Krzysztof Wojciechowski

Krzysztof Wojciechowski

29 lat

data urodzin:
15-01-1982
data śmierci:
04-08-2011
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Krzysztof Wojciechowski

mama Krzysia

12 lat temu

...
piękne słowa mamusiu Jareczka - bardzo, bardzo dziękuję... za zrozumienie i wszystkie jakże prawdziwe słowa i te wszystkie piękne wpisy, miałam ostatnio trochę problemów, stąd to, że rzadko tu bywam, ale postaram się poprawić, dziękuję i również przytulam

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Nigdy nie unikałam ludzi, którzy przeżywali cierpienie, do tych najstraszniejszych… po te malutkie… ale dla danego człowieka w danym momencie najważniejsze. To nic, że jeszcze dzisiaj, jutro, za rok będziemy … być może żyć spokojnie, nie doceniając codziennych małych radości i szczęść. Każdego dnia i każdej chwili życie nasze może ulec nieodwracalnej zmianie… która odwróci porządek świata i zabierze ze sobą wszystko to co kiedykolwiek się dla nas liczyło. Zabierze ze sobą sens naszych dni… część nas samych odejdzie na zawsze. Nigdy nie mówię… że dobrze, że tym razem nie ja… sama takie chwile musiałam przeżyć… ale zanim się zdarzyły zawsze zauważałam cierpienie innych. Czy sama doznałam pociechy, gdy jej potrzebowałam… cóż, przykro powiedzieć, ale nie. Wielu tak szybko zapomniało, jak to tylko było możliwe. Jest kilka osób na które mogę liczyć. Dlatego wiem , jak bardzo potrzebujesz rozmowy, wspomnień, po prostu bycia, czasem bez słów, ale po prostu bycia z drugim człowiekiem, który rozumie bez słów. Po śmierci naszych dzieci wielu obmawiało nas, że nie odwiedzamy i nie rozmawiamy… to oni czekali !!! na rewelacje, których nie dostali. To my mieliśmy przyjść do nich… ot ludzkie, głupie i egoistyczne myślenie. Ludzie rzadko myślą o przykrych rzeczach… myślą, że „omijając” … ominą cierpienie i przeznaczenie… to jednak nie możliwe. Dlatego zawsze jestem pokorna wobec przyszłości, wobec przeznaczenia i wiem, że dobre słowo, pocieszenie, być może do mnie wróci. A jeżeli nie… to mam poczucie spokoju…że komuś pomogłam, albo choć w maleńkim stopniu ulżyłam. Wierzę, że wszystko ma swój sens, ze nie ma przypadków… Wierzę również, że nasze dzieci dalej wypełniają swoje powołanie, ich śmierć była początkiem nowej drogi, wypełnionej pokojem i dobrem. Wierzę również, że kiedyś otrzymamy odpowiedź na pytanie „Dlaczego”… a właściwie to nie zdążymy go zadać… bo w jednej chwili wszystko stanie się tak proste i oczywiste. Może tylko przemknie nam przez myśl: Boże , dlaczego nie dałeś mi tego poznać wcześniej? A Bóg wtedy odpowie… Nie wiedziałaś, a uwierzyłaś i dlatego jesteś tu ze mną… W trudnych chwilach pamiętaj o tym i uwierz w dobro, które jest jeszcze przed Tobą. Los bywa okrutny do granic, ale bywa tez wzruszająco szczodry i choć dzisiaj trudno Ci to zrozumieć… to przyjedzie dzień, kiedy wszystko będzie inne… tęsknota i cierpienie nie minie… ale miłość pozwala nam ją każdego dnia znosić… Miłość pozwoli też zrozumieć to, czego zrozumieć nie można. Przytulam i przesyłam ciepłe pozdrowienia… trzymaj się nie poddawaj, jesteś bardzo, potrzebna!!!

``````````•:::::•
```¸,.•´¨`•.( -.- ).•´¨`•.,¸
```¨`•-α•--( “)(“ )-•-α •´ PAMIĘTAM W CODZIENNEJ MODLITWIE KRZYSIU

⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱

RENIA M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Nie ma Cię na tym świecie, moje dzieciątko najukochańsze!
A świat jakby jakby tego nie zauważył,
Życie innych toczy się dalej.
Tylko ja widzę ten świat zupełnie inaczej…

Czas życia i śmierci….
Jak mogłam przeżyć tyle bez Ciebie i żyję dalej.
Boże, gdzie byłeś wtedy, dlaczego na to pozwoliłeś?
Dlaczego nie zabrałeś wtedy mnie tylko Jego?
Po co Ci był potrzebny mój synek?
Dałeś mi Boże taki cud i skarb
I zabrałeś przedwcześnie…
Tyle marzeń niespełnionych,
Tyle życia do przeżycia..

A ja tu ani żyć ani umrzeć!!!!!!!!!!

Smutna rzeczywistość, codzienność doskwiera,
Pozostaje tylko sen,
Może mi się przyśnisz….
Gdzie spełniają się marzenia…..
Wszystko się rozmywa, pozostaje za mgłą…
Tylko zawiedzione nadzieje, niespełnione marzenia..
Pozostaje pustka, mrok..
Kiedy wszystko straciło sens….

Zabrakło Twojego uśmiechu, Twojej radości życia,
Pogody i optymizmu….
Pozostaje głuchy telefon, żadnego sms..
Za poźno by coś zmienić, naprawić,
Nie ma takich słów, które coś zmienią,
Skleją to co przepadło..
Byłeś promieniem słońca,
Gwiazdką na niebie, Iskrą nadziei..
Dla siebie nie oczekuję już
Tu na ziemi niczego dobrego,

Wysyłam teraz promyk światła do samego nieba
Niech tam Cię dosięgnie,
W moim sercu pozostaniesz na zawsze…
Spotkamy się po drugiej stronie tęczy…
---------{♥}-----{♥}-----{♥}------{♥}-----{♥}-----{♥}-----{♥}-----

 (,)  (,)  (,)   
╒▒╕╒▒╕╒▒╕
╘═╛╘═╛╘═╛
[\'] Światełka pamięci dla Ciebie KRZYSIU [\']

---------{♥}-----{♥}-----{♥}------{♥}-----{♥}-----{♥}-----{♥}-----
M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Codziennie po tysiąckroć razy nachodzi mnie pytanie: dlaczego?”

Dlaczego właśnie on?

Niczym pętla zaciska się na szyi. czuję się bezsilna, dusi mnie.

Zamyka na innych, deprawuje, wprawia w złość.

Nikt nie może mi odpowiedzieć: „dlaczego?”

żaden człowiek… ani Bóg …

Dlatego zamykam się jeszcze bardziej…

jestem sama ze swoim pytaniem…

Czasem pomaga kontakt z innymi osobami pogrążonymi w smutku, którzy rozumieją nasz ból i wspierają nas duchowo, tylko takie osoby potrafią z rozumieć co się wtedy przeżywa. Nasze aniołeczki tam w niebie też znalazły na pewno wielu przyjaciół. Za pośrednictwem internetu okazuje się jak wiele jest podobnych tragedii, o których normalni ludzie nie wiedzą i nie zdają sobie sprawy, ponieważ żyją swoim własnym życiem i nawet nie chcą rozmawiać o takich dramatach, aby ich podobne smutki i tragedie nie dotykały. Myślą sobie, Och jak mi ciebie żal, jak ci współczuję, ale jak to dobrze że to nie mnie dotknęła ta tragedia, że to nie moje dziecko i nie mnie to dotyczy.
Oni mają szczęście,które nam odebrano!!!!!

GDYBY TYLKO MOŻNA BYŁO COFNĄĆ CZAS ...KRZYSIU

*****************************************************************************
POZDRAWIAM CIEPLUTKO NA DŁUGI WEEKEND
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

a pustki po Tobie synku nie jest w stanie wypełnić nikt...

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Każdego dnia brakuje mi Ciebie

każdego dnia czuję, że nie wszystko jest w całości

każdego dnia ból przenika ranę duszy

każdego dnia powracają okropności cierpienia.

Wiem, ból to mój towarzysz na zawsze,

rano i wieczorem,

dlaczego zabrano mi ciebie?

dlaczego ukarano nas takim cierpieniem?

nam dano dożywotnią karę bez żadnej litości.

Byłeś moim aniołkiem, zabrano mi Ciebie…

Boję się przyszłości.

Boję się każdego dnia, czuję Twój brak,

boję się powracającej tęsknoty.

Nie rozumiem tej pustki,

która będzie tak trwać już na zawsze.

*✿*• KRZYSIU PAMIĘTAM.✿.•*

✿.•*✿*•..✿•*✿✿.•*✿*•..✿•*✿✿.•*✿*•..✿•*✿✿.•*✿*•..✿•*✿

M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Krzysztof Wojciechowski

Anonimowy

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 136 137 138 139 140 ... 184 185 186