Krzysztof Wojciechowski
29 lat
| data urodzin: | 15-01-1982 |
| data śmierci: | 04-08-2011 |
| krótki URL: |
Anonimowy
12 lat temu
Nie mogłem wiedzieć,
Ze to ostatni raz…
Na drewnianym stołku
przy jej łóżku siedziałem .
Mariola oczy pełne łez miała-
Jak matkę w rękę pocałowałem .
Dziewczyna spytała:
Czy śmierć boli?
Nie miałem siły udawać,
Ze pytania nie rozumiem.
Czy umierających boli ?-nie wiem.
Tych co pozostają strasznie rani…
Lepiej byłoby umrzeć ,
Niż ze świadomością żyć ,
Ze nie można było pomóc…
Śmierć umierających tylko raz boli.
Tym co żywi pozostają,
Potrafi całe życie zmienić.
Jeśli tam już będziesz ,Boga poproś-
Abym to wszystko wytrzymał.
ks.Lucjan Szczepaniak
•♥•°*”~ ~”*°•♥•°*”~ ~”*°•♥•°*”~ ~”*°•♥•
♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥
KRZYSIU
░░░░░░░░░░░░░░░░░░█░░░░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░░░███░░░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░░██░██░░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░░██░██░░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░██░░░██░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░██░░░░░██░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░██░░░░░░░██░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░██░░░░░░░░░██░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░██░░░░░░░░░██░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░██░░░█░░░██░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░██░█░██░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░░░███░░░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░███████░░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░█████████░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░██████████████████░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░█████████░░█████████░░░░░░░░░
░░░░░░░░██████████░░██████████░░░░░░░░
░░░░░░░░░███████░░░░░░███████░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░████████░░████████░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░███████░░███████░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░█████░░█████░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░████░░████░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░████████░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░░░░████████░░░░░░░░░░░░░░░
░░░░░░░░░░░░██████████████░░░░░░░░░░░░
♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥
PIĘKNYCH SNÓW
W WIECZNEJ PRZESTRZENI
I MOJE WSPOMNIENIE
♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥██♥
BARDZO DZIĘKUJĘ ZA PAMIĘĆ DLA JARECZKA I MOJEJ MAMY I BRATA RYSIA
CIEPLUTKO POZDRAWIAM
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Wiersz wyczytany w necie a tak wiernie odtwarza nasz świat.Ludzie ,którzy nie przeżyli takiej tragedii nie chcą mówić o śmierci, unikają tego tematu wręcz się go boją, myślą jak dobrze że mnie to nie dotyczy więc po co mam słuchać, mówić o tym, Jestem samotna wśród ludzi, poniekąd jest to mój świadomy wybór, wolę moją samotnię niż rozmowy o pogodzie… bo jakie ja mam prawo żyć normalnym życiem, kiedy moje dziecko nie żyje….
”Jest słoń w pokoju
Jest duży i ciężki i jest ciężko go obejść
my omijamy go mówiąc jak się czujesz?
odpowiadamy dobrze
i tysiąc różnych formułek
mówimy o pogodzie
mówimy o pracy
mówimy o wszystkim
z wyjątkiem słonia w pokoju
słoń jest w pokoju
wszyscy wiedzą że jest
myślimy o nim gdy mówimy
jest w naszej pamięci
dla nas jest to bardzo duży słoń
ale o nim nie mówimy
proszę wymów imię jego
proszę powiedz Ewa, Kasia lub Adam
proszę mówmy o słoniu w pokoju
jeżeli nie możemy mówić o śmierci
mówmy o życiu
powiedz Kasia i proszę nie odwracaj wzroku
potrzebuje Cię,ale ty odchodzisz
jestem samotna w pokoju
z moim wielkim słoniem.”
─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─
……jak na deszczu łza
cały ten świat
bez Ciebie mój KRZYSIU
nie znaczy nic ……
─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─
Przez piątek i sobotę mogę być niędostepna,ale zapewniam o swojej pamięci i modlitwie za nasze aniołeczki.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Renia m.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Krzysiu :( ...
Anonimowy
12 lat temu
Anonimowy
12 lat temu
Idę przez cmentarz o wieczorowej porze.
Światło z mogiły rozświetla mrok nocy.
Kamienne krzyże ,posagi,tablice.
Zamknęły życia tak wiele w niemocy.
Ale wiedziałam ,że co śmierć zniszczyła.
I czarna ziemia przyjęła do wnętrza.
Wnet się jutrzenką świetlistą zapali.
Siłą zwycięstwa to nadziei tęcza.
Stoję znów w miejscu.
Prawie takim samym.
I żal okrutny rozrywa mi dusze.
I nie chce płakać,ten potok wstrzymuje.
Lecz nie potrafię i zapłakać muszę.
I wciąż mnie trwoży ostatnie kuszenie.
Łzy jak diamenty i diabelska nuta.
I ciągle słyszę słowa,które gasną.
...Już się nie lękaj,to mu się nie uda....
Znów póżną wiosna przekwita kaczeniec.
I białe róże w śmietniku wyrzucone.
Zdawać się może ,że drzwi już zamknięte.
Ale naprawdę nic nie jest skończone.
Przemijać będą mroki i wieczory.
Jesienie,zimy,wiosny,ciepłe lata.
A mnie wciąż serce będzie z żalu szaleć.
I łzy wyciskać tą okrutną datą.
⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱
___KRZYSIU____
W GŁĘBOKI SPOKÓJ
NIEBIAŃSKĄ CISZĘ
DUSZA SIĘ TWOJA
ZATAPIA POWOLI
TAM GDZIE JUŻ
LUDZKICH GŁOSÓW
NIE SŁYSZYSZ
GDZIE NIC NIE DRĘCZY
I NIC NIE BOLI.....
⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Anonimowy
12 lat temu
serce moje...
Anonimowy
12 lat temu
I słów już zabrakło
I łez już brak
Usta otwarte lecz krzyku nie słychać,
I niby oddycham i duszę się w sobie
Patrzę, nie widzę
Dotykam, nie czuję
Puste ręce…
Puste ramiona…
Modlę się, pytam
Jakim cudem jeszcze ….
Żyję????
˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜
Tak bardzo chciałabym potrzymać Twoją najdroższą rączkę, syneczku, poczuć ciepło Twej dłoni, dlaczego to takie nieosiągalne ******
˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜
Jak teraz o tym myślę o tym dniu, to było tak jakby wybuchła bomba i w ułamku sekundy zniszczyła skarb, który miał być wieczny, nienaruszalny, niezniszczalny, a tymczasem ten mój skarb miał się zmienić się w garstkę prochu, na który patrzyłam nie dowierzając, że to niemożliwe, że przecież to nie może się tak skończyć, to nie może dziać się naprawdę. Przecież byłeś tu i miałeś być zawsze, tymczasem co? nie ma ? jak to nie ma? nie będzie? nigdy? nie, to nie może być prawdą. Cały dotychczasowy świat runął w gruzach, a ja patrzyłam jak osłupiała, niezdolna zrobić żadnego kroku, żadnego gestu, nie mogąc wydobyć z siebie żadnego słowa. Czułam tylko ogromny lodowaty chłód i przerażającą pustkę. Tę pustkę, którą nie ma czym wypełnić, która pozostała i pozostanie niewypełniona, niczym nie zastąpiona, pozostanie na zawsze.
Zniknąłeś mi z oczu, lecz nigdy z serca ,MÓJ KRZYSIU...!!!!
˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜
DZIĘKUJĘ ZA PAMIĘĆ O MOIM JARUNIU I MOICH BLISKICH.
POZDRAWIAM SERDECZNIE
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Anonimowy
12 lat temu
ech... serce moje ...
e-Pamiątka

Krzysztof Wojciechowski - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 93
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 246
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 171 340



