Krzysztof Wojciechowski
29 lat
| data urodzin: | 15-01-1982 |
| data śmierci: | 04-08-2011 |
| krótki URL: |
Anonimowy
12 lat temu
Twój Płomień
Zapalcie na mym grobie znicz,
Niech płonie on ku mojej czci,
Nie zapomnijcie, że od Was odszedłem,
Nie zapomnijcie, że Was kochałem,
Że się bawiłem, że się śmiałem.
Dziś pozostaje jedynie płomień,
Który oświetla moje nazwisko,
Został jedynie on,
Czerwienią się kołysze,
Na wietrze jego wielkość maleje.
Zwykły płomień,
Tak niewiele,
A dla mnie to teraz wszystko co mam...
1.XI Święto Wszystkich Świętych
Światełko pamięci
_____◕___________◕
_____◕_______________◕
___◕_________ ۩_________◕
__◕________ ۩___۩________◕
_◕________ ۩_____۩________◕
_◕_______ ۩_______۩________◕
_◕________ ۩__۩__۩_________◕
_◕_________ ۩_۩_۩__________◕
__◕________█▓▓▓▓________ ◕
___◕______ █▓▓▓▓▓_______◕
____◕_____ █▓▓▓▓▓______◕
______◕___ █▓▓▓▓▓____◕
________◕_ ██▓▓▓▓_◕
_________ ██▓▓▓▓▓
_______███████████_______
Miliony światełek i modlitwa dla tych, których już z nami tutaj nie ma[*]
_______KRZYSIU________
♥*•.¸.•*♥*•.¸.•* ♥*•.¸.•* ♥♥*•.¸.•*♥*•.¸.•* ♥*•.¸.•* ♥♥*•.¸.•*♥*•.¸.•* ♥*•.¸.•* ♥
RENIA.M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
...ech... tak tu smutno bez Ciebie...
Anonimowy
12 lat temu
...kochany...
Anonimowy
12 lat temu
(*) (*) (*)
Anonimowy
12 lat temu
Idąc przez życie wydaje ci się,
Że wszystko umiesz,
Wszystko zniesiesz,
Wiesz czego potrzebujesz
Lecz w jeden dzień Jak zmieniająca się pogoda
W życiu zapanuje chaos i niezgoda.
Zmienia się wokół ciebie wszystko
Całe ci znane przez lata środowisko.
Zapominasz jak pływać,
Jak wypoczywać,
Jak założyć buty
I jak iść na skróty
Gdy zamykasz oczy
Nawet sen cię męczy
A wstając rano
Znów dzień cię dręczy
Wszystko się zmienia
Cały ten okrutny świat,
Lecz trzeba to wszystko przetrwać.
Z odwiecznym zapytaniem – JAK?????????????
¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.
„ Ja się nie skarżę na swój los, potulna jestem jak baranek,
i tylko mam nadzieję, że….że chyba wiesz ,co robisz Panie.
Ile mam grzechów? któż to wie, a do liczenia nie mam glowy.
Wszystkie darujesz mi i tak, nie jesteś przecież drobiazgowy!
Lecz czemu mnie do raju bram prowadzisz drogą taką krętą,
i czemu wciąż doświadczasz tak, jak gdybyś chciał uczynić świętą.
Nie chce się skarżyć na swój los, nie proszę więcej,
niż dać możesz i cięgle mam nadzieje,
że.. że chyba wiesz,co robisz Boże.
I tylko czasem przemknie myśl „Przecież nie jestem tu za karę.
Czemu mi dałeś wiarę w cud, a potem odebrałeś wszystko.
Ja się nie skarzę na swój los, ale nie opuszczaj mnie Panie. „
¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸
Kocham Cię, tęsknię za Tobą i czekam na Ciebie, może zobaczę Cię radosnym i uśmiechniętym KRZYSIU.
¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸.•*•.★.•*•.¸¸
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Trzeba uczyć się siebie na nowo, bo tamto stare ja umarło razem z Nim. „Wymyślać” siebie na nowo. Spróbować tchnąć życie w kukłę, która z nas została. I dni jakoś same się toczą. Choć wolno niemiłosiernie. Cierpliwie czekać, aż zacznie się czegoś chcieć. Gdzieś pojechać, coś zobaczyć, mieć coś nowego. I powalczyć ze skradającym się uczuciem zdrady wobec dziecka. Jak ja mogę się z czegoś cieszyć i śmiać, pozwolić na jakiejś wyjście, nowy zakup gdy moje dziecko nie żyje i jest zakopane pod ziemią. Zdrada! Zdrada! – krzyczy coś w środku. Zapomniałaś o swoim dziecku? Wyrzuciłaś je z pamięci? Kanty bólu z czasem łagodnieją, powoli uczę się z tym żyć. Przez chwilę można znaleźć ukojenie, odetchnąć głębiej. Na początku się TEGO nie zauważa, ale TO jest. Niezależnie od nas. Jak i większość naszego życia. Sinusoida lepszych i gorszych dni krąży niespokojnie. To się wspina; to opada. Czas rozdzierania i czas zszywania. Czas beznadziei i czas nadziei. Co i raz dopada mnie myśl jak to możliwe, że ja żyję i dalej „w miarę normalnie”, gram w tym filmie bez jednego aktora. A ze światem nie stało się nic.
To późniejsze PO, już nieco spokojniejsze, nigdy nie będzie takie NORMALNE, bo być nie może. To życie obdarte z poczucia bezpieczeństwa, z poczucia jakiejkolwiek kontroli nad życiem swoim i swoich bliskich. Ale żyjemy, a każdy dzień przybliża nas do spotkania…
═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─
Tyle marzeń nie spełnionych, tyle wypraw nie odbytych, tyle słów nie wypowiedzianych, tyle rzeczy nie poznanych…. KRZYSIU......
═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
kocham Cię... i zawsze już tak będzie Krzysiu mój ...
Anonimowy
12 lat temu
...serce moje, szczęście Ty moje... tak bardzo Ciebie brak ...
Anonimowy
12 lat temu
Co tu jest prawdą, co nie ?
Po której stronie jest sens ?
Bo jeśli tam, po co jest
Ten nasz świat ?
Ci, co odchodzą
Wciąż z nami są.
Czujesz ich pomoc,
Gdy jest źle.
Więc gdy z ciemnością
Rozmawiasz, to...
Oni Cię widzą,
Oni są..
˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜
Świat się zmienia, zawitała jesień a z nią nowe życie i nowe nadzieje .Tylko ja jestem wciąż smutna i bez nadziei. Tak bardzo mi Ciebie brakuje mój ukochany syneczku. Tyle jest we mnie żalu i tyle rozgoryczenia, że nie potrafię się niczym cieszyć. Ale dziękuje losowi za to, że dał mi Ciebie, że umiałam poczuć tą matczyną miłość, chociaż nie wiem dlaczego na tak krótko. Byłeś wyjątkowy, Bardzo Cię kocham i tęsknię za Tobą. Całuję Cię mocno. Chce mi się wyć. Nie potrafię pogodzić się z losem a moja bezsilność mnie dobija, czy jest ktoś kto mi powie, dlaczego los potrafi być tak okrutny. Już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Nie potrafię zapomnieć, i nie potrafię wrócić do dawnego życia. Jestem chora i smutna i nie wiem dokąd zmierzam. Los ofiarował mi cud i skarb, a potem zabrał. Może nie doceniałam tego co miałam, może jestem złym człowiekiem, może moje postępowanie nie zawsze było jak należy. Wiem, że nikt nie jest doskonały, ale nie wszystkim los daje taką lekcje. Najgorsze jest to, że nic nie mogłam zrobić, nic nie zrobiłam. Oddałabym wszystko, żeby mój synek wrócił. Najgorsze jest to, że ja nie mam takiej wiary, że staram się znów uwierzyć, ale to nie takie proste. Kocham Cię bardzo mocno, tęsknię, ściskam i przytulam mocno do mojego zranionego serca.
˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜
_____KRZYSIU______
SPOTKAMY SIĘ JESZCZE KIEDYŚ,
ALE JUŻ PO DRUGIEJ STRONIE
˜”*°•°*”˜•°*”˜*°*˜”*°•°*”˜*°*˜”*°•˜”*°•°*”˜
NIEDZIELNE POZDROWIENIA
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Uwierzyć... w co...
Jak spać, gdy się serce tłucze?
Jak mam spać?
Jak żyć, gdy się świat rozsypał w drobny mak?
Jak ze wspomnień płatków wskrzesić uśmiech Twój?
Jak mam na rozpaczy statku unieść ból?
Kiedy niebo nas - nam zabiera
Chcę wierzyć w raj
Raju trzeba z nieba
Chcę siłę brać
Jak z fotografii skrawka wskrzesić ją?
Tę moc, co do końca światła ma twarz Twą.
Jak mam przeżyć tu bez Ciebie?
Ciemność tylu chwil
Jak mam, jak mam dojść do siebie?
Pomóż mi
Dojść do jutra, przejść myśli próg
Zgodzić się z losem, dar otrzymać
Uwierzyć w sens przeznaczenia
Będzie raj, więc śmierci nie ma
Kiedy niebo nas - nam zabiera
Chcę wierzyć w raj!
Kiedy niebo nas - nam zabiera
Niech siłę da!
Siłę mi daj! Wielką!
Chcę wierzyć w raj!
Choć coś czasem z dniem się skończy - znajdziesz raj...
/piosenka Ewy Farny/
*•.¸ ❀ ¸.•*•.¸ ❀ ¸.*•.¸ ❀ ¸.•**•.¸ ❀ ¸.•*•.¸ ❀ ¸.*•.¸ ❀ ¸.•**•.¸ ❀ ¸.•*•.¸ ❀ ¸.*•.¸ ❀ ¸.•*
NASZE NORMALNE ŻYCIE ODESZŁO - SKOŃCZYŁO SIĘ
*•.¸ ❀ ¸.•KRZYSIU *•.¸ ❀ ¸.•
*•.¸ ❀ ¸.•*•.¸ ❀ ¸.*•.¸ ❀ ¸.•**•.¸ ❀ ¸.•*•.¸ ❀ ¸.*•.¸ ❀ ¸.•**•.¸ ❀ ¸.•*•.¸ ❀ ¸.*•.¸ ❀ ¸.•*
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
e-Pamiątka

Krzysztof Wojciechowski - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 18
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 224
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 027 913



