Wiktoria Piskorz
0 lat
| data urodzin: | 22-09-2005 |
| data śmierci: | 13-05-2006 |
| krótki URL: |
Rodzice
14 lat temu
Lista życzeń osieroconych rodziców
1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.
2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie.
3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to.
4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu.
5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.
6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.
7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.
8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.
9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje.
10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.
11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.
12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.
13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.
14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.
15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie.
16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz.
19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.
20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.
Mamusia
14 lat temu
Zdarza się, że Anioły schodzą na ziemię...
To Bóg je wysyła...
Zasypiają by otworzyć oczy przy matce...
Potem dorastają urocze, pogodne...
Mało, kto dostrzega ich skrzydła...
A mimo to zdobywają serca uśmiechem...
I skromnością...
Niczego nieświadome znów zasypiają...
I budzą się w niebie, tak po prostu...
Mama
14 lat temu
[ Dodano: Sro Mar 25, 2009 13:11 ]
Tak bardzo potrzebuję kogoś
Kto by mnie zrozumiał
Kto by mnie przytulił
I wytłumaczyć umiał
Dlaczego moja Witunia
Musiała mnie zostawić
Dlaczego mnie opuściła
Czy Bóg to sprawił
Czy byłam wredną matką
Czy o siebie nie dbałam
Starałam się o to Dziecko
I tak bardzo kochałam
Lecz widocznie Bóg
Miał inne wobec Niej plany
Pewnie Witusi potrzebował
Jego wyrok nie jest zbadany
Staram się to zrozumieć
Ogarnąć swym umysłem
Lecz niestety nijak
Teraz intelektem nie błysnę
Więc zostałam sama
W swym bólu ogromnym
Boże!Powiedz czemu
Wytłumacz się! Chociaż słowem skromnym
Mamusia
14 lat temu
Kiedy kończy się dzień..
I wszystko już śpi
Zapalam pod powieką światło
By móc widzieć Ciebie...
Nie,to nie jest sen-
-To TY .
Wyciągasz swoje dłonie
Uśmiechasz się..
Mówisz-nie płacz mamusiu
Jest mi tu dobrze...
Obejmujesz ramionkami mą szyję
Szepczesz cichutko
-Kocham Cię-
Zapadam w sen,bo wiem...
Że chociaż rano nie przytulę Ciebie-
Ty jesteś,ciągle obecny
i czuwasz ...
Dziękuję Aniołku...
Mamusia
14 lat temu
O piekących oczach po nocy nieprzespanej
O niecierpliwym płaczu co budzi nad ranem
O braku siły na książki czytanie
O zbyt krótkim dniu na przyjaciół spotkanie
.....
O tym wciąż marzę, wciąż tego chcę
Każdego dnia pragnę a nocą śnię
A wszystko to mym udziałem by było
Gdyby tylko me dziecko wciąż żyło!
A tak ramiona puste zostały
I złe pocieszania "to nic, był taki mały"
I serce które ciągle płacze
I tęskna myśl co wciąż się w głowie kołacze...
Mamusia
14 lat temu
Choć poznać nie zdołałam
Tak bardzo Cię ukochałam
Choć życie Twe krótko trwało
Tak wiele bólu zostało
Choć zgaszone me marzenia
Nie doczekają się spełnienia
To „dlaczego” już nie pytam
Lecz resztką sił nadzieję chwytam
Że w końcu ze szczęścia zapłaczę
Kiedy Cię spotkam, przytulę, zobaczę...
Mamusia
14 lat temu
Bose aniołki siedza na chmurkach,
A kazdy lekko jak piórko fruwa
I każdy czuwa, cichutko czuwa
Nad tatą, który płakać nie zawsze umie,
Nad dziadkiem, babcią smutną czasami i swoją mamą -osnutą łzami
I każdy woła cicho z daleka: mamo już nie płacz, mamo ja czekam..
Mamusia
14 lat temu
Twego powrotu czekam na próżno.
Twe serce zimne, nie bije wcale,
ile bym dała by biło dalej.
Kolory świata przechodzą w jesień,
a ja samotna chodzę po lesie.
Lecz las to ludzi obcych, dalekich,
co patrzą na nas słabych, kalekich.
Kalectwem moim na całe życie,
będzie żałoba po małym bycie.
Które zjawiło się niespodzianie
i nastawiona na jego trwanie
nie będę nigdy z tym pogodzona
że go tu nie ma w moich ramionach
Po mej Iskierce pustka została
Gdzie teraz jesteś Iskierko mała?
Mamusia
14 lat temu
„Z nadzieją przez ból”
Dziś moje łzy,
jak krople krwi
mej duszy poranionej,
bo bólem mym
i żalem tym
po brzegi przepełnionej.
Każdego dnia
ma rozpacz trwa;
ramiona ciągle puste,
wciąż szukam Cię
i w noc i w dzień
zapełnić pragnę pustkę.
I minął rok,
minęły dwa
i trzeci też już minął…
A smutek mój,
wciąż jeszcze trwa,
wciąż jeszcze nie odpłynął…
I nie ma co
już łudzić się,
że żal mój kiedyś minie;
no, chyba że
gdy spotkam Cię
w Niebiańskiej tej Krainie.
Gdzie nie ma łez,
gdzie cierpień kres
i słońce zawsze świeci...
To właśnie tam,
u Nieba bram -
tam spotkam moje Dziecko…
Mamusia
14 lat temu
„Moja prośba o Cud”
Ciężko dalej iść przed siebie,
ciężko przyjąć taki los,
więc Ty, Boże przyjdź w potrzebie,
Ty mi pomóż przyjąć cios…
Czym ja, Panie, zawiniłam?
Czy odpowiesz dzisiaj mi?
Że być Mamą tylko chciałam?
Że Dziecina mi się śni?
Że chcę tulić, chcę całować,
miłość memu Dziecku dać?
Że chcę radość ofiarować,
sercem przy mym Dziecku trwać?
Więc Cię proszę dzisiaj Panie,
Otrzyj z oczu moich łzy…
W serce moje wlej nadzieję,
że narodzin przyjdą dni…
Że doczekam tej godziny,
gdy zaświeci słońce nam,
że usłyszę słodkie: ”Mama”
i zapomnę smak mych ran…
e-Pamiątka

Wiktoria Piskorz - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 72
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 246
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 171 323



