Stanisław Zięba

Stanisław Zięba

58 lat

data urodzin:
04-02-1953
data śmierci:
19-02-2011
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Stanisław Zięba

S

14 lat temu

ciężko,dzisiaj się natchnęłam na wasze obrączki,pamiętasz jak chciałeś mi je dać a potem Ewie na ślub,że Tobie są nie potrzebne ?tak bardzo Ciebie brakuje(*)

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Córka

14 lat temu

tato,cały weekend rozmawiałyśmy z Ewą i wspominałyśmy jak to było...byliśmy wszyscy u dziadka,brakowało tylko Ciebie(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Mama aniołka Kacperka.M♥

14 lat temu

____$$$$
__$$$__$$$$___$$$
_$$$____$$$__$$$$$$
_$$______$$$ $$$__$$
_$$_______$$$$___$$$
_$$_________$____$$$
_$$_____________$$$
__$$__PAMIĘTAM__$$
__$$____________$
___$$__________$
____$$$______$$
_____$$$___$$$
_______$$__$$
_______$$$$
______$$$$
_____$$$$
_____$$
_____$

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

S

14 lat temu

niedzielne światełko(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Mama aniołka Kacperka.M♥

14 lat temu

```````(
````````)
```````((
```````)
``````( , )
`````(( , )))
`````((( , ))
````((( , )))))
`00000___00000
0000000_0000000
000000000000000
`0000000000000
``00000000000
````0000000
``````000
```````0
``````
````
``
~♥ ~ ♥ ~
PAMIĘTAM
~♥ ~ ♥ ~ ♥ ~

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Saba

14 lat temu

wczoraj przyjechała Ewa z Darkiem i Kamilem,dzisiaj przyjdziemy do Ciebie.Pamiętam zawsze i wszędzie(*)

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Mama aniołka Kacperka.M♥

14 lat temu

+````````(
+````````))
+````````)
+```````((,))
+``````( (,)))
+```````[II]
+`````[*_*_*]
+`````[**_**]
+`````[*_*_*]
+````[♥♥♥♥♥♥♥]
____ ,+.*`,+.*`,+.
_,+.*`,+.*`,+.
+.*`,+.*`,+.
+.*`,+.*`,+.
_,+.*`,+.*`,+.
_____ ,+.*`,+.*`,+. .
`•.¸(``•.¸ ¸.•`´)¸.•`´)
«´¨ •.¸PAMIĘTAM .:(
( ¸.•`´(¸.•`´ ``•.¸

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Sabina

14 lat temu

najjaśniejsze światełko pamięci Tato(*)

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

Sabina

14 lat temu

{*}{*}{*}

Zgłoś nadużycie

Stanisław Zięba

S

14 lat temu

beznadziejna pustka.Wiesz,jak mi smutno bez Ciebie?pamiętam ten tydzien w szpitalu jak dziś,jak w poniedziałek powiedziałeś,że będziesz ze 4 dni,a we wtorek,że jest kiepsko.Powiedziałeś to ot tak sobie,chyba żebym się z tym liczyła a może ,że nie usłyszę?Słyszałam,tylko tego nie doposzczałam do siebie.Teraz to wiem.Może wtedy powinniśmy porozmawiać o śmierci i dalszym życiu?Póżniej było tak sobie w szpitalu,myslałam,że lepiej ale jak przestałeś chodzić to zadzwoniłam do Ewy,że powinna przyjechać.We czwartek jadąc do Ciebie zadzwoniłam i nie mogłam Cię wogóle zrozumieć przez telefon.to był koszmar.Byłeśtaki słabiutki.Nawet mnie nie ochrzaniłeś,że przyjechałam do Ciebie w odwiedziny a zajmuję się innymi pacjentami:)z tym pogadać,temu podać picie a jeszcze jendemu zrobić herbatkę.Ten pacjent obok Twojego łóżka mi pwoeidział,że chyba jest w niebie,że anioł tu chodzi:) i mnie pocałował w rękę.Ciekawe co z nim?We czwartek kupiłam ci bluzę na zamek,żebyś sobie ją zakładał i ,że będzie Ci wygodniej ją ubrać.A Ty nic nie mówiłeś i nie ubrałeś jej ani razu.w piątek przyjechała rano Anka z Andrzejem i sernikiem dla Ciebie:),potem Ewa z Darkiem na których tak czekałeś.A w sobotę?Zjezdziłyśmy z Ewą pół Krakowa,żeby Ci kupić świeżo uwędzone udko z kurczaka,żeby było cieplutkie pędziłyśmy do Ciebie a tu ....lekarz mnie wezwał,żeby pozbierać rzeczy bo stan się pogorszył i że śpisz.Chłopcy dojechali do szpitala i zaczęli pakować wszystko.Dramat.Spałeś i tak śmiesznie marszczyłeś nos we śnie.Pokazywałam Ewie to.Posiedzieliśmy i pocaławałam Cię w czoło mówiąc,że przyjedziemy wieczorem jak się wyśpisz i będziesz mocniejszy,I tyle.przyjechałyśmy wieczorem ale żeby się z Tobą pożegnać.Była 17.50.Bez sensu to wszystko.Wreszcie mogłam to wszystko wypowiedzieć,cały ten tydzień opowiedzieć.Byłeś taki spokojny i ładny jak dziecko w tym prześcieradle.Taki spokojny i ciepły.Bo w kostnicy już byłeś zmieniony,jakiś taki malutki i staruszek.A miałeś dopiero 58lat

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 90 91 92 93 94 ... 116 117 118