Philip Bartlomiej de Lorme

Philip Bartlomiej de Lorme

2 miesiące

data urodzin:
10-03-2009
data śmierci:
11-05-2009
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Philip Bartlomiej de Lorme

Rodzina Ujejskich

15 lat temu

Drogi Filipku, nigdy o tobie nie zapomnimy, mimo iż cię nie znaliśmy Twoje odejście było dla nas bardzo trudne.Nawet teraz kiedy jesteś już daleko, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach.

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

Gabrysia

15 lat temu

Filipku, chociaż cię nie poznałam, wiedz że zawsze byłeś i będziesz w moim sercu.Pamięć o tobie nigdy nie wyblaknie w moich wspomnieniach.Spełniłeś już swoją misje, więc teraz śpij spokojnie.

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

Anonim

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

mama dominisi juli

15 lat temu

[*]

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

Mama Aniołka Patryka.

15 lat temu

Każdy dzień jest dla nas rocznicą....
każdy dzień jest dla nas czekaniem...
Każdy dzień utopiony w tęsknocie...
Każdy dzień naznaczony rozstaniem...
Każdy dzień, nawet ten kiedy uśmiech,
Nawet ten zawiązany wspomnieniem...
Każdy dzień, dzień bez dziecka swojego
Jest dla rodziców ogromnym cierpieniem...
<+>``````(
<+>``````))
<+>`````((,))
<+>`````((,)))
<+>`````[$$$]
<+>`````[$$$]
<+>`````[$$$]
<+>`````[$$$]
<+><+><+><+>
Światełko pamięci…


patrykmatysiak.pamietajmy.com.pl

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

mama Skrzacika Oliwki

15 lat temu

*````
*`````)
*````(*)
*```((*)))
*```(((*))
*```[___]
*```[___]
*```[___]
*``@@@@


Każdy dzień jest dla nas rocznicą....
każdy dzień jest dla nas czekaniem...
Każdy dzień utopiony w tęsknocie...
Każdy dzień naznaczony rozstaniem...
Każdy dzień, nawet ten kiedy uśmiech,
Nawet ten zawiązany wspomnieniem...
Każdy dzień, dzień bez dziecka swojego
Jest dla rodziców ogromnym cierpieniem...

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

Anonim

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

mamaAnielskiejMariki

15 lat temu

"Nikt nie potrafi powiedzieć DLACZEGO?. Do bram niebieskich zapukało dziecię, wiedząc że nie ma go już na swiecie. Po jego twarzy lezki spływały i szeptał przy tym...."Ja chce do mamy". Czy tak naprawdę stac się musiało?- w głowce zadawał sobie pytanie. Nagle brame otworzył Stróz Anioł Jego i głośno powiedział..."Nie placz kolego. Troszkę pobedziesz tu z nami i wkrotce spotkasz się z rodzicami. Dziecie spojrzało na Stróża swego wciąż nie mogąc pojąc Dlaczego. Bardzo chcialo wrócić do mamy i nie przechodzic przez próg tej bramy. Anioł wziąl wtedy dziecię na ręce pokiwal głową jakby w podzience, coś mu tłumaczył wyjasniał Dlaczego mówil tak cicho by nikt nie słyszał tego. Po krótkiej chwili dziecię na niego spojrzało, przetarlo oczka, plakac przestało. Wtuliło się mocno w Aniola ramiona szepczac do ucha...."Chodźmy do Boga". Gdy przechodzili przez wileką bramę dziecię spojrzało jeszcze przez ramię. Pomachało rączką na pożegnanie swojej jedynej, najdroższej mamie. Gdy się wrota za nim zamkneły synek wyszeptał jeszcze te słowa....." Każdego dnia przychodzil tu będę, by was powitać kochani rodzice. Będę sie modlil za Wami do Boga by nigdy wiecej nie spotkala was trwoga. Za mnie kochajcie moje rodzenstwo i pielęgnujcie swoje małżeństwo. Chociaz Wam nigdy nie powiedzialem- Kocham Was Bardzo- (a tak bardzo chcialem). I zanim Anioł się zorientował, dziecię zasneło w jego ramionach ze smutną minka, słonymi łzami, bo bedzie tęsknić za rodzicami.........."

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

śostrzyczka Martynka

15 lat temu

Filipku nie którzy mówią że jak ktoś umrze to go nie ma.Ato nie prawda ty jesteś z nami cały czas choć cię nie widzimy

Zgłoś nadużycie

Philip Bartlomiej de Lorme

Anonim

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 31 32 33 34 35 ... 46 47 48