Krzysztof Wojciechowski
29 lat
| data urodzin: | 15-01-1982 |
| data śmierci: | 04-08-2011 |
| krótki URL: |
Anonimowy
12 lat temu
“Mamo nie płacz bardzo Cię proszę
Przecież trzeba, abym stąd odszedł
Pójdę, aby się już spotkać z Panem
W Twojej pamięci Mamo pozostanę
Nie płacz Kochana, że stąd odchodzę
Będę na Ciebie czekał tam z Bogiem
Będę się modlił wspólnie z Aniołami
Abyśmy się razem tu kiedyś spotkali
Odchodzę radosny i nic mnie nie boli
Sam Jezus przy śmierci mojej tu stoi
Mnie więcej niczego tutaj nie trzeba
Mamusiu ja ufam że pójdę do nieba.”
─═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═──═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═─
---------(
---------) \\
--------/ , (
--------\\ ) /
---- .--`Y´--.
----|`·-----·´|
----|`· :...|
----
----.·´¯`· . • .·´¯`·._
---¯-.__.-·´ . `·-.__.·KRZYSIU
─═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═──═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═─
Dla mnie zatrzymał się czas , On zawsze będzie W jednym miejscu stał . W mych myślach , w głowie We wspomnieniach , których nigdy nie zapomnę ... Które będą żyć ze mną póki oddycham , To jest potęga chwili ... ,Nie czas jest nam dany, ale chwila. Naszym zadaniem jest uczynić z tej chwili czas\" ..
─═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═──═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═──═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═──═ڿڰۣڿ☼ * ☼ڿڰۣڿ═─
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Śmierć miała zmienić sposób,
w jaki mogłam obdarzyć
swoje Dziecko miłością,ale
nie mogła mnie pozbawić
samej Miłości....
A jeśli się kogoś kocha,
ten ktoś nie może odejść.
──═♦ ★ ⊱☆⊰ ★ ♦═── ──═♦ ★ ⊱☆⊰ ★ ♦═──
Nie jesteśmy osamotnieni.
Jesteśmy Przyjaciółmi Zjednoczonymi Cierpieniem.
Obdarowujemy się miłością, zrozumieniem i nadzieją.
Nasze dzieci odeszły w rożnym wieku i rożnych okolicznościach,
lecz nasza miłość do nich łączy nas.
Twój ból jest moim bólem, twoja nadzieja – moją nadzieją.
Pochodzimy ze wszystkich środowisk, mamy różne zawody,
jesteśmy rodziną wyjątkową i tak bogatą,
bo nie ma wśród nas barier wiary ani rasy,
są wśród nas młodzi i starzy.
Żałoba niektórych już jakby przycichła, ból innych jest świeży i tak dojmujący,
że są bezradni i nie widzą dla siebie nadziei.
Niektórzy znaleźli oparcie w wierze i ta dodaje im siły,
inni nadal w rozpaczy szukają odpowiedzi.
Są zbuntowani i pełni gniewu, inni borykają się z poczuciem winy lub ulegają depresji.
Od innych promieniuje wewnętrzny spokój.
Różnie przeżywamy ból spotykając się tu wśród Przyjaciół Zjednoczonych Cierpieniem,
ale tu możemy dzielić się tym bólem ze sobą tak, jak dzielimy się miłością do naszych dzieci.
Wszyscy szukamy dróg, które pozwolą nam zbudować własną przyszłość,
ale tutaj budujemy tę przyszłość wspólnie.
Przekazując sobie miłość,
dzieląc i ból i radość,
dzieląc bunt i pokój,
dzieląc wiarę i zwątpienie.
I wspierając się w żałobie i w próbie odrodzenia.
Nie jesteśmy samotni.
Jesteśmy Przyjaciółmi Zjednoczonymi Cierpieniem.
──═♦ ★ ⊱☆⊰ ★ ♦═── ──═♦ ★ ⊱☆⊰ ★ ♦═──
MOJA PAMIĘĆ DLA CIEBIE KRZYNIU
──═♦ ★ ⊱☆⊰ ★ ♦═── ──═♦ ★ ⊱☆⊰ ★ ♦═──
M.JARECZKA PYRSAKA
mama
12 lat temu
\"... te chwile są z nami,
i nigdy nie zabierze nam już ich nikt,
nie zabierze nikt... \" kocham Cię synku
Anonimowy
12 lat temu
Dzisiaj jest taki radosny dzień, Sylwester
Pewnie wejdę w ten Nowy Rok z łezką w oku,
Ale obiecuję Ci, że zamknę oczy, ujrzę Twoją uśmiechniętą twarz,
Przypomnę sobie wszystkie nasze wspólne chwile
I uśmiechając się do Ciebie wejdę w ten Nowy Rok 2014
Marząc by ten uśmiech został już na zawsze…
Kocham Cię całą sobą a tęsknić będę aż znów Cię przytulę:*
____KRZYSIU_____
Życzenia dla Was :
Żyjcie, chwytajcie każdy dzień jak kolorowego motyla
i nie bójcie się, że pozbawicie go pyłku na skrzydełkach.
Kochajcie, śmiejcie się, płaczcie -
to dar jedyny i niepowtarzalny,
nie pozwólcie by się zmarnował.
Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku 2014
Z marzeniami o które warto walczyć,
Z radościami którymi warto się dzielić,
Z przyjaciółmi z którymi warto być
I z nadzieją bez której nie da się żyć!
Aby Wam nigdy niczego nie brakowało
A zwłaszcza miłości:***
__________________________________________
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
“Stworzyliśmy w naszym życiu przestrzeń, która nigdy nie została zapełniona.” – czytam.
I myślę sobie, że ta przestrzeń straszy ogromną pustką i tak ciężko jest ją zapełnić. Można przyzwyczaić się do bólu. Poczucie straty i żalu towarzyszy zawsze i wszędzie. Ale ta pustka, która czasem jest tak namacalna, tak mocno trzyma w swoim uścisku, jest naprawdę nie do zniesienia. Myśl, że mogłabym teraz, w tę piękną pogodę, spacerować z moim aniołkiem, potęguje to uczucie i wzmaga uczucie samotności. Samotności najgorszej z możliwych.
Zewnętrzność jest uzbrojona w uśmiech, a wnętrze rozbrajane jest przez pustkę i tęsknotę. Plus ta okropna samotność…
»̯̆« \"
\" »̯̆« I JAKŻE WARTO CZASAMI SIĘ ZATRZYMAĆ
»̯̆« I ZŁAPAĆ W SKOSTNIAŁE RĘCE
\" »̯̆« OBRAZY SNÓW,WIDZIANE NA JAWIE......
»̯̆« \"__KRZYSIU__
─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
____ ANIELSKI PŁACZ _____
Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość,
płakał łzami, o których istnieniu wiedział,
pamiętał nawet ich smak z czasów gdy jeszcze aniołem nie był,
ale wyrzekł się ich oblekając świetliste pióra...
Pozwolił sobie na łzy wbrew regułom, którymi żyją aniołowie,
a raczej wbrew regułom, które sobie sam narzucił...
Z poczuciem winy z łamania anielskiego prawa, opuściwszy swą głowę ku ziemi,
skrapiał ziemię raz po raz łzę,
która zamiast dawać smak goryczy, ku jego zdziwieniu zamieniała się w kwiat,
o nieznanych kolorach,
którego pierwsze tchnienie zapachu sprawiało,
że w jego skrzydłach pojawiało się nowe świetliste pióro,
dając mu jednocześnie dziwne uczucie lekkości... to był zapach ulgi....
Płakał i płakał nie wiedząc nawet,
że jego skrzydła rozkwitają blaskiem tak jak łąka pod jego stopami kwiatami,
łąka, którą brał za smutny dowód swojego anielskiego występku - łez!
Nie rozumiał tylko lekkości... którą czuł... bo nie wiedział,
że dane było mu poznać ogromną tajemnicę.
Stawał się archaniołem... i oprócz radości będzie niósł już teraz zrozumienie...
A ludzie spotkawszy go dostrzegą w nim prócz radości mądrość,
mądrość którą dało mu podzielenie się swymi łzami z całym światem...
Każdy wędrowiec przechodząc przez łąkę pełną łzawych
anielskich kwiatów pomyśli \"chcę dotknąć jego skrzydeł,
bo on wie czym jest smutek, ulga, radość, łzy i mimo to
potrafi tym uskrzydlony latać tam gdzie inni nie potrafią...\".
A anioł spotkawszy tegoż wędrowca...
spojrzawszy w jego zatroskane ale pełne nadziei oczy...
zrozumie wreszcie tajemnicę... że dzieląc się smutkiem... pomnożył nadzieję...
A dlaczego usiadł skuliwszy swe skrzydła...
bo ciężar skrywanego niewypowiedzianego smutku nie pozwalał mu latać dalej, wyżej i piękniej...
•*”˜˜”*°• (¯`v´¯)•*”˜˜”*°•
KRZYSIU Z TOBĄ OD ZAWSZE
•*”˜˜”*°•NA ZAWSZE•*”˜˜”*°•
•°*”˜.•°*”˜.•°* ”˜_˜”*°•.˜”*°•
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział: “Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.” Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu. Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła: “Jak mogłeś do tego dopuścić? Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im, druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła”. “Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają” – odpowiedział starszy anioł. “Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem, że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego, by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam. W noc, którą spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.”
Niektórzy pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą… Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę, zostawiając piękne ślady w naszych sercach… I nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami, bo zawarliśmy nowe przyjaźnie! Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą. Dziś jest darem…
♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰.♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿
,•’``’•,•’``’•,.
’•,`’•,*,•’`,•’
.....`’•,,•’...... PAMIĘTAM KRZYNIU
,•’``’•,•’``’•,.
’•,`’•,*,•’`,•’ .
.....`’•,,•......
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
12 lat temu
I zapalę dla Ciebie świecę
By rozproszyć ciemności i uczcić nasz przeszły wspólny czas
Jak latarnia na morzu
Jasny świecy płomień
Będzie nas wiódł tą naszą drogą...
Och, zapalę dziś świece dla Ciebie...
Mijają pory roku, czas płynie i czas trwa.
A ja, znużona ogromnie, idę przed siebie w dal -
Ty wiesz, że to już nie to...
A gdy tak idę samotnie, czy słyszysz, gdy wzywam Cię?
Czy słyszysz jak nucę piosenkę, którą śpiewaliśmy Ty i ja?
Byłeś cudem mojego życia,
Byłeś tą wielką niespodzianką ,
I gdy patrzyłam Ci w oczy, widziałam w nich głębie niezwykłą...
Te chwile piękne i te bolesne
Znosiliśmy z godnością
A teraz już sama - pozostanę wierna miłości i szczęściu, które mi dałeś.
_(Õ)___(Õ)___(Õ)___(Õ)___(Õ)___(Õ)_ _(Õ)___(Õ)___(Õ)___(Õ)___(Õ)___(Õ)_
Czym jest Zycie?
Jednym westchnieniem
krótką chwilą
ścieżką której koniec prędzej widzisz
niż się spodziewasz
Tak kruche tak nietrwale
kończy się i nic po sobie nie zostawia
Tylko łzy bliskich
Twoja kartka przestaje być zapisana....
✫
*Ӝ*
*ƷӜƸ*
*ӜƷƸ̵̡Ӝ*
*ӜƷӜƸ̵̡Ӝ*
*ӜӜ̵̨̄ƷƸ̵̡ӜӜ*
*Ӝ̵̨̄ӜƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷӜӜ*
*Ӝ̵̨̄ӜƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡ӜӜ*
*Ӝ̵̨̄*ӜƷƸ̵̡Ӝ*Ӝ*
*Ӝ̵̨̄ӜƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡ӜӜ*
*Ӝ̵̨̄*ӜƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡Ӝ*Ӝ*
*Ӝ̵̨̄ӜƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡ӜӜ*
Ӝ̵̨̄ӜƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡Ӝ̵̨̄ƷƸ̵̡ӜӜ*
██.
•*”˜˜”*•._ ˜”*°••°*”˜ _.•*”˜˜”*•.PAMIĘTAM KRZYSIU KOCHANY
DLACZEGO CHOROBA ZABIERA MŁODYCH?
DLACZEGO ŻYJA TAK KRÓTKO?
DLACZEGO BÓG DAŁ I ODBIERA?
DLACZEGO?DLACZEGO?
NIE WIEM
M.JARECZKA PYRSAKA
mama
12 lat temu
kocham Cię synku ****
Anonimowy
12 lat temu
...a gdy niebo blask złoty rozświetli, to stanie się cud tak oczekiwany
i dobry Bóg w swym miłosierdziu otworzy bramy Raju ...
e-Pamiątka

Krzysztof Wojciechowski - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 23
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 233
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 059 635



