Krzysztof Wojciechowski
29 lat
| data urodzin: | 15-01-1982 |
| data śmierci: | 04-08-2011 |
| krótki URL: |
mama
11 lat temu
...
mama
11 lat temu
serce moje ... :(
mama
11 lat temu
(,) kocham Cie synku ...
Anonimowy
11 lat temu
Czy jest coś gorszego niż bezsilność?
Jak sobie z nią radzić?
Bo skoro nie można NIC zrobić w danej sprawie, to trzeba coś zrobić z tą bezsilnością — żeby nie oszaleć.
Więc co można zrobić w chwili bezsilności?
Tylko jedno: pogodzić się z tym, że nie można nic zrobić.
Należy więc zrobić wszystko, co można zrobić,
i pogodzić się z tym, że nie można zrobić tego, czego nie można zrobić.
I zachować spokój.
Św. Ignacy Loyola radził:
Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a nic od ciebie,
a działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie, a nic od Boga.
:-_________◊_________-:¦:-_
◊ ◊ *◊ KOCHANY«♥» KRZYSIU◊* ◊ ◊
¯-:¦:-¯¯¯¯¯¯¯¯¯◊¯¯¯¯¯¯¯¯¯-:¦:-¯
JEST MIŁOŚĆ, KTÓRA NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY, KTÓRA Z CHWILĄ ROZSTANIA NIE MIJA .TO MIŁOŚĆ MATKI DO SWOJEGO UKOCHANEGO DZIECKA.
♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•»▬▬ « ♥ ♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•»▬▬ « ♥
POZDRAWIAM CIEPLUTKO
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
11 lat temu
Oszukał nas los, to podłożona zła karta
Dziecięca niewinność, tak łapczywie wydarta
Lodowaty dotyk śmierci, zabrał Twą dusze
I nie dał Tobie szansy, nam dał katusze
Nieopanowany ból przeszywa to rozstanie
I na zawsze w sercach bliskich pozostanie
To co serca rozłączyło, również je połączy
Spotkamy się tam, gdzie dzień się kończy...
.....................(,)
..........).........._\'\\!/\'_
.........(,).........(\"\"\"\"\")
......._\'\\!/\'_.•°*”˜҈.•°*”˜҈
.......(\"\"\"\"\").. KRZYSIU KOCHANY
.•*”˜.•*”˜҈.
KAŻDY DZIEŃ BEZ CIEBIE ,TO WIEK CAŁY. TO ZA DŁUGO BY NIE WIDZIEĆ CIĘ. TO ZA DŁUGO BY CI ANIOŁECZKU NIE POWIEDZIEĆ JAK KOCHAM CIĘ.
♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•»▬▬ « ♥ ♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•»▬▬ « ♥
NA TEN TYDZIEŃ ŻYCZĘ DUŻO CIEPEŁKA W SERCU I SŁONECZKA NA ROZJAŚNIENIE BUŻKI.
DZIĘKUJĘ ZA PAMIĘĆ O MOICH NAJBLIŻSZYCH.
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
11 lat temu
Delikatnie jak kochanek
obieła płaczącą duszę,
wyjęła z pościeli
jak dziecko i
pieściła w swych dłoniach
kołysząc do wiecznego snu.
Potem...
alejką
oświetląną światłem
pozaziemskiego życia,
wprowadziła tam
gdzie nie ma łez,
gdzie nic
już nie boli,
gdzie zegar
w miejscu stoi.
Tam dusze
w oceanie radości pływają i
czekają...
stęsknione za bólem,
za czasem,by
znów powrócić,
w niepewność
ziemskiego życia.
I tak przez wieki aż
do skończenia świata.
((♥,»*¯*♥*¯*«,♥)) ((♥,»*¯*♥*¯*«, ♥))
║════((¯`•»*(`•♫•´)*«•´¯))═══╗
║•♫• PAMIĘTAM KRZYSIU KOCHANY •♫• ║
║════((¯`•»*(`•♫•´)*«•´¯))═══╝
((♥,»*¯*♥*¯*«,♥)) ((♥,»*¯*♥*¯*«, ♥))
Z SERCEM NA DŁONI ,UŚMIECHEM NA TWARZY ,SZEDŁEŚ PRZEZ ŻYCIE KOCHANY .DLACZEGO TWÓJ UŚMIECH ZGASŁ I ZOSTAWIŁ NAS W OBDARTYCH Z MARZEŃ DNIACH.
彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦ 彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦ 彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
11 lat temu
I nadszedł czas, nadeszła godzina
Zebrała się cała jego rodzina
Choć wszyscy wiedzieli, to nikt nie wierzył
Chłopiec niestety tego nie przeżył
Więc ciało jego w trumnie umieszczą
Choć ludzie płaczą, choć ludzie wrzeszczą
Blade lica, twarz tak młoda
Życia cała w nim uroda
Śmierć jednak inne plany miała
We własnych ramionach go utulała
Jak matka dziecko po włosach gładziła
Jak matka, która dziecko zabiła
Zebrani wokół grobu przyszłego
Patrzyli wszyscy na zmarłego
Spokoju szukali na jego twarzy
Spokoju, który wszystkim się marzy
Wierzyć, by chcieli, że nadzieja istnieje
Że i ich twarz w spokoju kiedyś stężeje
Lecz bardziej brutalna prawda była
Twarz jego nic nie wyraziła
W niemym bezruchu, śnie już wiecznym
Tak bezpiecznym, niebezpiecznym
I choć w głąb ziemi nikt nie chciał patrzeć
Bo takiego wspomnienia nie da się zatrzeć
To wszyscy wiedzieli lecz nikt nie wierzył
Że chłopiec niestety tego nie przeżył
A jego ciało w trumnie umieszczą
Choć ludzie płaczą, choć ludzie wrzeszczą.
)
(,)
_\'\\!/\'_
.(\"\"\"\"\").
♥\"*†*♥
___KRZYSIU___....PRZEZNACZENIE ODEBRAŁO CIĘ MOIM UCZUCIOM
ALE NIGDY NIE ODBIERZE CIĘ MOJEJ PAMIĘCI I MOJEMU SERCU.
───────═*◦हैै♥ैहै◦*═────── ───────═*◦हैै♥ैहै◦*═──────
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
11 lat temu
Kiedy tęsknota rozdziera serce, kiedy brak sił by iść dalej przez życie, by nadążyć za biegnącą na oślep codziennością, zamykam powieki, biorę głęboki oddech oczyszczający płuca i myśli, zamykam je z nadzieją że w głębi duszy ujrzę Cię SYNECZKU, zamykam powieki i jesteś kochany Aniele…
Niestety coraz częściej wspomnienie i wyobrażenie przestają mi wystarczać, kiedy próbuję wziąć głęboki oddech, zamiast poczuć rześką bryzę łaskoczącą mile moje myśli, czuję pustkę ziejącą z dna płuc, ogarnia mnie panika, rozglądam się nerwowo, łapczywie próbuję zaczerpnąć powietrza….
Oczy szeroko otwarte, , martwe spojrzenie, wilgoć, napływają gorące, piekące łzy, spływają po szklanych źrenicach, żłobią bruzdy na wyschniętych policzkach, spływają już wartką rzeką po dekolcie…
I ten wydobywający się z samego wnętrza krzyk, głośny zawodzący krzyk, cierpienie próbuję wydostać się na zewnątrz, lecz ginie w odgłosach codzienności, staje się cichutki jak szelest liścia tańczącego przy akompaniamencie letniego wietrzyka, staje się bezgłośny przy miarowym tykaniu ściennego zegara….
A dłonie, gdzie schować dłonie, podrygujące nerwowo, jak opanować pragnienie dotyku, jak zabronić im błądzić po omacku w nadziei że odnajdą ciepło Twego ciała dziecino…
Jak poluźnić potężny uścisk bólu, jak wyślizgnąć moją wymęczoną już postać z tego paraliżującego uścisku, jak zminimalizować odczuwanie, jak uśmiercić zakończenia nerwowe….
Bezsenność wróciła, nadchodzi, chowam ciężką głowę pod kołdrą, to na nic i tak słyszę jej kroki, są coraz głośniejsze, przedzierając się przez ciemność potęgują odczuwanie bólu… głowa mi pęka od natłoku myśli, natłoku słów świdrujących mój zmęczony umysł, słów których nie było mi dane wypowiedzieć…
I ten uśmiech, o który mam do siebie żal, ostatnio za bardzo się tu panoszył, muszę go zmyć razem z wieczornym makijażem, kąciki ust powinny spadać pod naporem żalu i smutku, starałam się je podnosić na siłę, wbrew sobie, co okupiłam potwornymi wyrzutami sumienia, maska to przecież nie był mój uśmiech to maska…
Rozsypuję się, kawałek po kawałku, dławi mnie strach, ile jeszcze jestem w stanie udźwignąć SYNECZKU…
⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯⋱⋱☀⋰⋰
_____⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯¯¯¯¯¯⋱⋱☀KRZYNIU KOCHANY,PRZYTULAM TWOJA DUSZYCZKĘ ANIOŁA
«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬
POZDRAWIAM SERDECZNIE
M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
11 lat temu
Wróciłam stęskniona…
zniecierpliwiona,
radosnym krokiem alejkę przemierzyłam,
z daleka Twe Anielskie skrzydła córeczko zobaczyłam
serce zadrżało, oczy się zaszkliły,
tak bardzo się stęskniłam Aniołku mój miły
moje serce, które przy Tobie zostawiłam spokojnie czekało…
delikatnie biło, na twardym granicie, gorącym kamieniu
schowane cichutko w białych skrzydeł cieniu
uklękłam przy grobie, całusa Ci dałam
Anielskie paluszki połaskotać chciałam
córeczko kochana…córeczko jedyna
spojrzałam w twe oczy miłość zobaczyłam,
miłość, radość, spokój…
i wyczekiwanie
Jestem, już jestem moje Ty kochanie.
Światełko pamięci tak mocno iskrzyło
moją zachmurzoną duszę w mig rozświetliło
spokój mnie ogarnął…
lecz powiek nie zamknęłam
Twój widok Aniele całą sobą chłonęłam
poczucie bliskości w duszy się rozlało
a z duszy do ciała na skróty już miało
pod opuszkami palców ciepło Twe poczułam
tak bardzo się cieszę…
że już wróciłam…
Gemini\'
:¦:-_________◊_________-:¦:-_
◊ ◊ KOCHANY «♥» KRZYSIU ◊ ◊
¯-:¦:- -:¦:-¯
¯¯¯¯¯¯¯¯⋱⋱✿ ⋰⋰¯¯¯¯¯
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Anonimowy
11 lat temu
Głębię smutku poznać
tęsknotę zmieścić w dłoniach
powstrzymać cierpienie
przelewające się przez
zbielałe od bólu palce,
poczuć smak goryczy
na spierzchniętych ustach
wystawionych na lodowate działanie
kryształków smutku
walczyć o każdy oddech
podszyty potwornym bólem
popadać w czarną otchłań
martwej części swej duszy…
w kokonie żałoby
spowita
osierocona matka
Ona
zna…
gorzki smak utraconego macierzyństwa…
/gemini/
¯¯¯¯¯¯ ◊ ¯¯¯
Co jest w środku nas nigdy nie ginie.
Tak jak i moja pamięć o Tobie KRZYSIU KOCHANY nie zaginie.
¯¯¯¯¯¯ ◊ ¯¯¯
M.JARECZKA PYRSAKA
e-Pamiątka

Krzysztof Wojciechowski - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 18
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 224
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 028 611



