Karolina

Karolina

24 lata

data urodzin:
22-10-1987
data śmierci:
31-12-2011
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Karolina

Kornelia P.

13 lat temu

.....Aniołku mój.......Daj jakiś znak.........(*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

Aska Walewska

13 lat temu

(*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) * NIECH TWOJA DUSZA UNOSI SIĘ MIĘDZY ANIOŁAMI * (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

Jacek Sz.

13 lat temu

Bóg Cię zabrał...Z radości powstał smutek,z codziennych uśmiechów powstały słone łzy,z wesołych dni powstały szare i puste sny ...(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

Zenobia Ojrzynska

13 lat temu

Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieprzerwany ból. Nagła śmierć najdroższej mi Osoby i tęsknota zwierząt za Główną Opiekunką tak ogromna, że wolały odejść ode mnie niż dać mi poczucie, że Ona wróci, na pewno wróci. A to tylko jedna z Jej dłuższych podróży, ale Ona wróci, czekam cierpliwie. Każde stuknięcie do drzwi wyraża nadzieję, że to Ona wraca i wszystko będzie jak dawniej. I ta ułuda powodowała, że tak rozpaczliwie walczyłam o życie moich zwierząt. One stanowiły pomost, między Nią a mną. Troszczyła się o zwierzęta, potrafiła wiele kilometrów przyjechać na krótką chwilę, tylko po to, aby przekonać się, że dobrze opiekuję się zwierzętami. Nie udało się, przegrałam, to bardzo bolesne. Przepraszam Cię, bardzo przepraszam. One już nie tęsknią bo są z Tobą, dalej się nimi opiekujesz i wiem, że są szczęśliwe. A ja mam szansę, której nie wolno mi zmarnować ? przemyśleć wiele problemów aksjologicznych między innym odnaleźć lub przynajmniej, ujaśnić sens cierpienia. Modlitwa: ?Modlitwy w obliczu śmierci?, Y. De Boisredon, B. Peyrous, Warszawa 2001, s.27, 108, Wierzę, o Panie, Boże mój, że znosząc cierpienie z uległością, dopełniam w sobie Mękę Chrystusa. Wierzę, że wszelkie stworzenie na tym świecie jakby jęczy i wzdycha w bólach rodzenia i że oczekuje dnia objawienia się Boga. Wierzę, że nie mamy tu stałego mieszkania i że szukamy innego w przyszłości. Wierzę, że wszystkie rzeczy współdziałają ze sobą dla dobra tych, którzy kochają Boga. Wierzę, że jeśli ludzie sieją we łzach, w radości będą zbierać plony. Wierzę, że szczęśliwi są ci, którzy umierają w Panu. Wierzę, że nasze utrapienia kształtują w nas zadatek wiecznej chwały, o ile tylko zastanawiamy się nie nad tym, co widoczne, lecz nad tym, co jest w ogóle niewidoczne, bo to, co widzimy jest przemijające, a to, czego nie widzimy, wieczne. Wierzę, że trzeba, żeby nasze ciało zniszczalne przyoblekło się w to, co niezniszczalne, by nasze ciało śmiertelne przyoblekło się w nieśmiertelność, i aby śmierć została pochłonięta w tym zwycięstwie. Wierzę, że Bóg otrze wszelką łzę z oczu sprawiedliwych, że nie będzie już śmierci ani smutku, ani jęków, i że ból w końcu ustanie, bo przeminie cały ten pierwszy świat. Wierzę, że będziemy oglądać Boga Twarzą w twarz. Dlatego nie lękaj się, trzymam cię we wgłębieniu mojej dłoni. Panie, zabierz ode mnie tę sprzeczność, która sprawia, że ciągle cierpię. Z jednej strony pragnę być z Tobą, oglądać Cię Twarzą w twarz. Ty nieustannie wzmagasz we mnie pragnienie Twej obecności, pragnienie Nieba. Z drugiej strony, boję się śmierci, nie chcę odchodzić. Tyle spraw mnie tu zatrzymuje! Pewna jestem Panie, Twego wielkiego miłosierdzia, a więc tego, że przyjmiesz mnie w chwili, kiedy będę najbardziej gotowa. Wiem, że wcale nie muszę się Ciebie obawiać, bo Twoja obietnica jest obietnicą życia, obietnicą szczęścia wiecznego. Wiem też, że Ty mnie przygotujesz i jeśli nawet pozory będą wskazywały na zbyt szybkie odejście, Ty już wszystko zaplanowałeś w skrytych zamysłach swego Serca, abym dotarła do celu wytyczonego przez Ciebie: do oglądania Cię na wieki! Dziękuję Ci za moje życie, dziękuję za moją śmierć. Dziękuję z moje życie wieczne razem z Tobą! O Boże mój, bądź miłosierny. Amen (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

Regina i Jan Nowosielscy

13 lat temu

Modlę się kroplami wspomnień, łez Odkąd los zabrał nam Ciebie Więcej nie ogrzeje nas Pełne ciepła twe spojrzenie Zerwano życia nić Została nam po Tobie pustka Trudno nam bez Ciebie żyć Jak słyszysz mnie to przyjdź(...) ***

Zgłoś nadużycie

Karolina

dorota

13 lat temu

Zgłoś nadużycie

Karolina

Bartek Sikora

13 lat temu

Żyjesz w naszych Sercach, Pamięci,Modlitwie .Wierzę w Twoje szczęście w Domu Bożym !!!!pełnym Miłości .(*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

Weronika Pokora

13 lat temu

Czasu nie było na pożegnanie... Teraz zostało tylko płakanie. Teraz ten smutek w garści Cię trzyma, Trzyma za szyje, dusić zaczyna... Póki ktoś żyje, to go kochamy, Lecz to po śmierci go doceniamy. wtedy widzimy jaki był cenny, Wtedy ogarnia smutek brzemienny, Wtedy to rozpacz, wtedy tęsknota, Jakże naiwna życia prostota..... Wtedy wyrzuty nami władają, Wtedy uczucia hołdy składają... Wtedy za późno na przeprosiny, Jedno, co możemy - wciąż się modlimy...[*]

Zgłoś nadużycie

Karolina

Ewelina Prokop

13 lat temu

Tak mało jest szczęścia na ziemi,że trzeba zbierać wspomnienia,by w chwilach smutnych upajać się nimi jak wodą w chwili pragnienia.... Światełko Pamięci zostawiam Ci Karolinko(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

Kaja Pyper

13 lat temu

Czasem odchodzą dobrzy ludzie Co nam pomogli w życiu wiele I próżno wtedy pytać Boga Czemu odchodzą przyjaciele... Lecz Oni przecież żywi Nadal wytrwale są wśród nas Ich dusze przy nas pozostały Tylko ich ciała zabrał czas....ZAWSZE W MOJEJ PAMIĘCI...(*)

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 197 198 199 200 201 ... 1099 1100 1101