Jakub Gabrych
25 lat
| data urodzin: | 15-09-1986 |
| data śmierci: | 14-04-2012 |
| krótki URL: |
mama Krzysia Pawlika, wnuczka Teodory Tkaczyk
12 lat temu
Lata powoli mijają, ale gardło nadal ściska rozpacz. Wszystko, co stanowi
część życia: szczęście, sympatia dla innych, radość ,uśmiech dla dziecka,
jedzenie na talerzu, stojąca na stole szklanka z sokiem, każda modlitwa,
każde klaśnięcie w dłonie, wszystko naznaczone jest rozpaczą...
Za każdym razem, gdy słyszy, jak ktoś wypowiada Jego imię, zaczyna brakować
jej tchu..
P. Simons
(*)(*)(*)(*)(*)(*)
Kubusiowi(*)
Anonimowy
12 lat temu
Delikatnie jak kochanek
obieła płaczącą duszę,
wyjęła z pościeli
jak dziecko i
pieściła w swych dłoniach
kołysząc do wiecznego snu.
Potem...
alejką
oświetląną światłem
pozaziemskiego życia,
wprowadziła tam
gdzie nie ma łez,
gdzie nic
już nie boli,
gdzie zegar
w miejscu stoi.
Tam dusze
w oceanie radości pływają i
czekają...
stęsknione za bólem,
za czasem,by
znów powrócić,
w niepewność
ziemskiego życia.
I tak przez wieki aż
do skończenia świata.
((♥,»*¯*♥*¯*«,♥)) ((♥,»*¯*♥*¯*«, ♥))
║════((¯`•»*(`•♫•´)*«•´¯))═══╗
║•♫• PAMIĘTAM JAKUBKU KOCHANY •♫• ║
║════((¯`•»*(`•♫•´)*«•´¯))═══╝
((♥,»*¯*♥*¯*«,♥)) ((♥,»*¯*♥*¯*«, ♥))
Z SERCEM NA DŁONI ,UŚMIECHEM NA TWARZY ,SZEDŁEŚ PRZEZ ŻYCIE KOCHANY .DLACZEGO TWÓJ UŚMIECH ZGASŁ I ZOSTAWIŁ NAS W OBDARTYCH Z MARZEŃ DNIACH.
彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦ 彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦ 彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'
M.JARECZKA PYRSAKA
mama Mateusza Maliszewskiego
12 lat temu
♥░♥░♥░♥░♥░♥░♥░♥░♥░♥░♥
Trudno to zrozumieć, czarna rozpacz miota
Spokój już odpłynął, została tęsknota
Jak ochłonąć z bólu, gdy jak ogień pali
Czy kiedyś przygaśnie, trochę się oddali?nie,NIGDY I,NIECH TAK ZOSTANIE░♥░♥░♥
Karola
12 lat temu
[*]
mama Mateusza Maliszewskiego
12 lat temu
⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱
Gdy smutek boli,a słowa zbyt małe
by rozpacz wypowiedzieć.Zostaje tylko milczenie,
pełne gorących łez i bliskość przyjaznych serc…
⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱ ⊰♥⊱
Anonimowy
12 lat temu
I nadszedł czas, nadeszła godzina
Zebrała się cała jego rodzina
Choć wszyscy wiedzieli, to nikt nie wierzył
Chłopiec niestety tego nie przeżył
Więc ciało jego w trumnie umieszczą
Choć ludzie płaczą, choć ludzie wrzeszczą
Blade lica, twarz tak młoda
Życia cała w nim uroda
Śmierć jednak inne plany miała
We własnych ramionach go utulała
Jak matka dziecko po włosach gładziła
Jak matka, która dziecko zabiła
Zebrani wokół grobu przyszłego
Patrzyli wszyscy na zmarłego
Spokoju szukali na jego twarzy
Spokoju, który wszystkim się marzy
Wierzyć, by chcieli, że nadzieja istnieje
Że i ich twarz w spokoju kiedyś stężeje
Lecz bardziej brutalna prawda była
Twarz jego nic nie wyraziła
W niemym bezruchu, śnie już wiecznym
Tak bezpiecznym, niebezpiecznym
I choć w głąb ziemi nikt nie chciał patrzeć
Bo takiego wspomnienia nie da się zatrzeć
To wszyscy wiedzieli lecz nikt nie wierzył
Że chłopiec niestety tego nie przeżył
A jego ciało w trumnie umieszczą
Choć ludzie płaczą, choć ludzie wrzeszczą.
)
(,)
_\'\\!/\'_
.(\"\"\"\"\").
♥\"*†*♥
___JAKUBKU KOCHANY___....PRZEZNACZENIE ODEBRAŁO CIĘ MOIM UCZUCIOM
ALE NIGDY NIE ODBIERZE CIĘ MOJEJ PAMIĘCI I MOJEMU SERCU.
───────═*◦हैै♥ैहै◦*═────── ───────═*◦हैै♥ैहै◦*═──────
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
mama Krzysia Pawlika, wnuczka Teodory Tkaczyk
12 lat temu
Zostawiam światełko pamięci i cichy szept modlitwy(*)(*)(*)
(*)(*)(*)
Pamiętam Kubusiu(*)(*)(*)
mama Mateusza Maliszewskiego
12 lat temu
Przez ocean miłości,
bezkresną pustynię,
wzdłuż równika,
przez południk,
krok za krokiem
przemierza świat.
Prawie bezszelestnie
i niezauważalnie.
Prawie,
gdyby nie bezsens,
rozdarcie duszy,
i łza na policzku.
Nikt nie wie skąd jest,
lecz wszyscy ją znają.
Tęsknota
w ilu sercach już mieszka♥..???♥.♥.♥.
Anonimowy
12 lat temu
Kiedy tęsknota rozdziera serce, kiedy brak sił by iść dalej przez życie, by nadążyć za biegnącą na oślep codziennością, zamykam powieki, biorę głęboki oddech oczyszczający płuca i myśli, zamykam je z nadzieją że w głębi duszy ujrzę Cię SYNECZKU, zamykam powieki i jesteś kochany Aniele…
Niestety coraz częściej wspomnienie i wyobrażenie przestają mi wystarczać, kiedy próbuję wziąć głęboki oddech, zamiast poczuć rześką bryzę łaskoczącą mile moje myśli, czuję pustkę ziejącą z dna płuc, ogarnia mnie panika, rozglądam się nerwowo, łapczywie próbuję zaczerpnąć powietrza….
Oczy szeroko otwarte, , martwe spojrzenie, wilgoć, napływają gorące, piekące łzy, spływają po szklanych źrenicach, żłobią bruzdy na wyschniętych policzkach, spływają już wartką rzeką po dekolcie…
I ten wydobywający się z samego wnętrza krzyk, głośny zawodzący krzyk, cierpienie próbuję wydostać się na zewnątrz, lecz ginie w odgłosach codzienności, staje się cichutki jak szelest liścia tańczącego przy akompaniamencie letniego wietrzyka, staje się bezgłośny przy miarowym tykaniu ściennego zegara….
A dłonie, gdzie schować dłonie, podrygujące nerwowo, jak opanować pragnienie dotyku, jak zabronić im błądzić po omacku w nadziei że odnajdą ciepło Twego ciała dziecino…
Jak poluźnić potężny uścisk bólu, jak wyślizgnąć moją wymęczoną już postać z tego paraliżującego uścisku, jak zminimalizować odczuwanie, jak uśmiercić zakończenia nerwowe….
Bezsenność wróciła, nadchodzi, chowam ciężką głowę pod kołdrą, to na nic i tak słyszę jej kroki, są coraz głośniejsze, przedzierając się przez ciemność potęgują odczuwanie bólu… głowa mi pęka od natłoku myśli, natłoku słów świdrujących mój zmęczony umysł, słów których nie było mi dane wypowiedzieć…
I ten uśmiech, o który mam do siebie żal, ostatnio za bardzo się tu panoszył, muszę go zmyć razem z wieczornym makijażem, kąciki ust powinny spadać pod naporem żalu i smutku, starałam się je podnosić na siłę, wbrew sobie, co okupiłam potwornymi wyrzutami sumienia, maska to przecież nie był mój uśmiech to maska…
Rozsypuję się, kawałek po kawałku, dławi mnie strach, ile jeszcze jestem w stanie udźwignąć SYNECZKU…
⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯⋱⋱☀⋰⋰
_____⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯¯¯¯¯¯⋱⋱☀JAKUBKU KOCHANY,PRZYTULAM TWOJA DUSZYCZKĘ ANIOŁA
«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬
POZDRAWIAM SERDECZNIE
M.JARECZKA PYRSAKA
mama Mateusza Maliszewskiego
12 lat temu
Tak trudno uwierzyć, że tyle miłości, tyle dobroci może odejść tak niespodziewanie ♥
Może spotkamy się Tam, gdzie trafi każdy z nas,
Tam gdzie życie będzie snem,
Może spotkamy się Tam, gdzie w miejscu stoi czas,
Za sto lat, za rok, za dzień…
Zapalam Ci światełko co wieczór,
by one dla Ciebie świeciło
By blaskiem swoim cudownym,
Twoje niebo zdobiło.
Modlitwę też Ci co wieczór zanucę...♥♥♥
e-Pamiątka

Jakub Gabrych - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 81
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 246
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 172 000



