Waldek Marchewczyk
16 lat
| data urodzin: | 22-11-1991 |
| data śmierci: | 07-10-2008 |
| krótki URL: |
b
16 lat temu
Byłam dzisiaj na cmentarzu i tak stałam nad Twoim i Jarka grobem i w dalszym ciągu nie mogłam uwierzyć że Wy nie żyjecie...Światełko dla Was Chłopaki(*)
Asia F. i mały Walduś
16 lat temu
Dzięki za kolejne odwiedziny :)
Fajnie było, choć musiałam na Ciebie nakrzyczeć, bo Ty jak zwykle niesłuchany byłeś ;)
Do zobaczenia następnym razem :)
mama Marcina B 19 l.
16 lat temu
Życie krótkie jest jak westchnienie paląc się Twoim płomieniem ... Czemu wielki Boże mój , musisz gasić płomień swój ?..?.. [*]..
Anonim ;((
16 lat temu
Jaruś!!! Miałeś walczy miales sie nie poddawac!!! Miałeś walczyc do samego końca!!! Przeciez już tak było dobrze.. już coraz lepiej się czułes.. wszyscy tutaj wierzylismy i bylismy pewni, że wszystko idzie ku dobremu.. jednak ku dobremu dla Ciebie.. Twoje "życzenie" się spelnilo.. Bóg Cię zabral do siebie, tak jak tego chciales... Dawal ci szanse zeby wrocic tu do nas, do twojego rodzenstwa, rodzicow ty jednak nie skorzystales.. nie chciales skorzystac czy po prostu nie mogles?? to będzie dla nas jedną wielką zagadką.. co cię pokusiło zeby sie targnac na swoje zycie?? ;((;((;((;(( Do zobaczenia na szczycie.. Teraz nie będzie sie wam nudzic z Wadlim ;)) Buziaki i swiatelko az na sam szczyt dla was dwóch :*:*:*:*:*:* [*][*][*][*][*][*]
Anonim ;((
16 lat temu
"Masz siłę to walcz, jeśli musisz to płacz. Szukaj szczęścia w tych łzach.
Znajdziesz spokój, w swoich snach na rozdrożu dwóch dróg czai się tam Twój
wróg. Wybierz jedną abyś móógł. kochać znów.."
Anonim ;((
16 lat temu
"ja nie mogę dłużej w takiej samotności żyć
mija tyle dni w okół puste ściany
dlaczego musiał odejść ktoś tak kochany
jego duch stał obok patrzył na jej łzy"
(...)
"zabrała mnie lecz moja dusza pozostała
obiecałem ci że nigdy nie zostaniesz sama
a to uczucie było zawsze silniejsze od śmierci
nikt nie rozerwie tej więzi."
:(((((((( [*][*][*][*][*][*][*][*]
Anonim ;((
16 lat temu
Czasem przychodzi w niedziele
Czasem przemyca się w zbrodniach
Mieszka czasem w samobójstwie
I normalnym dniu tygodnia
I błąka się po dolinach
I błąka się po dolinach
Kiedy przychodzi powoli
Kiedy przychodzi na ranem
W imię ojca z własnej woli
I na wieki wieków amen
Anonim ;((
16 lat temu
nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć,
do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić.
Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać,
i ile mamy czekać aby znowu się pojednać,
ramię w ramię nawzajem siebie wspierać,
rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać.
Aniele śmierci proszę przepowiedz mi,
czemu w stosunku do nas jesteś obojętny,
najlepsze są dla ciebie młode ofiary,
nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy.
Zobacz!
Ile miłości w każdym człowieku,
nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku,
nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak,
ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak.
Anonim ;((
16 lat temu
Się porobiło czeka to też nas,
ziemia, coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas,
nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć,
do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić.
Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać,
i ile mamy czekać aby znowu się pojednać,
ramię w ramię nawzajem siebie wspierać,
rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać.
Aniele śmierci proszę przepowiedz mi,
czemu w stosunku do nas jesteś obojętny,
najlepsze są dla ciebie młode ofiary,
nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy.
Zobacz!
Ile miłości w każdym człowieku,
nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku,
nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak,
ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak.
Jestem tego pewny,
wgłębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Gdzieś daleko i bardzo wysoko,
gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą
gdzie spokój, harmonia i natury zew,
gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew,
wschód słońca pada na twarz,
wypełnia twą duszę,którą ciągle masz,
Wydaje się tobie że te uczucie już znasz ale,
ono wcale nie jest ci znane.
Chociaż było pisane i pisane też jest nam,
tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam.
Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeś,
choć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś. (YO)
Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo,
serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha,
nikt się nie złości, nikt nie docieka,
człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka,
połączeni w jedną całość na samym szczycie góry, Mekka.
Jestem tego pewny,
wgłębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się. Jestem tego pewny, wgłębi duszy o tym wiem, że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Mimo świata który, kocha i rani nas dzień w dzień, gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Się porobiło czeka to też nas, ziemia, coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas, nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć, do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić. Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać, i ile mamy czekać aby znowu się pojednać, ramię w ramię nawzajem siebie wspierać, rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać. Aniele śmierci proszę przepowiedz mi, czemu w stosunku do nas jesteś obojętny, najlepsze są dla ciebie młode ofiary, nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy. Zobacz! Ile miłości w każdym człowieku, nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku, nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak, ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak. Jestem tego pewny, wgłębi duszy o tym wiem, że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Mimo świata który, kocha i rani nas dzień w dzień, gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Gdzieś daleko i bardzo wysoko, gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą gdzie spokój, harmonia i natury zew, gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew, wschód słońca pada na twarz, wypełnia twą duszę,którą ciągle masz, Wydaje się tobie że te uczucie już znasz ale, ono wcale nie jest ci znane. Chociaż było pisane i pisane też jest nam, tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam. Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeś, choć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś. (YO) Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo, serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha, nikt się nie złości, nikt nie docieka, człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka, połączeni w jedną całość na samym szczycie góry, Mekka. Jestem tego pewny, wgłębi duszy o tym wiem, że gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się. Mimo świata który, kocha i rani nas dzień w dzień, gdzieś na szczycie góry, wszyscy razem spotkamy się.
Do zobaczenia u góry Waldku&Jarku !!! Opiekujcie się mną i... ;)
Baśka
16 lat temu
"Nikt nam nie powiedział,
jak długo będziemy żyć,
do jakich rozmiarów
ciągnęła się będzie życia nić.
Nikt nam nie powiedział,
kiedy mamy się pożegnać,
ile mamy czekać aby znowu się pojednać,
ramię w ramię nawzajem siebie wspierać,
rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać,
ale mimo tego ja i tak.
Jestem tego pewna,
wgłębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się."
(Grubson- Na szczycie)
Swiatełko Walduś, do zobaczenia, na szczycie góry!(*)
e-Pamiątka

Waldek Marchewczyk - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 77
Imiennicy
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 247
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 206 522



