TERESA KOCIŃSKA

TERESA KOCIŃSKA

50 lat

data urodzin:
01-06-1955
data śmierci:
02-10-2005
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

TERESA KOCIŃSKA

Córka

13 lat temu

idą święta.....nie zależy mi na nich....nie zależy mi na mnie............nie zależy mi na życiu.......tylko chłopcy są dla mnie ważni....nie mam nic Mamo.....jestem nikim....

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

Anonim

13 lat temu

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

Córka

13 lat temu

(*)

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

EWA

13 lat temu

PAMIĘĆ

na granitowych płytach
zapłonęły lampki pamięci
ich drgajace płomyki
cienką smugą światła
unoszą w niebo żal
tylko kolorowe chryzantemy
skazane na cmentarność
przypominają że oni
też lubili się śmiać
Pamiętamy ciociu.(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

Córka

13 lat temu

Byłam dziś u Ciebie Mamo.....choć pogoda paskudna to u Ciebie pięknie.....cicho,spokojnie.....7 lat minęło jak jeden rok.....nie jest wcale lżej.....(*)

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

Córka

13 lat temu

Co mam napisać w Twoje imieniny Mamo? Gdybyś tu była byłoby huczne przyjęcie.....a tak..cisza...i tylko moje :bądź szczęśliwa gdziekolwiek jesteś.(*)

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

EWA

13 lat temu

Wszystkiego najlepszego ciociu.(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

Córka

13 lat temu

niedługo przyjadę Mamo....mieliśmy kłopoty,zostaliśmy bez samochodu ale wszystko wychodzi na prostą(mam nadzieję). niedługo przyjadę.... (*)

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

EWA

13 lat temu

Zgłoś nadużycie

TERESA KOCIŃSKA

Córka

13 lat temu

7 lat... a mnie wydaje się ,że to było wczoraj.niewypowiedziane słowa tkwią w gardle,widok Twoich rzeczy ,które mi oddano,kawałek kolczyka ,który miałaś w chwili wypadku....mam go do dziś. Pamiętam jak się cieszyłaś kiedy przekłułam Ci uszy "w końcu na stare lata mam przekłute uszy"krzyczałaś i śmiałaś się ze szczęścia jak dziecko...
Pamiętam ja kmi o tym powiedziano,jak zupełnie bezwiednie poszłam zgłosić Bożenie ,że jutro nie przyjdziesz dop pracy....jak siedziałam całą noc w Twoim pokoju i kiedy nastał dzień pomyślałam,że to nieprawda,napewno ktoś się pomylił,że moze wypadek był ale Ty żyjesz,może leżysz gdzieś w szpitalu ale przecież jestem pielęgniarką i napewno będzie dobrze bo poradzę sobie z opieką nad Tobą.......wierzyłam w to bardzo....do czasu aż nie musiałam zidentyfikować Cię w kostnicy....to niestety byłaś Ty......Mamo...do zobaczenia (*)

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 30 31 32 33 34 ... 91 92 93