Szymon Świerczyna
23 lata
| data urodzin: | 29-12-1984 |
| data śmierci: | 25-06-2008 |
| krótki URL: |
córka śp.Cz.M.Sułkowskich
14 lat temu
Halina
† † † † † † †
córka śp. Czesławy i Mariana Sułkowskich, bliska śp. Ignacy Kilos, śp. Ursula Walczak, Irena , Jan, Wiktoria, Pawel ,Władysława, Edward Walczak ; zn.: śp.Zygmunt Gluza, Edmund Majewski, Tadeusz Zielonka, Jerzy Budzyński
*******************
() () ()
[] [] []
Tęsknota, ból i cierpienie nie znają czasu. Pozostają na zawsze.
Spoczywaj w pokoju Aniołku Szymku.
*******************
mama śp. Łukasza Maliborskiego
14 lat temu
Szymonie, minęły trzy lata jak odszedłeś...
a ból tak samo silny...
a serce tak samo krwawi...
moje oczy wciąż Cię wypatrują...
moje uszy nadal Cię wysłuchują...
Boże ulituj się nad matką sierotą...
pozwól pogodzić się ze stratą dziecka,
aby ten czas, czas do spotkania z nim był do zniesienia!!!
Stasiu, co jesteśmy warte bez naszych dzieci??? przytulam...
mama śp.Konrada
14 lat temu
Uśmiech
"Chciałabym uśmiech podać ci na dłoni
i niechaj ona twe dłonie dogoni,
a wtedy może uśmiechniesz się do mnie,
chociażby skromnie.
Chciałabym uśmiech posłać ci w kopercie,
ale on wtedy gdzieś znajdzie się stercie
i pewnie zaraz stanie się płaski,
jak rzeczne piaski.
Chciałabym uśmiech ujrzeć na twej twarzy,
a przy tym jeszcze choć trochę pomarzyć,
że twoje serce uśmiecha się także
w ogromnym kadrze.
Chciałabym uśmiech twój dostrzec na róży,
ale on zginie w tak długiej podróży
i zanim dotrze tu, na świata koniec,
w mych łzach utonie..."
Poślij choć jeden uśmiech z promieniem nadziei...Szymonku...
Stasiu pozdrawiam Cię...mnie juz brakuje sił by dalej iść...
mama śp. Pawełka Grajewskiego
14 lat temu
Karl Guido Rey
"Nadzieja
to ogień, który chce płonąć
nawet wtedy, gdy jest gaszony."
♥
Zawsze mam Cię w pamięci,
(*)Szymonku...
MAMA DORIANA
14 lat temu
rodzice śp. Mateuszka Mazek
14 lat temu
Tych,których się kocha
nigdy się nie traci....
Światełko pamięci wraz zmodlitwą
na niedzielę.
(*)(*)(*)
mama J.Pyrsaka
14 lat temu
DLA CIEBIE JARECZKU!!!
Nie znalazłeś sięw moim życiu
prosto i łatwo.
Bez zawahania czy niepenośći
Byłeś niespodzianką
Osobą i wydarzeniem
Musialam zdecydowac
Jak bardzo Cię pragnę
Walczylam,chcalam Cie
Nie znalam Cie
Niepewna Ciebie i siebie
Ale mimo to wybrałam Ciebie
Nie majaacpojęcia
Jak Cię wykarić i ubrać
Nikt mi nie pomogl
Nikt mnienie kochal
Nkogo to nie obchodzilo
Tylko mnie,byles tylko moj
I nawet wtedy,nie wszedles do domu
Prosto i łatwo
Wtargnąłę w moj świat
A ja złapałam Cię za ręce
I obiecałam Ci wiecznosc
Wypelniona miłością i opieką
Jareczku moj doskonały darze
najukochansze dziecko
Najzabawniejsze,najpiękniejsze
Nie mogłeś się doczekac
Kiedy wejdziesz w życie
Zacząłeśdo mnie mowić
I powiedziales mi wszystko
Duzo wczesniej niz powinienes
To wszystko nadeszlo
O wiele za prosto i latwo
Zawladnales moim sercem,moim zyciem
Doprowadzales mnie do smiechu
Doprowadzales mnie do placzu
Puszczales latawce,zrobione z mego serca
Ja i Ty zawsze wiedzielismy
Ze jestes kims szczegolnym
Zbyt madrym,I zbyt slepym
Widziales swiat zbyt jasno
I nie widziales wcale
Ty i ja znalismy swoje dusze
I serca i umysły
A Ciebie wewnatrz palil ogien
Ktory niemal Cie spopielil
W twych oczach widzialam
Twe najmroczniejsze godziny
I najjasniejsze swiatla
Wspaniale zachody slonca
Przezylismy burze
I stalismy ramie w ramie w deszczu
I obiecalam Ci,ze tak bedzie zawsze
Ale wczoraj ukochany chlopcze
Schowales sie przede mna
Choc tylko na chwile,powiedziale sobie
Ze tam Cie znajde
Zadzwonili,powiedzieli mi ze umierasz
Pojechalam,zaspiewala,przytulilam,pozegnalam
Wykradziono Cie z mego serca
Z mojej glowy odszedles tam
Gdzie nikt nie bedzie mogl Cie znalzc
Myslales,ze schowasz sie na jedna goddzine
Na jeden dzien
Widziales biale swiatla,poszedles sie bawic
Chciales sie uwolnic od koszmarow
Ktore Cie wiezily
Ale ja znam miejsca,ktore Cie uwiezily
W ktorych sie chowasz
Bo na zawsze pozostaniesz moim dzieckiem
Bieglam przez mrok w deszczu
Wiedzialam tylko ak wielki jest Twoj bol
I odnalazlam Cie schowanego
W malym czarnym klebuszku przerazenia i ciszy
W Twoich oczach nie bylo nic
Ani zwyciestwa,ani nagrody
I nawet wtedy moj synciu,nie mogles odejsc
Prosto i latwo,nie pozwole Ci
Nie pozowole Ci uciekac i chowac sie
Nie pozwole Ci odejsc i umrzec
Wyciagam reke daleko
W ten mrok,gesty mrok,do ktorego wpadles wczoraj
I zlapalam Cie
Kiedy odszedles nie bylo zycia
Nie bylo radosci ani usmiechu
Nie ma wiekszego zalu
Wyciagam do Ciebie rękę
I nigdy Cię nie opuszcze
Znalam Twoja udreke,czulam Twoj bol
Widzialam przerazenie,ktore Cie dreczy
Twoja dlon znowu w mojej
Nigdy nie pozwole Ci odejsc z mojej pamieci
Sprowadze Cie znowu
Zawsze poznam Twoj bol
Nigdy Ci nie pozwole wymknac sie w mrok
Musisz zostac teraz,
Juz na zawsze w mojej pamieci
Chocby dlatego Jaruniu,ze Cie KOCHAM
Mamusia
Szymonku(*)
mama Daniela MIODUSZEWSKIEGO
14 lat temu
NIEDZIELNE JAŚNIUTKIE ŚWIATEŁKO WRAZ Z MODLITWĄ RÓŻAŃCOWA
Rysiek
14 lat temu
********************
NIEDZIELNA MODLITWA
ojciec śp Krzysztofa Jarczyk
ciocia Daniela M....
14 lat temu
SZYMKU
MOJA PAMIĘĆ I PROMYK DO NIEBA;*
TĘSKNOTY NIGDY SIĘ NIE WYZBĘDZIEMY......
POWRACA CO DZIEŃ Z CHWILĄ PRZEBUDZENIA, A KOŃCZY WRAZ Z ZAŚNIĘCIEM.....
I TAK BĘDZIE DO KOŃCA NASZYCH DNI:-(
(*)(*)(*)(*)(*)(*)
POZDRAWIAM SERDECZNIE TWOJĄ MAMĘ
ELA
e-Pamiątka

Szymon Świerczyna - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 53
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 246
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 177 424



