śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

19 lat

data urodzin:
29-10-1978
data śmierci:
16-09-1998
data pogrzebu:
21-09-1998
pożegnanie:
kościół parafialny Piaski Wielkie ul.Niebieska godz.16.00
cmentarz:
cmentarz parafialny Piaski Wielkie ul.Niebieska
miasto:
wyprowadzenie do grobu:
16,45
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

MAMA ŁUKASZA B

11 lat temu

Widzisz, tam daleko na horyzoncie?
To odwieczny symbol życia jest – słońce.
Wielbione przez ludzi od dziejów zarania
ociepla gdy zimno i mroki odgania

Lecz dla mnie słońce nie znaczy nic
traktuje go niczym stary znicz
W mym sercu zaś Słońce nadal gorące
bo w nim jest twoja twarz i twoje imię wyryte łzami na zawsze

___ ۞۞۞ ___ ۞۞۞
__ ۞____۞_ ۞ ____۞
__ ۞______۞ _____ ۞
___ ۞___________ ۞
_____ ۞ _______ ۞
_______ ۞___ ۞
__________ ۞

[♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥]

Modlitwa i światełko Pamięci
Niech Pamięć będzie wiecznie żywa……

[♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥][♥]

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

rodzice

11 lat temu

...bez Ciebie tracimy siły,
samotność krąży we krwi .
Tęsknota jak powietrze
jest wszędzie...
Bez Ciebie uciekamy wciąż,
radość zamknęła drzwi .
Bez Ciebie jesteśmy pustką...[,]

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

Mama Grzegorza

11 lat temu

Są ludzie koniecznie potrzebni,
bez których radość staje się goryczą,
bez których słońce ocieka czerwienią,
śmiertelnej tęsknoty,
bez których godziny są , jak ślepe ptaki
z gniazd wyrzucone w nieskończoną ciemność,
wlokące skrzydła, jak tragiczny ciężar
Są ludzie ,
po których miejsca krzyczą...
/ks. W. Baryła/

MOJE ŚWIATEŁKO PAMIĘCI.

``````` (
``````` ((
`````` ((,)
```` [(¯♥¯)]

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

MAMA ŁUKASZA B

11 lat temu

Choć milczą usta w kajdany milczenia zakute ta cisza pozornie pusta wypełniona jest smutkiem żalem duszy stęsknionej bólem serca dotkliwym tęsknotą nadziei niespełnionej gestem bezradności niecierpliwym snami, co się nie wyśniły słowami, co z ust się nie wydostały marzeniami, co się nie spełniły chwilami, co nigdy nie zaistniały lecz usta milczą jak zaklęte nie przerywając ciszy w akcie rozpaczy niepojętym, że cisza milczeniem swym krzyczy. (*)(*)(*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

rodzice

11 lat temu

Brak słów by opisać tęsknotę..
Brak tchu by powiedzieć co boli…
Brak sił by żyć
w nieznanym…
Brak wiary, by nadal
się łudzić…
Brak godzin by
o Tobie myśleć…
Brak nocy by
o Tobie śnić…
Brak łez by
pokazać cierpienie...((*))

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

Mama Grzegorza

11 lat temu

*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜
ŚWIATEŁKO PAMIĘCI
*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜


♥░``````````)
♥░`````````( (
♥░````````) ) )
♥░```````( (,) ) )
♥░```````( ( ( (,))
♥░```````((,) ) ) )
♥░``````( ( ((,) )) )
♥░``````( (( (,,)) ))
♥░````````[][*][]
♥░``【░●(`◈´)●░】
♥░``【░●(`◈´)●░】
♥░``【░●(`◈´)●░】
♥░``【░●(`◈´)●░】
• ۞ •°*”˜ ˜”*°• ۞•

¸.•*•.☆.•**•.☆.•**•.☆.•*•.¸

...Anioły uskrzydlają Ci
Twoją podróż, światełko
zaś oświetla im drogę....

¸.•*•.☆.•**•.☆.•**•.☆.•*•.¸

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

MAMA ŁUKASZA B

11 lat temu

Brak słów by opisać tęsknotę..
Brak tchu by powiedzieć co boli…
Brak sił by żyć w nieznanym…
Brak wiary, by nadal się łudzić…
Brak godzin by o Tobie myśleć…
Brak nocy by o Tobie śnić…Brak łez by pokazać cierpienie
☼„„„„((,)
☼„„„`( (,))
☼„„„( ( ,) ))
☼„„`( (, ) )) )
☼„„„( (`, )))
☼„„„`(((,)))
☼„„„„` [[]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]
☼„„`[[*.☼.*]]

✽ڿڰ✽ڿڰ✽ڿڰ✽ڿڰ✽ڿڰ✽

„`ŚWIATEŁKO
„„PAMIĘCI
„„„` Z
„„ MODLITWĄ

✽ڿڰ✽ڿڰ✽ڿڰ✽ڿڰ✽ڿڰ✽

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

MAMA ŚP.WOJTKA

11 lat temu

Rozłąka jest naszym losem, spotkanie naszą nadzieją.

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

rodzice

11 lat temu

Miłość nigdy nie umrze
choć życie się kończy...[*]

Zgłoś nadużycie

śp.ROBERT JÓZEF PIOTR CHLIPAŁA

Mama Grzegorza

11 lat temu

Nigdy się nad tym nie zastanawiasz.
Wiesz co to jest,
ale nie wiesz kiedy nadejdzie.
\"To\" czeka na każdego,
nawet na Ciebie.
Zadajesz sobie pytanie: kiedy?
Na pewno nie.
Nie myślisz o tym.
Przecież masz tyle życia przed sobą.
Jesteś młody, nie powinieneś ...
Ale to przychodzi samo.
Nawet nie wiesz kiedy.
To Cię zabiera.
Ty cierpisz i cierpią inni.
Boją się, są smutni, załamani, płaczą.
A Ty? Ciebie już nie ma.
Gdzie jesteś?
Nikt tego nie wie. Tylko Ty sam.
Czy jest Ci tam dobrze?
Mam nadzieję, że tak.
Szkoda tylko, że nam jest tak źle.
Odechciewa się wszystkiego.
Nic już nie cieszy.
Dlaczego?
Pomóż mi zrozumieć [*]

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 987 988 989 990 991 ... 3157 3158 3159