Przemysław Andrzej Błoński
29 lat
| data urodzin: | 06-01-1977 |
| data śmierci: | 02-12-2006 |
| data pogrzebu: | 08-12-2003 |
| pożegnanie: | 08.12.2003 |
| cmentarz: | Cmentarz Komunalny Olsztyn |
| miasto: | |
| krótki URL: |
Rodzice Kamila Sowińskiego
14 lat temu
mama Asi
14 lat temu
mama Mateusza Maliszewskiego
14 lat temu
Przemus :*
Rodz.ś.p.Dąbrowskiego Raf.L18
14 lat temu
Pokój Ci wieczny w cichej krainie, gdzie ból nie sięga, gdzie łza nie płynie, gdzie słyszysz Boga głos serdeczny "Pokój Ci wieczny".
SPOCZYWAJ W POKOJU ((*))((*))
mama Szymona Ś.L.23
14 lat temu
Kropel gorzkich łez stukot wybrzmiewa
zagłusza zranionego serca brzmienie,
jak jesień liści pozbawia drzewa,
tak traci sens moje istnienie bez Ciebie.
Do końca już dni mego żywota
nic muru między nami nie skruszy,
i odwieczna za Tobą tęsknota
nie pozwoli łez moich osuszyć....
W ten deszczowy dzień ,jaśniutkie promyczki do samego nieba dla Ciebie aniołeczku....
rodzice śp. Mateuszka Mazek
14 lat temu
Mój list jesienny, z babim latem
i wiatr go niesie tak wysoko
Mój list jesienny złotożółty
znów się unosi ku obłokom
A babie lato takie piękne,
a wrzosy w fiolet wystrojone
I borowiki takie dumne
i Twoje oczy zamyślone
i Twoja buzia uśmiechnięta
i Twoja buzia ukochana
A ja z jesienią na rozdrożu
wciąż nieobecna, zadumana
A babie lato takie piękne
A Ty w jesieni, w jej kolorach
W nitkach utkanych babim latem
i w barwie lasu, w liści wzorach
A Ty w fiolecie wrzosów leśnych
A Ty w złocistych liści lśnieniu
A Ty w mych myślach na okrągło
w każdym uśmiechu, w każdym drgnieniu...
Wiersz H.Surmacz
MAMA ŚP ŁUKASZA B
14 lat temu
.......................(
.................... ..(,)
..........).........._'!/'_
.........(,).........(""""")
......._'!/'_.•°*”~..•°*”~.
.......(""""")... ŚWIATEŁKO PAMIĘCI
.•°*”~..•°*”~...NIECH PŁONIE..
Grażyna
14 lat temu
Pamiętam przemku(*)
Córka Śp.Cz i F Soroka,mama Przemusia
ciocia Mateuszka
14 lat temu
Jesienny wiersz z wyrazami pamięci i modlitwy (***).
"Ostatnie zwiędły kwiaty..."
Ostatnie zwiędły kwiaty, zważone kasztany
Sieją po szarej drodze liście złotordzawe.
Brunatnym skib kożuchem nakryły się łany
I ziemia żegna krasę swą, jak starość sławę.
Wiatr przegania po polach siwych mgieł tumany,
Zmarłe lato w zmierzch wiozą chmury niełaskawe,
A staw w zwierciadle wody do snu kołysanej
Tę charonową piękna odbija przeprawę.
I gdy w gałęziach nagich trwogą krzyczy ptactwo,
W smutku pory znajduje duch powinowactwo
Własnej doli i spada nań brzemię żałoby.
Jak pielgrzym o głaz twardy wspomnień się potyka,
Lecz jeśli się pochyla, to li do rzemyka,
By ciaśniej opiąć sandał na drodze przez groby.
( Leopold Staff )
mama robertaM 18lat
14 lat temu
To tak trudno wytłumaczyć...
Że się kogoś nie zobaczy...
Że już koniec...
że nie wróci...
Że nikt tego nie odwróci...
Pozostały nam wspomnienia...
Smutek w sercu...
łza na twarzy...
Której nikt nie zauważy...
I modlitwa co wciąż łączy...
Miłość...
która się nie kończy.
..........)
.........(,)
......._'!/'_
.......(""""")
ŚWIATEŁKO PAMIĘCI...
e-Pamiątka

Przemysław Andrzej Błoński - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 74
Imiennicy
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 247
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 184 441



