Marysia Kuc

Marysia Kuc

1 dzień

data urodzin:
26-08-2010
data śmierci:
26-08-2010
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Marysia Kuc

mama S i A & I

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

\"Kochana mamo,
wiem, że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć. Ale ja
jestem...istnieję ...w Twoim życiu, snach, Twoim sercu...Istnieję.
Kiedy byłam tam na dole ,w Twoim ciepłym brzuchu godzinami
zastanawiałam się,
jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu o którym
powiadałaś
gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś zasnąć.
Ja wsłuchana w Twoje opowieści i kojący głos chłonąłam każde
słowo ,każdą
informację, a potem cichutko, że by Cię nie obudzić, kiedy wreszcie
zasypiałaś...marzyłam. Wyobrażałam sobie te wszystkie cudowne
miejsca i Ciebie
,jak wyglądasz...
Patrzyłam na swoje dziwne nóżki i rączki u których nie wiem czemu
było po
dziesięć palców i zastanawiałam się czy jestem do Ciebie podobna.
Chyba nie –
myślałam – bo Ty pewnie jesteś piękna, a ja taka dziwna..
pomarszczona...no i
po co mi te dziesięć palców?
A potem się wszystko jednego dnia zmieniło.
Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. \"To nie
może być
prawda\" -mówiłaś godzinami. Słuchałam teraz jak płaczesz, krzyczysz,
prosisz i
błagasz.. A ja nie wiedziałam o co i dlaczego?
Chciałam Cię bardzo pocieszyć więc wywracałam fikołki, żebyś
poczuła, że ja tu
jestem i Cię kocham. Ale wtedy ty płakałaś jeszcze bardziej.
A potem nadszedł tez straszny dzień. Zobaczyłam, że ktoś świeci mi
po oczach,
straszne światło wpadło w głąb Ciebie. I nagłe wszystko zrobiło się
czarne. A
mnie coś wyciągnęło. I zrobiło się cicho. Ktoś trzymał mnie na
rękach, ale to
nie byłaś Ty. A potem usnąłam i kiedy otworzyłam oczy, wszystko
wokoło mnie
zalewał błękit we wszystkich odcieniach. Byłam ta sama, mała
pomarszczona, z
dziesięcioma palcami u rąk. Ale Ciebie nigdzie nie było.
Obok mnie siedział mały rudy chłopczyk. Witaj – powiedział i
uśmiechnął się do
mnie.
Gdzie moja mama? - zapytałam. On wtedy opowiedział mi wszystko. Że
nie każde
dziecko trafia do swoich rodziców. Że to nie ma związku z tym jak
bardzo mnie
chcieli i kochali, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych
małych Aniołków.
Że będzie mi teraz Ciebie Mamo, brakowało, ale musimy oboje nauczyć
się żyć
bez siebie. I musiałam nauczyć się tak żyć. Nie, nie było mi łatwo.
Płakałam
tak jak Ty. I cierpiałam tak jak Ty.
Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam tu wielu przyjaciół, wiele
zabawy i
radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy
starszym
ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich
rodziny,
mężów, dzieci, żeby mogli się spotkać tu w niebie. Możesz być ze
mnie dumna,
mamo. Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę. No...czasami tylko
robimy sobie
psikusy i troszkę rozrabiamy..
Wiesz kiedy się tu znalazłam jeden Aniołek ,mój Przyjaciel
wytłumaczył mi że
nie mogę się skontaktować z Tobą osobiście. Czasem tylko wolno mi
pojawić się
w Twoich snach ...nic więcej.
Ostatnio jednak zacząłam się robić przeźroczysta. I skrzydełka mi
nie działają
tak jak kiedyś. Mój Przyjaciel popatrzył na mnie smutny i...zabrał
mnie na
ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i nagle Cię zobaczyłam.
Wiedziałam że to
Ty. Poznałam Twój głos. Stałaś tam w deszczu i płakałaś. Powtarzałaś
ze bardzo
cierpisz...tęsknisz... Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i
powiedział że
musimy coś z tym zrobić, bo nie możesz tak dalej cierpieć. Musisz
żyć, bo
wobec Ciebie jest jeszcze wiele planów. Bo są gdzieś dzieci którym
musisz
pomóc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką, jak tą
która
powoduje teraz Twój wielki ból. Więc piszę, mamo ten list. Pierwszy
i ostatni.
Musisz wziąć się w garść, uśmiechać ,żyć. Ja Cię bardzo mocno kocham
i wiem że
to z mojego powodu płaczesz ale tak nie można. Każda Twoja łza
powoduje, że
moje skrzydełka znikają. Kiedy Ty się poddasz, ja też zniknę. Tu na
górze
istnieję dzięki tobie i Twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym
myślom. Mamo
uśmiechaj się częściej. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna
chwila. Dzięki
Tobie mogę jeszcze zrobić tyle dobrego.
Proszę, mamo, żyj dalej. Nie jesteś sama ...pamiętaj o tym. Nie smuć
się bo
smutek powoduje, że znikam. Pamiętaj, że ja jestem cały czas przy
tobie.
Kocham Cię mamo...\"

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

MIJAJĄ GODZINY, MIJA CZAS
SZUKAM CIĘ NA NIEBIE POŚRÓD GWIAZD
NIE WIEM CZY CIĘ POZNAM, ALE WIEM
ŻE NA PEWNO TY ROZPOZNASZ MNIE

KOCHAM CIĘ CÓRECZKO

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mama S i A & I

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

Chciałabym czuć Twój dotyk,
chciałabym słyszeć Twój płacz,
chciałabym widzieć Twoje oczy,
patrzeć jak się śmiejesz...
kiedy będę mogła Cię przytulić dziecinko???

Tęsknię Skarbie za Tobą

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

_____◕___________◕
_____◕_______________◕
___◕_________ ۩_________◕
__◕________ ۩___۩________◕
_◕________ ۩_____۩________◕
_◕_______ ۩_______۩________◕
_◕________ ۩__۩__۩_________◕
_◕_________ ۩_۩_۩__________◕
__◕________█▓▓▓▓________ ◕
___◕______ █▓▓▓▓▓_______◕
____◕_____ █▓▓▓▓▓______◕
______◕___ █▓▓▓▓▓____◕
________◕_ ██▓▓▓▓_◕
_________ ██▓▓▓▓▓
_______███████████_______

Myślę o Tobie dzień i noc Kwiatuszku

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

Jola-siostra Mirka i Ryszarda Nalepka

12 lat temu

(*) Wieczne światełka pamięci (*)

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

Kocham Cię Słoneczko

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

Dobranoc Skarbie, kolorowych snów

Zgłoś nadużycie

Marysia Kuc

mamusia

12 lat temu

Hej Piękna, Sebuś chory jeszcze bardziej, nie chce leków a dodali jeszcze więcej. Szkoda mi go i gdyby na mnie mogła przejść ta choroba to bym mu zaoszczędziła bólu. Tata też chory tylko ja się jeszcze trzymam. Mam nadzieję że u Was nie ma choroby i nie wiesz co to znaczy. Trzymaj się Maleńka. Buziaki

Kocham Cię

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 268 269 270 271 272 ... 424 425 426