Marcin Kroplewski

Marcin Kroplewski

23 lata

data urodzin:
07-11-1983
data śmierci:
23-06-2007
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Marcin Kroplewski

mama Doriana

15 lat temu

światełko dla Ciebie

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

Siostra

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

Siostra

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

tata

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

DIJ SZCZĘŚNI

15 lat temu

Kiedy tęsknię
zamykam powieki i jesteś
tak dobrze jest czuć Twoje serce
gdy we mnie jak ptak zrywa się

Kiedy tęsknię
wyciągam do Ciebie bezwiednie
bezradne jak noc moje ręce
dosięgnąć chcą Twoich rąk

Kilometry głuchych słów
między nami
w słuchawce głos pogubił kolor
Twych ust

Lecz choć dzisiaj tak daleko nam
do siebie
wiem jedno
na pewno zobaczę Cię znów...

Kiedy tęsknię
zamykam powieki i jesteś
tak bardzo chcę być blisko Ciebie
aż znów w sercu cud staje się

Idę dokąd mnie
gwiazda prowadzi
w zimną noc ogrzewa mnie
promyk Twój
I choć dzisiaj tak daleko nam
do siebie
wiem jedno
na pewno zobaczę Cię znów...

Kiedy tęsknię
wyciągam do Ciebie bezwiednie
bezradne jak noc moje ręce
dosięgnąć chcą Twoich rąk

Kiedy tęsknię
zamykam powieki i jesteś
chcę czuć Twoje serce
we mnie jak ptak zrywa się

Kiedy tęsknię
wyciągam do Ciebie bezwiednie
moje ręce
dosięgnąć chcą Twoich rąk

Kiedy tęsknię
zamykam powieki i jesteś...
I jesteś..

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

Monika i Zenek

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

Mama

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

MAMA PAWŁA SZ

15 lat temu

Wspomnienia
Nie pozwalają odetchnąć
Marzenia
Uskrzydlają chorą duszę
Lecz wciąż jest w nas gorycz

I tęsknota za Tobą
Gorzki smak żalu
Lawina pretensji
Do kogo...?

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

Monika i Zenek

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Kroplewski

MAMA PAWŁA SZ

15 lat temu

"Jeśli mnie przyjdzie odejść pierwszemu,
Nie daj zachmurzyć się swemu niebu.
I myśl uparcie, bez chwili wątpienia:
To tylko zmiana, a nie rozstanie.
Bo tak jak śmierć jest częścią życia,
Zmarły wciąż żyje pośród żywych.
I wszystkie zdobycze wspólnej podróży,
Chwile zachwytu, dzielone olśnienia,
Nagromadzone skarby intymności,
Rzeczy, które wzbudzały w nas śmiech, płacz lub śpiew,
Śnieg błyszczący w słońcu i pierwszy powiew wiosny,
Bezgłośny język spojrzenia, dotknięcia,
Wzajemna wiedza,
Każde darowanie i przyjęcie,
Nie są to kwiaty, które więdną,
Ani też drzewa, co walą się lub próchnieją,
Ani kamienie,
Bo i te w końcu ulegną wichrom i ulewom,
A dumny szczyt zamienia się w piasek.
Czym byliśmy – jesteśmy.
Co mieliśmy – posiadamy.
Jest wspólna przeszłość niezniszczalna teraz,
Kiedy więc idziesz lasem, po którymśmy kroczyli,
Lub próżno szukasz nad rzeką mego obok cienia,
Albo zatrzymujesz się na szczycie w miejscu,
Skąd zwykliśmy rozglądać się po łąkach,
Czy też na widok czegoś bezwiednie szukasz mojej ręki,
A gdy jej nie ma czujesz, jak rośnie w tobie smutek-
Poczekaj.
Przymknij oczy.
Odetchnij.
Wsłuchaj się w moje kroki w twoim sercu.
Wcale nie odszedłem, ja dalej idę z tobą.

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 3317 3318 3319 3320 3321 ... 3589 3590 3591