Marcin Kroplewski
23 lata
| data urodzin: | 07-11-1983 |
| data śmierci: | 23-06-2007 |
| krótki URL: |
MAMA PAWŁA SZ
13 lat temu
BOLESNA ta miłość,
Cała się mieści w filiżance kawy.
Smutna ta miłość,
osolona łzami
Niech się napije, kto ciekawy.
Mała czarna tęsknota,
Duża czarna nadzieja.
Czy można tak kochać,
Kiedy nie ma marzenia.
Filiżanka czarnej kawy
Z maleńkim kruchym szczęściem.
Niecierpliwość, łzy, ból,
Filiżanka codziennie i częściej.
Filiżanka czarnej kawy
Z kruchym smutkiem na dnie,
Z pachnącą goryczą obawy.
Powiedz: nie będzie już lepiej.
Filiżanka czarnej kawy
Z ukrytym na dnie cierpieniem
Na podniesienie z kolan, dla dodania sił,
Filiżanka codziennie i częściej.
Oceany czarnej kawy
Zastygły między nami,
Rozbitkowie w filiżance kawy
Mięciutkiej jak czarny aksamit
Biedna i bolesna ta miłość,
Cała się mieści w filiżance kawy.
A jednak jak wielka
większa niż hektolitry
co dziennie wypitej kawy
Niech się napije, kto ciekawy
bólu codziennej żałobnej kawy.
Gdzie pierwszy łyk to łzy
drugi cierpienie ,a trzeci to
ból i tęsknota do dna.
Może wtedy zrozumie
ból osieroconych.
NAJJAŚNIEJSZE ŚWIATEŁKA DO NIEBA
SERCEM POZDRAWIAM TWOICH
NAJBLIŻSZYCH I DZIĘKUJĘ
ZA WSZYSTKO, ZA MILCZENIE,
ZA OBECNOŚĆ,ZA PAMIĘĆ
I ŚWIATEŁKA.IRENA
Anonimowy
13 lat temu
Mój synku kochany, Ty jesteś tak blisko,
Choć oczy nie widzą, serce czuje wszystko,
Czuję Twą obecność, jestem obok Ciebie,
I swą ręką wycierasz łzy moje,
Choć Ciebie nie widzę, obok Ciebie stoję,
Uśmiechasz się do mnie, utulasz ból duszy,
Tak tęsknię za Tobą, rozpacz szczęście kruszy,
Głaskasz mnie po głowie, bym się nie martwiła,
Z mojego uśmiechu rodzi się Twa siła,
Więc cichutko prosisz bym była radosna,
Bym wierzyła mocno, że znów przyjdzie wiosna,
Bym już nie płakała, bym otarła oczy,
Że mnie mocno kochasz, co dzień przy mnie kroczysz,
Ty troszczysz się o mnie codziennie od rana,
Bez chwili wytchnienia jestem pilnowana,
Opieką otaczasz, czuwasz nieustannie,
Czuję Twoją miłość, czerpię ją zachłannie,
Mój syneczku kochany, tak bardzo Cię kocham,
Staram się uśmiechać, choć serce mi szlocha,
Jestem z Ciebie dumna kochany Syneczku,
Chciałabym Cię tulić, mieć obok ,
Ale jesteś potrzebny u dobrego Boga,
Nie możesz być z nami, bo inna Twa droga,
Moja miłość do Ciebie tak wielka wyśniona,
Choć nas los rozdzielił, jest wciąż nieskończona!!!
⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱
JAK WIATR,TAK ZMIENNY JEST LOS CZŁOWIEKA - NIK NIE WIE,CO GO JUTRO CZEKA...⊰♥⊱ANIOŁECZKU PAMIĘTAM KOCHANY ⊰♥⊱
⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱⊰♥⊱
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Monika i Zenek
13 lat temu
rodzice
13 lat temu
TATA IZABELLI W.
13 lat temu
pamiętam każdego dnia (*)
MAMA PAWŁA SZ
13 lat temu
Rozłączeni - lecz jedno o drugim pamięta;
Pomiędzy nami lata biały gołąb smutku
I nosi ciągłe wieści. Wiem, kiedy jesteś w ogródku,
Wiem, kiedy płaczesz w cichym pokoju zamknięta;
Wiem, o jakiej godzinie wraca bólu fala,
Wiem, jaka ci rozmowa ludzi łzę wyciska.
Tyś mi widna jak gwiazda, co się tam zapala
I łzę różową leje, i skrą siną błyska.
A choć mi teraz ciebie oczyma nie dostać,
Znając twój dom - i drzewa ogrodu, i kwiaty,
Wiem, gdzie malować myślą twe oczy i postać,
Między jakimi drzewami szukać białej szaty.
Ale ty próżno będziesz krajobrazy tworzyć,
Osrebrzać je księżycem i promienić świtem:
Nie wiesz, że trzeba niebo zwalić i położyć
Pod oknami, i nazwać jeziora błękitem.
Potem jezioro z niebem dzielić na połowę,
W dzień zasłoną gór jasnych, w nocy skał szafirem;
Nie wiesz, jak włosem deszczu skałom wieńczyć głowę,
Jak je widzieć w księżycu odkreślone kirem.
Nie wiesz, nad jaką górą wschodzi ta perełka,
Którą wybrałem dla ciebie za gwiazdeczkę-stróża?
Nie wiesz, że gdzieś daleko, aż u gór podnóża,
Za jeziorem - dojrzałem dwa z okien światełka.
Przywykłem do nich, kocham te gwiazdy jeziora,
Ciemne mgłą oddalenia, od gwiazd nieba krwawsze,
Dziś je widzę, widziałem zapalone wczoraj,
Zawsze mi świecą - smutno i blado - lecz zawsze...
A my ,
Zamilkniemy na chwilę i znów się wołamy
Jak dwa smutne słowiki, co się wabią płaczem.
RAZ DESZCZ RAZ SŁOŃCE
RAZ ŁZA I SMUTEK A POTEM NIEŚMIAŁY UŚMIECH
TAKI DZIŚ DZIEŃ NA ŚWIATEŁKA DLA CIEBIE
NIECH ICH BLASK WIATR DO SAMEGO NIEBA NIESIE.
Monika i Zenek
13 lat temu
rodzice
13 lat temu
SZCZĘŚNI
13 lat temu
Nie każ mi czekać - długo tak...
Aż się pojawisz przy mnie znów...
Bo tak mi bardzo - Ciebie - brak...
Brak Twego ciepła... Twoich - słów.
Nie każ mi czekać - chwili - dłużej...
Na powrót Twój - tak upragniony...
Na łódce marzeń mych - niedużej...
Wypływam z każdym snem - stęskniona.
I wypatrując Cię - z oddali...
Przyglądam się najmniejszej fali...
Czy jakiś żagiel tam nie gości.
Niechaj się wreszcie - sen mój - spełni...
Że w swoje - wezmę Cię - ramiona.
By w mym OGRODZIE przysiąść w nocy...
By cię - melodią słów - uraczyć...
Tak pragnę spojrzeć w TWOJE OCZY,
Tak bardzo pragnę Cię zobaczyć.
Przybywaj więc CHOCIAŻ WE ŚNIE- niech serce moje...
Tak się - czekaniem - nie zadręcza...
Bo gdy będziemy razem już.
NIEBO - ozdobi - BARWNA TĘCZA.
DLA CIEBIE MARCINIE
NAJJAŚNIEJSZE ŚWIATEŁKA DO NIEBA
Monika i Zenek
13 lat temu
e-Pamiątka

Marcin Kroplewski - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 90
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 246
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 174 729



