Marcin Balinka

Marcin Balinka

19 lat

data urodzin:
25-09-1987
data śmierci:
24-07-2007
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Marcin Balinka

MAMA PAWŁA SZ

12 lat temu

Życie bezlitosne do ziemi przytłacza
Los ogromne kłody pod nogi wciąż wtacza
Nagle i okrutnie z serca nam wyrwało
To co było skarbem na zawsze zabrało


BĄDŻ SYNKU DZIECKIEM ŚWIATŁOŚCI
CISZĄ W MILCZENIU
ŁZĄ WE WZRUSZENIU
LEKARSTWEM CO BÓL ZŁAGODZI
BĄDŻ KAŻDYM DNIEM I KAŻDYM SNEM
SŁOŃCEM ,KSIĘŻYCEM CZY DESZCZEM,
WIATREM, CO DO UCHA SZEPCZE.
DAJ NAM SYNKU NADZIEJĘ ,
NADZIEJĘ NA SPOTKANIE.

..Ja wiem
Mówię
że będzie
Szkoda nas

Dlatego wciąż
Nie ruszam stąd
Bo może się stanie raz jeden cud
I przyjdziesz dotkniesz mnie
I powiesz
Zostanę tu.


MILIONY ŚWIATEŁEK DO NIEBA
za każdy dzień mojej nieobecności
DLA CIEBIE
A TWOICH NAJBLIŻSZYCH BARDZO SERDECZNIE POZDRAWIAM I
Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ ZA ŚWIATEŁKA PODCZAS MOJEJ NIEOBECNOŚCI
IRENA

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

mama

12 lat temu

♥

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

Anonimowy

12 lat temu

“Stworzyliśmy w naszym życiu przestrzeń, która nigdy nie została zapełniona.” – czytam.
I myślę sobie, że ta przestrzeń straszy ogromną pustką i tak ciężko jest ją zapełnić. Można przyzwyczaić się do bólu. Poczucie straty i żalu towarzyszy zawsze i wszędzie. Ale ta pustka, która czasem jest tak namacalna, tak mocno trzyma w swoim uścisku, jest naprawdę nie do zniesienia. Myśl, że mogłabym teraz, w tę piękną pogodę, spacerować z moim aniołkiem, potęguje to uczucie i wzmaga uczucie samotności. Samotności najgorszej z możliwych.
Zewnętrzność jest uzbrojona w uśmiech, a wnętrze rozbrajane jest przez pustkę i tęsknotę. Plus ta okropna samotność…
»̯̆« \"
\" »̯̆«     I JAKŻE WARTO CZASAMI SIĘ ZATRZYMAĆ
»̯̆«   I ZŁAPAĆ W SKOSTNIAŁE RĘCE
\" »̯̆« OBRAZY SNÓW,WIDZIANE NA JAWIE......
»̯̆« \"___MARCINKU___

─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═

M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

TATA IZABELLI W.

12 lat temu

Najjaśniejsze światełka ... ((*))((*))((*)) pamiętam...

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

Rysiek

12 lat temu

(*)(*)(*)
|_||_||_|
MODLITWA W NIEDZIELĘ RODZINY ŚWIĘTEJ
tata śp Krzysztofa Jarczyk

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

Mama śp Marcina Kroplewskiego

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

Anonimowy

12 lat temu

____ ANIELSKI PŁACZ _____

Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość,
płakał łzami, o których istnieniu wiedział,
pamiętał nawet ich smak z czasów gdy jeszcze aniołem nie był,
ale wyrzekł się ich oblekając świetliste pióra...

Pozwolił sobie na łzy wbrew regułom, którymi żyją aniołowie,
a raczej wbrew regułom, które sobie sam narzucił...
Z poczuciem winy z łamania anielskiego prawa, opuściwszy swą głowę ku ziemi,
skrapiał ziemię raz po raz łzę,
która zamiast dawać smak goryczy, ku jego zdziwieniu zamieniała się w kwiat,
o nieznanych kolorach,
którego pierwsze tchnienie zapachu sprawiało,
że w jego skrzydłach pojawiało się nowe świetliste pióro,
dając mu jednocześnie dziwne uczucie lekkości... to był zapach ulgi....
Płakał i płakał nie wiedząc nawet,
że jego skrzydła rozkwitają blaskiem tak jak łąka pod jego stopami kwiatami,
łąka, którą brał za smutny dowód swojego anielskiego występku - łez!

Nie rozumiał tylko lekkości... którą czuł... bo nie wiedział,
że dane było mu poznać ogromną tajemnicę.
Stawał się archaniołem... i oprócz radości będzie niósł już teraz zrozumienie...
A ludzie spotkawszy go dostrzegą w nim prócz radości mądrość,
mądrość którą dało mu podzielenie się swymi łzami z całym światem...
Każdy wędrowiec przechodząc przez łąkę pełną łzawych
anielskich kwiatów pomyśli \"chcę dotknąć jego skrzydeł,
bo on wie czym jest smutek, ulga, radość, łzy i mimo to
potrafi tym uskrzydlony latać tam gdzie inni nie potrafią...\".
A anioł spotkawszy tegoż wędrowca...
spojrzawszy w jego zatroskane ale pełne nadziei oczy...
zrozumie wreszcie tajemnicę... że dzieląc się smutkiem... pomnożył nadzieję...


A dlaczego usiadł skuliwszy swe skrzydła...
bo ciężar skrywanego niewypowiedzianego smutku nie pozwalał mu latać dalej, wyżej i piękniej...

•*”˜˜”*°• (¯`v´¯)•*”˜˜”*°•
ANIOŁECZKU Z TOBĄ OD ZAWSZE
•*”˜˜”*°•NA ZAWSZE•*”˜˜”*°•
•°*”˜.•°*”˜.•°* ”˜_˜”*°•.˜”*°•

M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

Wojtek bliski Eweliny Skw.

12 lat temu

Wielu ludzi mówi ,że czas leczy rany...
Wielu chyba nie kochało naprawdę.

Aniołku , jesteś w sercach wielu
i zostaniesz na zawsze.

:((*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

siostra śp.Stasia L.

12 lat temu

*`````)
*````(*)
*```((*)))
*```(((*))
*```[___] SOBOTNIO-NIEDZIELNE
*```[___] ŚWIATEŁKO
*```[___] PAMIĘCI
*``@@@@`@@@@

Zgłoś nadużycie

Marcin Balinka

mama Lilianki

12 lat temu

Mówią, kogo Pan Bóg kocha-temu krzyże daje.
lecz na taki ciężar sił mi już nie staje.
Proszę Cię mój Panie nie chcę więcej krzyży
bo to mnie do Ciebie wcale nie przybliży.

Im większy ich ciężar
tym mniejsza ma wiara.
Ciągle jej ubywa
choć bardzo się staram.

Często mam wrażenie, że żyje me ciało
a co z moja duszą?
Ty wiesz co się stało.
Ona uleciała do aniołów w niebie.
i jednym pytaniem zadręcza wciąż Ciebie.

DLACZEGO???

Nie ma odpowiedzi
a czas dalej leci…

Pamiętam… Marcinku...(*)

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 2730 2731 2732 2733 2734 ... 4245 4246 4247