Laura Faustyna Karpińska
28 dni
| data urodzin: | 30-07-2010 |
| data śmierci: | 27-08-2010 |
| krótki URL: |
mama j.pyrsaka
14 lat temu
Serce moje... podaj dłoń...
razem już bądźmy!
Chodź tak oddzieleni - czujemy swa bliskość.
To nic - nadejdzie nasz czas...
Wyrywa się serce, oczy tęsknią,
słowa więzną w gardle,
ale Ty wiesz...jak bardzo kocham Cie....
Lauruniu(*)
mama śwp.Jacka Treli
14 lat temu
Laurko byłam dzisiaj w kościele św.Stanisława Kostki w Krakowie i modliłam się w kaplicy Matki Bożej Wspomożenia Wiernych,w której modlił się również Karol Wojtyła .Prosiłam o łaskę miłosierdzia dla każdego z Was,ale też o siłę dla nas osieroconych matek
MAMA ANIOŁKA JULII DULAK
14 lat temu
(*)(*)(*)
MAMA ANIOŁKA JULII DULAK
14 lat temu
PAMIĘTAM(*)(*)(*)
Dziękuję Twoim bliskim że pamiętali o mojej Julci.
mama J.pyrsaka
14 lat temu
Takie cos do poczytania...przepraszam,ze takie dlugie,ale mysle,że warto......
Nikt nie jest w stanie pogodzić się ze stratą bliskiej osoby w ciągu kilku dni. Potrzebny jest czas i możliwość okazywania swojej rozpaczy, cierpienia, żalu. Wspominanie zmarłych, rozmawianie z nimi w myślach czy nawet głośno, a przede wszystkim płacz i dzielenie się swoimi uczuciami z innymi ludźmi - wszystko to pomaga pogodzić się ze stratą, nawet tak straszną jak strata dziecka, i znaleźć nowy sposób życia. W płaczu można wyrazić rozpacz, dlatego trzeba mu zrobić miejsce i pozwolić sobie się wypłakać, nawet przez kilka godzin. Zwłaszcza że wraz z dzieckiem umierają związane z nim marzenia i plany na przyszłość. To, że trzeba się z nimi rozstać, jest niewiarygodnie bolesne i nie ustępuje nieraz latami.
Osoba, jeżeli zamknie się w pancerzu i nie pozwoli sobie na odreagowanie przynajmniej części nagromadzonych uczuć, staje się potem inna - zdystansowana, bo nie może w pełni uczestniczyć w życiu. Ból nieustannie przesłania jej świat, nawet jeśli schowa go tak głęboko, że nie ujawnia się w normalnych warunkach. Ale tylko w normalnych, bo szczególne sytuacje mogą wyzwolić niekontrolowany wybuch negatywnych emocji.
Dlatego wręcz obowiązkiem rodziców, którym umarło dziecko, jest nie brać się w garść, tylko uczciwie rozpaczać - po to, żeby inne ich dzieci (te żyjące i te, które dopiero mają się narodzić) nie musiały dźwigać ciężaru ich rozpaczy. Zdarzało mi się słuchać zwierzeń dorosłych już dzieci: "Matka nigdy mnie nie kochała w pełni, ciągle coś było nie tak, o coś miała do mnie pretensje, bo zawsze jakby trochę żałowała, że nie jestem Kamilką, która zmarła rok przed moim urodzeniem" albo "Kiedy wróciliśmy z pogrzebu, mama była smutna i blada. I tak już zostało. Potem nie pamiętam jej uśmiechniętej albo choćby zainteresowanej tym, co się dzieje ze mną i z bratem. Dbała o nas, na pozór wszystko było w porządku, tylko robiła to bez serca".
Lauruniu.... Nadzieja, tylko to mnie trzyma przy zyciu...
Nadzieje tylko ona mi daje wiare...
W człowieka...
W przyszlosc...
W to ,ze kiedys Cię zobacze.......
Przytulam Renia
mama J.pyrsaka
14 lat temu
Wierzę, że jesteś, że gdzieś tam istniejesz
i że rozumiesz dlaczego
wierzę, że nic się bez celu nie dzieje
tyle spotkało nas złego
żyję nadzieją, że znów się spotkamy
a wtedy światu wybaczę
żyję nadzieją, że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej
niewiele tak czasu nam było dane
zaledwie kilka tygodni
to jakby nuty raz tylko zagrane
fragmentu twojej melodii
lecz ja nauczyłam się ich na pamięć
i będę po cichu nucić
czasami tylko mój głos się załamie
bo wiem, że nie możesz wrócić.
Lauruniu(*)
IZA
14 lat temu
*`*`*`*`*`*`*`*`*`*`
SPOCZYWAJ W POKOJU
*`*`*`*`*`*`*`*`*`*`
Siostra Śp. Konrada, Jarka i Rafała Kwietniewskich
mama J.pyrsaka
14 lat temu
Słone łzy...
Brakuje mi ciebie...
Brakuje...
Zniknąłeś... i już cię nie ma...
Tęsknię... i płaczę...
Łzy płyną po policzkach.
Słone łzy smutku...
Słone łzy rozpaczy...
Słone łzy cierpienia...
Kocham cię.
Kocham.
I kochać nigdy nie przestanę.
Zostań.
Zostań synu ukochany
Dlaczego świat mi ciebie odebrał?
Dlaczego?
"Nie odchodź" szepcę do twego ucha, pochylona nad twym ciałem.
"Nie zostawiaj mnie" płaczę.
Lauruniu swiatelko poniedzialkowe (*)(*)(*)dla Ciebie i przytulam mamusie...Renia
mama Sebastiana
14 lat temu
ciocia Mateuszka G.
14 lat temu
..........((
..........)
.........( ♥ )
......._ `|'_
.......( """" )
.......)/(/( |
.......() )()||
.......| () ||
.......|....||
.......|.....()
.......|.....|
.......|.....|
.......[|[¤]|]
Anioły schodziły po ścieżce białej,
schylały się, patrzały, głowy ku sobie zbliżały,
chwiały ogromnymi, cichymi piórami,
szemrały szumiącymi szatami
i stawały bojąc się przestraszyć ciszę,
która się razem z nimi nad ziemią czekającą kołysze.
( Kazimiera Iłłakowiczówna )
Jaśniutkie światełko posyłam Ci do nieba Aniołku, pamiętam (***).
e-Pamiątka

Laura Faustyna Karpińska - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 7
Imiennicy
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 225
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 036 441



