Kasia Golojuch

Kasia Golojuch

23 lata

data urodzin:
20-03-1981
data śmierci:
06-03-2005
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Kasia Golojuch

mama śp.Kamila Borowiec

12 lat temu

moja pamięć światełko i modlitwa

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

mama s.p.Oliwierka Bujoczek

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

Rysiek

12 lat temu

(*)(*)(*)(*)

tata śp Krzysztofa Jarczyk

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

Mami

12 lat temu

Jeżeli gwiazda gaśnie, jej blask
świeci jeszcze przez tysiąclecia...
*********

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

Rysiek

12 lat temu

(*)(*)(*)

tata śp Krzysztofa Jarczyk

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

mama śp.Kamila Borowiec

12 lat temu

światełko na dziś na ten kolejny smutny dzień bo brakuje Ciebie

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

Mami

12 lat temu

„Dziwnie się żyje z jednym skrzydłem”
********

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

mama s.p.Oliwierka Bujoczek

12 lat temu

WSZYSCY JESTEŚMY ANIOŁAMI O JEDNYM TYLKO SKRZYDLE...MOŻEMY WZNIEŚĆ SIĘ DOPIERO WTEDY GDY OBEJMIEMY SIĘ WZAJEMNIE...

Opowiem Ci bajkę... O zgubionym skrzydełku... ♡

- Skrzydełku... ?
...
Tak... Skrzydełku... Anielskim życiu.

- I mógł tak bez skrzydełka... ?

Poczekaj... Daj mówić. - Nie była głupia... Powinna zrozumieć – pomyślała. Aniołem była... Nie, człowiekiem. Choć... Serce bardziej ludzkie bolało czasami.

- Skąd była?

Trudne pytanie... Z każdego miejsca po trochu. Z ciszy i nie ciszy.

- Hmm, mów !

Nie była sama. Miała siebie… Z czasem miała Jego... Poznawali się powoli. Słowami... Szeptem…. Dotykiem… Szukali Siebie.

- Kochała Go ?

Tak... Kochała... Od zawsze.

- Piękne...

Rzadko prawdziwe... Mogę dalej ? Nocami wspólnie śnili. Dniami zwiedzali lasy. Nie potrafili latać... Każde z nich miało po jednym skrzydle...

- Ale przecież Anioły... Mają dwa skrzydła.

Nie zawsze...

- Dziwne...

Prawdziwe nie dziwne. Pewnego dnia powiedział: „Chciałbym polecieć wysoko nad białą watę z chmur... Z Tobą... Kocham Cię”. Zamilkła... Przytuliła się mocno... Objęci... Mogli polecieć... Dwa skrzydła… Jedno ciało.. Ich wspólne. Oglądali chmury... Spotykali Anioły... Prawdziwe i te zmyślone... z niedorzecznych nadziei.

- Niedorzecznych ?

Zrozumiesz... Kiedyś zrozumiesz. Lecieli wysoko... Starali się zapamiętać każdy szczegół.
Ten niezwykły zapach nieba... Aż przyszła noc. Ubrana jak zwykle... Tylko w parę gwiazd.
Oszalał z zachwytu... Chcąc złapać tę chwilę… Nocy dłonie… Oderwał się od Niej.
Lecz nie dosięgną nocy. Teraz Spadali... Każde osobno... I każde spadło gdzie indziej...
On zatonął w niedoskonałości… Ona rzeczywistością żyła. Z jednym skrzydłem...

- Jak dziwadło...?

Tak. Jak wybryk natury...

- A dlaczego nie miała dwóch skrzydeł, jak Anioły ? Te prawdziwe.

Dlaczego...? Bo każdy jest Aniołem z jednym skrzydłem. Jeśli chcesz polecieć, musisz objąć drugiego...

- Więc nie była prawdziwym Aniołem... Była człowiekiem...

Tak... Człowiekiem.. Takim jak ty... Jak ja...

- Ciociu ? Dlaczego płaczesz... Jesteś smutna ?

Nie... łzy nie są oznaką słabości. Pokazują tylko, że serce jeszcze nie wyschło. Wracając do Niej i Niego... Nie było szczęśliwego zakończenia miłości. Wydaje się, że dzieje się dobrze, gdy jest źle. Wytykana na ulicy palcami szczęśliwie zakochanych z dwoma skrzydłami... Umierała powoli.

- Była chora ?

Tak… Na niemiłość.

- A on ?

On ? Miał na imię Marzenie. Nierealne. Nieświadome. Wypowiedziane w bezsenną noc. Nie było Ich. Nie było Nieba…

- Ciociu... A gdyby... marzyła dalej...?

Gdyby marzyła... Pewnie wciąż chodziłaby szarymi ulicami. Szukając zmyślonego Niego... Bez szans... Z jednym skrzydłem... Nie wróciłaby do domu.

- Ta bajka nie była wesoła. Bajka niebajka… Bez róż... Nie rozumiem...

Bo życie, to nie bajka. Śpij już..

- Życie...?

Tak... życie upadłych Aniołów... Chorych na niemiłość.

- Znasz ją ?

Tak. Nawet za dobrze, ale o tym będzie inna bajka. Teraz już śpij. Dobranoc.

Odeszła od jej łóżka. Przez okno spojrzała w gwiazdy. Wyszła na balkon, zdjęła sweter, zimną dłonią dotknęła schowanej pod bluzką wypukłości, tuż nad łopatką. Wolność nie była jej pisana, szczęście też nie. Pozbierała pióra, które zdążyły wypaść, gdy poprawiała bluzkę. „Dziwnie się żyje z jednym skrzydłem” – pomyślała. I oparta o balustradę zasnęła.

On, na balkonie naprzeciwko próbował przyszyć drugie skrzydło, ukradkiem spoglądając w Jej zamknięte oczy. Gdyby tylko wiedziała…

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

Mami

12 lat temu

.. świeć, świeć nasza gwiazdo ...
********

Zgłoś nadużycie

Kasia Golojuch

mama śp. Romana Ch

12 lat temu

....tam gdzie gwiazdy lśnią Nasz Bóg wypisał Twój znak,
tam gdzie gwiazdy lśnią Nasz Bóg zbudował Ci dom,
tam gdzie gwiazdy lśnią Nasz Bóg zapragnął Cię
mieć...

tam gdzieś daleko jesteś- czujemy..
choć nie możemy Cię zobaczyć- wiemy..
choć nieobecna- duchem jesteś z nami
choć niewidzialna- tak rzeczywista
choć tak daleko - - bardzo nam bliska ...

ŚWIATEŁKO PAMIĘCI Z MODLITWĄ (*)(*)(*)DLA CIEBIE

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 350 351 352 353 354 ... 687 688 689