Kasia Flont

Kasia Flont

18 lat

data urodzin:
27-07-1992
data śmierci:
05-11-2010
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Kasia Flont

mama Krzysia Pawlika, wnuczka Teodory Tkaczyk

12 lat temu

Zostawiam światełko pamięci i cichy szept modlitwy(*)(*)(*)

(*)(*)(*)

Pamiętam i serdecznie pozdrawiam Twoich Bliskich Kasieńko(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

mama s.p.Oliwierka Bujoczek

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

Rodzice ś.p. Przemysław Liszka

12 lat temu

*♥*KASIU*♥*

Dotyk..
 
„Przy  zamkniętych  powiekach
 Twoje słowa są pełne miłości i nadziei
A ołowiany zegar życia
 Przygniata mi to  szczęście
 Pozwala oczy mrużyć
Za którym  tak  tęsknie
Siadam na schodach
Pośród gwiazd
Mam marzenie
 by znów zacząć od nowa
Z  aniołami wołam Ciebie ….”

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

mama Mateusza Maliszewskiego

12 lat temu

Przez ocean miłości,
bezkresną pustynię,
wzdłuż równika,
przez południk,
krok za krokiem
przemierza świat.
Prawie bezszelestnie
i niezauważalnie.
Prawie,
gdyby nie bezsens,
rozdarcie duszy,
i łza na policzku.
Nikt nie wie skąd jest,
lecz wszyscy ją znają.
Tęsknota
w ilu sercach już mieszka♥..???♥.♥Kasienko,gdzie Was szukac Dzieci Ukochane,GDZIE???.♥.

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

Rodzice Paulinki Zysk

12 lat temu

Światełko na dobranoc Kasiu [*]

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

mama Ś.p. Olgusi S.

12 lat temu

¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸
ŚWIATEŁKO PAMIĘCI
¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸
```````)
```````(
``````))
``````( (
``````))\\
`````(( ,)\\
````( ( ,) ))
```(( ( , )) )
`````[iIiIi]
``[*]▒*▒[*]
``[*]▒*▒[*]
``[*]▒*▒[*]
``[*]▒*▒[*]
[*]▒[***]▒[*]
************
¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸
Panie, do Ciebie należy wszelka władza,
- wprowadź do wiekuistego światła zmarłych,
którzy zasnęli w nadziei zmartwychwstania
¸.•*•.★.•*•.¸¸ .•*•.★.•*•.¸

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

Mama Mateusza Sznajder

12 lat temu


Tylko dzisiaj...wytrzymać Panie
Tylko dzisiaj przetrwać i przeżyć...

___ ۞۞۞ ___ ۞۞۞
__ ۞____۞_ ۞ ____۞
__ ۞______♥ _____ ۞
___ ۞___________ ۞
_____ ۞ _______ ۞
_______ ۞___ ۞
__________ ۞


..............)
............(_)
..........###
..........###
..........###...............)
..............................(_)
............................###
.......(....................###
.......)....................###
.....(_)
...###
...###
...###............)
....................(_)
...................###
...................###
...................###

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

Mama Łukasza Młot

12 lat temu

a kiedy odejdę...
pamiętaj o mnie...
a kiedy odejdę...
nie zapomnij mnie...
a kiedy odejdę....
i tak będę przy Tobie...
będę zawsze...
i w pogodę....
i w deszcz....

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

Rodz.ś.p.Dąbrowskiego Raf.L.18

12 lat temu

**()
**[]****()
********[]****()
**************[]

Dla Tych co odeszli
Czas sie zatrzymał,
Dla nas-płynie nieubłaganie
Zabrane nasze wszystkie marzenia
Zostały tylko wspomnienia...

ŚRODOWE ŚWIATEŁKO PAMIĘCI
I MODLITWA NA DZISIAJ((*))((*))DLA CIEBIE ANIOŁKU.

Zgłoś nadużycie

Kasia Flont

Anonimowy

12 lat temu

Kiedy tęsknota rozdziera serce, kiedy brak sił by iść dalej przez życie, by nadążyć za biegnącą na oślep codziennością, zamykam powieki, biorę głęboki oddech oczyszczający płuca i myśli, zamykam je z nadzieją że w głębi duszy ujrzę Cię córeczko, zamykam powieki i jesteś kochany Aniele…

Niestety coraz częściej wspomnienie i wyobrażenie przestają mi wystarczać, kiedy próbuję wziąć głęboki oddech, zamiast poczuć rześką bryzę łaskoczącą mile moje myśli, czuję pustkę ziejącą z dna płuc, ogarnia mnie panika, rozglądam się nerwowo, łapczywie próbuję zaczerpnąć powietrza….

Oczy szeroko otwarte, , martwe spojrzenie, wilgoć, napływają gorące, piekące łzy, spływają po szklanych źrenicach, żłobią bruzdy na wyschniętych policzkach, spływają już wartką rzeką po dekolcie…

I ten wydobywający się z samego wnętrza krzyk, głośny zawodzący krzyk, cierpienie próbuję wydostać się na zewnątrz, lecz ginie w odgłosach codzienności, staje się cichutki jak szelest liścia tańczącego przy akompaniamencie letniego wietrzyka, staje się bezgłośny przy miarowym tykaniu ściennego zegara….

A dłonie, gdzie schować dłonie, podrygujące nerwowo, jak opanować pragnienie dotyku, jak zabronić im błądzić po omacku w nadziei że odnajdą ciepło Twego ciała dziecino…

Jak poluźnić potężny uścisk bólu, jak wyślizgnąć moją wymęczoną już postać z tego paraliżującego uścisku, jak zminimalizować odczuwanie, jak uśmiercić zakończenia nerwowe….

Bezsenność wróciła, nadchodzi, chowam ciężką głowę pod kołdrą, to na nic i tak słyszę jej kroki, są coraz głośniejsze, przedzierając się przez ciemność potęgują odczuwanie bólu… głowa mi pęka od natłoku myśli, natłoku słów świdrujących mój zmęczony umysł, słów których nie było mi dane wypowiedzieć…

I ten uśmiech, o który mam do siebie żal, ostatnio za bardzo się tu panoszył, muszę go zmyć razem z wieczornym makijażem, kąciki ust powinny spadać pod naporem żalu i smutku, starałam się je podnosić na siłę, wbrew sobie, co okupiłam potwornymi wyrzutami sumienia, maska to przecież nie był mój uśmiech to maska…

Rozsypuję się, kawałek po kawałku, dławi mnie strach, ile jeszcze jestem w stanie udźwignąć córeczko…
⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯⋱⋱☀⋰⋰
_____⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯¯¯¯¯¯⋱⋱☀KASIULKO,PRZYTULAM TWOJA DUSZYCZKĘ ANIOŁA

«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬
POZDRAWIAM SERDECZNIE
M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 887 888 889 890 891 ... 2459 2460 2461