Kasia Flont
18 lat
| data urodzin: | 27-07-1992 |
| data śmierci: | 05-11-2010 |
| krótki URL: |
mama Ś.p. Olgusi S.
12 lat temu
*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜
ŚWIATEŁKO PAMIĘCI
*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜
.....................)
....................(,)
..................([__])
..................([__])
..................([╬╬])
................{(____)}
........... ((_,»*—**—*«,_))
*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜_.•*”˜˜”*°•.
`*•.¸_¸..•* `*•.¸_¸..•*
Boże, Miłosierny Panie,
daj duszom miejsce w niebie,
błogosławiony pokój
i jasność Twojego światła.
`*•.¸_¸..•* `*•.¸_¸..•* *•.¸..•* `*•.¸_¸..•*
Rodzice ś.p. Przemysław Liszka
12 lat temu
PAMIĘTAMY KASIU*
Rodz.ś.p.Dąbrowskiego Raf.L.18
12 lat temu
**()
**[]****()
********[]****()
**************[]
Dlaczego życie jest tak ciężkie?
trudne i pełne goryczy?
dlaczego losy okrutne,
nie dają kropli słodyczy?
Dlaczego, jeśli się kocha
to trzeba żegnać kochanych?
A serce, choć z bólu pęka,
nie może być dla wybranych?
ŚRODOWE ŚWIATEŁKO PAMIĘCI
I MODLITWA NA DZISIAJ((*))((*))DLA CIEBIE ANIOŁKU.
mama Michala Ruta
12 lat temu
KASIEŃKO.
;Bądź miłości wspomnieniem i w smutku pocieszeniem;
dziadk.Roberta Królikow.l.17
12 lat temu
♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿
….....(░(¯`:´¯)░)
....(░(¯ `•.\\\\|/.•´¯)░)
..(░(¯ `•.(█).•´¯)░░(¯`:´¯)░)
....(░(_.•´/|\\\\`•._)(¯ `•.\\\\|/.•´¯)░)…
.......(░(_.:._).░(¯ `•.(█).•´¯)░……KOCHANA KASIEŃKO !!!!
.....(░(¯`:´¯)░)...(░(¯`:´¯)░)
Zawsze jesteś w naszych sercach, myślach, pamięci i modlitwie.
Bądżcie wszyscy szczęśliwi w Domu Wielkiej i Wiecznej Miłości Bożej naszego
OJCA w Niebie.***************JEZU UFAM TOBIE *************
r⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰.♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥
\"Jedno jest tylko w życiu szczęście kochać i być kochanym ...\" / G. Sand/
♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿ r⊰♥⊱✿⊰♥⊱
\"Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma, tą miłością, która nigdy nie zawiedzie.\" Jeżeli cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno - miłować.\"
♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿⊰♥⊱✿
Jan Paweł II
Anonimowy
12 lat temu
Każdy dzień i noc to za Tobą tęsknota
Każda myśl i słowa otwiera niebios wrota…
Każde wspomnienie to zarazem uśmiech i potok łez
Byłaś a teraz Jesteś nie wiem gdzie…?
Chciałabym móc Ci tyle powiedzieć…
Lecz tak, żebyś mogła cokolwiek odpowiedzieć…
Nie mam pojęcia jak skontaktować się z Tobą mam…?
Nie wiem czy wiesz jaki ból w sercu mam?
Gdybyś tak mogła pomóc mi odrobinę…
Chcę Cię zobaczyć…tylko na chwilę…
Spotkanie z Tobą pomoże mi zaszyć ten ból
W mym sercu ogromną szczelinę…
Serce, dusza przeszyte cierniami, tworzącymi bólu linę
Spowodowaną żalem, ogromnym cierpieniem
Moje życie jest teraz udręką i zwątpieniem…
Bo przecież tyle mogliśmy jeszcze razem przeżyć…
Tak trudno w to wszystko uwierzyć…!!!
Dlaczego tak musiało się stać???
Teraz wszystko jest takie, szare…smutków las…
Gdzie ta radość, co żyła kiedyś w nas?????????????
Kocham…
Tęsknię…
Czekam…CÓRECZKO JEDYNA…
........)
.......(,)
...)._\'\\!/\'_.)
..(,)(\"\"\"\"\")(,)
_\'\\!/\'_.♥._\'\\!/_
(\"\"\"\"\")...(\"\"\"\"\")
...♥.........♥...
*** K A S I U L K O ***
~♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥~ ~♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥~
Pozdrawiam ciepło i uścisków wraz z uśmiechem przesyłam moc…
M.JARECZKA PYRSAKA
rodzice Anetki Jucha
12 lat temu
\"Kogo Bóg najbardziej doświadcza w cierpieniach, tego bardziej też kocha. W tym utrapieniu trzeba szukać woli Bożej\" J.Popiełuszko Światełko i modlitwę zostawiamy..
Jola-siostra Mirka i Ryszarda Nalepka
12 lat temu
(*) Najjaśniejsze światełka Twojej pamięci (*)
Bartek
12 lat temu
mama s.p.Oliwierka Bujoczek
12 lat temu
WSZYSCY JESTEŚMY ANIOŁAMI O JEDNYM TYLKO SKRZYDLE...MOŻEMY WZNIEŚĆ SIĘ DOPIERO WTEDY GDY OBEJMIEMY SIĘ WZAJEMNIE...
Opowiem Ci bajkę... O zgubionym skrzydełku... ♡
- Skrzydełku... ?
...
Tak... Skrzydełku... Anielskim życiu.
- I mógł tak bez skrzydełka... ?
Poczekaj... Daj mówić. - Nie była głupia... Powinna zrozumieć – pomyślała. Aniołem była... Nie, człowiekiem. Choć... Serce bardziej ludzkie bolało czasami.
- Skąd była?
Trudne pytanie... Z każdego miejsca po trochu. Z ciszy i nie ciszy.
- Hmm, mów !
Nie była sama. Miała siebie… Z czasem miała Jego... Poznawali się powoli. Słowami... Szeptem…. Dotykiem… Szukali Siebie.
- Kochała Go ?
Tak... Kochała... Od zawsze.
- Piękne...
Rzadko prawdziwe... Mogę dalej ? Nocami wspólnie śnili. Dniami zwiedzali lasy. Nie potrafili latać... Każde z nich miało po jednym skrzydle...
- Ale przecież Anioły... Mają dwa skrzydła.
Nie zawsze...
- Dziwne...
Prawdziwe nie dziwne. Pewnego dnia powiedział: „Chciałbym polecieć wysoko nad białą watę z chmur... Z Tobą... Kocham Cię”. Zamilkła... Przytuliła się mocno... Objęci... Mogli polecieć... Dwa skrzydła… Jedno ciało.. Ich wspólne. Oglądali chmury... Spotykali Anioły... Prawdziwe i te zmyślone... z niedorzecznych nadziei.
- Niedorzecznych ?
Zrozumiesz... Kiedyś zrozumiesz. Lecieli wysoko... Starali się zapamiętać każdy szczegół.
Ten niezwykły zapach nieba... Aż przyszła noc. Ubrana jak zwykle... Tylko w parę gwiazd.
Oszalał z zachwytu... Chcąc złapać tę chwilę… Nocy dłonie… Oderwał się od Niej.
Lecz nie dosięgną nocy. Teraz Spadali... Każde osobno... I każde spadło gdzie indziej...
On zatonął w niedoskonałości… Ona rzeczywistością żyła. Z jednym skrzydłem...
- Jak dziwadło...?
Tak. Jak wybryk natury...
- A dlaczego nie miała dwóch skrzydeł, jak Anioły ? Te prawdziwe.
Dlaczego...? Bo każdy jest Aniołem z jednym skrzydłem. Jeśli chcesz polecieć, musisz objąć drugiego...
- Więc nie była prawdziwym Aniołem... Była człowiekiem...
Tak... Człowiekiem.. Takim jak ty... Jak ja...
- Ciociu ? Dlaczego płaczesz... Jesteś smutna ?
Nie... łzy nie są oznaką słabości. Pokazują tylko, że serce jeszcze nie wyschło. Wracając do Niej i Niego... Nie było szczęśliwego zakończenia miłości. Wydaje się, że dzieje się dobrze, gdy jest źle. Wytykana na ulicy palcami szczęśliwie zakochanych z dwoma skrzydłami... Umierała powoli.
- Była chora ?
Tak… Na niemiłość.
- A on ?
On ? Miał na imię Marzenie. Nierealne. Nieświadome. Wypowiedziane w bezsenną noc. Nie było Ich. Nie było Nieba…
- Ciociu... A gdyby... marzyła dalej...?
Gdyby marzyła... Pewnie wciąż chodziłaby szarymi ulicami. Szukając zmyślonego Niego... Bez szans... Z jednym skrzydłem... Nie wróciłaby do domu.
- Ta bajka nie była wesoła. Bajka niebajka… Bez róż... Nie rozumiem...
Bo życie, to nie bajka. Śpij już..
- Życie...?
Tak... życie upadłych Aniołów... Chorych na niemiłość.
- Znasz ją ?
Tak. Nawet za dobrze, ale o tym będzie inna bajka. Teraz już śpij. Dobranoc.
Odeszła od jej łóżka. Przez okno spojrzała w gwiazdy. Wyszła na balkon, zdjęła sweter, zimną dłonią dotknęła schowanej pod bluzką wypukłości, tuż nad łopatką. Wolność nie była jej pisana, szczęście też nie. Pozbierała pióra, które zdążyły wypaść, gdy poprawiała bluzkę. „Dziwnie się żyje z jednym skrzydłem” – pomyślała. I oparta o balustradę zasnęła.
On, na balkonie naprzeciwko próbował przyszyć drugie skrzydło, ukradkiem spoglądając w Jej zamknięte oczy. Gdyby tylko wiedziała…
e-Pamiątka

Kasia Flont - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 154
Imiennicy
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 246
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 173 510



