Karolina

Karolina

24 lata

data urodzin:
22-10-1987
data śmierci:
31-12-2011
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Karolina

M:S:P:G:W:R:J: O:N

13 lat temu

Wie­czo­ry są naj­gor­sze. O, tak. W ciągu dnia da się ja­koś żyć. Jed­nak, gdy za­pada zmie­rzch, zew­sząd wy­pełzają wspom­nienia. Wszys­tkie prze­pełniają bólem, za każdym ra­zem na no­wo i z większą siłą.
Czas nie leczy ran. Możemy to so­bie wma­wiać, lecz praw­da jest in­na: czas tyl­ko mas­ku­je ból. Wspom­nienia blakną, ale ser­ce na­dal czu­je to sa­mo. Można to porównać do kur­tyn w teat­rze, które po skończo­nej sztu­ce od­dzielają nas od ak­torów. Wiemy, że na­dal tam są, czu­jemy ich obec­ność, jed­nak nie ma­my z ni­mi kon­taktu wzro­kowe­go.
Z cza­sem jest tak sa­mo – wspom­nienia na­dal tkwią w naszej podświado­mości, zasłonięte swoistą kur­tyną, jaką nasz umysł tworzy, by od­se­paro­wać to, co spra­wia nam ból. Kochamy Cie Karolinko (*)

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 74 75 76 77 78 ... 1099 1100 1101