Kamila Aleksandra Gołub

Kamila Aleksandra Gołub

16 lat

data urodzin:
26-01-1992
data śmierci:
08-08-2008
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Kamila Aleksandra Gołub

mama Mateusza Maliszewskiego

14 lat temu

PROMYCZKI PAMIECI
DO RAJU***

Posyłam kwiaty - niech powiedzą one
To, czego usta nie mówią stęsknione!
Co w serca mego zostanie skrytości
Wiecznym oddźwiękiem żalu i miłości.
✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ
✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ


Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

Rodzice ś.p.Przemysław Liszka

14 lat temu

~~♥~~
...Poczekaj na nasze spotkanie
me serce wciąż czeka gotowe
ja kiedyś przy Tobie stanę
zaczniemy z sobą rozmowę.”

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

Anonim

14 lat temu

___♥.◕° ___
¯¯¯¯¯¯♥.◕°___
KAMILKO
NA ZAWSZE W MEJ PAMIĘCI
___♥.◕° ___
¯¯¯¯¯¯♥.◕°___

Bez mojej zgody

Nie miałeś prawa synu mój tak zostawić mnie,
bez pytania,
pożegnania, na które i tak nie zgodziłabym się.
Więc poszedłeś sam do Pana
o świcie,
po cichutku,
nikogo nie budząc
swoim kwileniem,
tak jak zawsze to robiłeś,
czekając na karmienie.
Nie zgadzam się na wspomnienie
na pustkę w łóżeczku,
brak wieczornych kąpieli
i bajeczkę.
Słyszysz co mówię,
zabraniam Ci,
byś miał zamknięte swe śliczne oczka,
zimne rączki.
i sine usteczka.
Nie masz prawa
zostawiać mnie samą
na tym łez padole,
obudź się mój synu, bramy nieba będą jeszcze długo otwarte,
a bez Ciebie moje życie jest nic nie warte.
autor...zapałka
___♥.◕° ___
¯¯¯¯¯¯♥.◕°___
GOSIU NA TA PIEKNĄ NIEDZIELĘ...DUŻO SIŁY NIECH ONA DAJE NAM BY PRZETRWAC TEN CZAS BEZ NASZYCH ANIOŁKÓW
POZDRAWIAM .....M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

Agnieszka

14 lat temu

Pamiętam... ((*))

Siostra śp. Marcina Malara

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

mama Ś.p. Olgusi Suter

14 lat temu

~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
ŚWIATEŁKO
PAMIĘCI
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~

♥```
♥```
♥```````)
♥```````((
♥```````)))
♥``````((())
♥``````(()))
♥``````((()))
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
SPOCZYWAJ
W POKOJU
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
Ci,którzy są już w krainie ciszy
odchodząc kiedyś od nas ciałem
zostali duszą co wszystko słyszy
opiekując się nami przez dni całe.

Oni przekroczyli już życia próg
ten najwyższy,który i nas czeka
albowiem o tym postanowił Bóg,
że taki jest życia kres człowieka.
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

mama też córki

14 lat temu

Światełko dla Ciebie Kamilko

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

mama

14 lat temu

Wzywam cię przyjdź umocnij mnie
Oddal mroku cień
Jasny rozpal dzień
Tu jest czas i świat
pełnio Boskich prawd
Tyś natchnieniem mym i przebudzeniem .
Duchu święty przyjdź
Wzywam Cię przyjdź umocnij mnie

ŚWIATEŁKO CÓREŃKO

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

ciocia Daniela M....

14 lat temu

PAMIĘTAM KAMILKO
I ZAPALAM ŚWIATEŁKO
DOŁĄCZAJĄC MODLITWĘ
.....(\ ***/)
.....( \(_)/ )
.....(_ /|\ _)
......./___\.....((*)) ((*))


***************************
Pozdrawiam Tych, którym tak bardzo
CIEBIE brak -Ela
***************************

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

Anonim

14 lat temu

________<♥>__

_<♥> KAMILKO _<♥>

________<♥>__

Słyszę płacz głośny, czyjeś szlochanie,
podchodzę bliżej i widzę ostatnie pożegnanie.
Niebo okryło się chmurą w żałobie,
ja stoję przy pustym jeszcze grobie.
Tylko dzwon słychać,
ten dzwon, który prowadzi w drodze ostatniej
do ciemnej mogiły i do ziemi bratniej.
Deszcz zaczął padać, jakby świat opłakiwał
los nieboszczyka-rozłożę parasol-
z kaplicy płynie żałobna muzyka.
A może to sen? Może to tylko zwykły sen?
Uszczypnę się, boli!
Jednak naprawdę ktoś utknął w niedoli.
O! już widzę orszak żałobny zwłoki wyprowadza,
na przodzie rodzina, płacząc wniebogłosy
swoją rozpacz zdradza.
Już trumna wyłania się z murów kaplicy,
ja oczom nie wierzę,
w głowie mam straszne bicie dzwonnicy.
O Boże, to dziecko! Po trumnie poznaje,
oczy moje łzą zaszły, serce mi się kraje.
Jakie to nieszczęście, jaka straszna trwoga,
swe dziecko kochane oddać w ręce Boga.
Na zawsze stracić syna, lub córkę kochaną,
na zawsze stracić nadzieję przez lata budowaną.
Gardło żal mi przycisnął, jednak nie wytrzymałem,
ukryłem w dłoniach powieki i głośno zapłakałem.
Trumna w gotowości nad mogiłą ciąży,
by za krótką chwilę w nicość się pogrążyć.
Jeszcze ksiądz do Nieba modły swe zanosi,
teraz się pochyla, garść ziemi podnosi
i na drewno sypie......
Zaczyna opadać, schodzi, gdzie jej meta,
lecz z tłumu wybiega dość młoda kobieta
i nad grobem pada skubiąc włosy z głowy,
władzę nad nią sprawuje smutek betonowy.
Mąż odciąga ją, coś szepcze do ucha,
ona jest w amoku, wcale go nie słucha!
Jednak po chwili cofa się i klęka.....
Grabarze łopaty już dzierżą w swych rękach.
Potem krzyż wbijają, każdy wieniec składa,
teraz kondolencje od księdza, sąsiada.

Nagle się ocknąłem z mego zamyślenia,
cisza w uszach szumi, mrokiem zaszła ziemia.
Nigdzie już nie widzę śladu żywej duszy,
tylko podmuch wiatru liśćmi drzew poruszył.
Na chwilę przystanę, bo widzę gołębia,
wyfrunął z cmentarza, w ciemność się zagłębia.
Pewnie dusza mała wędruje do Pana,
by za chwile przed nim upaść na kolana.
Na zawsze w pamięci mojej pozostanie
dzień, w którym los dziecka nawet nie ocalił.

Krystian Kucia

DOBRANOC...RENIULEK
M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Kamila Aleksandra Gołub

MAMA DANIELA MIODUSZEWSKIEGO

14 lat temu

Smutne są słowa , gdy giną bez końca . Smutne są oczy gdy nie widzą słońca .Smutne jest serce , gdy teskni bez końca . ✿✽,•*``*•,✽✿✽,•*``*•,✽ ✿ GOSIU CIEPLUTKO PRZYTULAM I DZIEKUJE ŻE JESTEŚCIE Z NAMI W TYCH CIEŻKICH DNIACH .

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 1164 1165 1166 1167 1168 ... 2158 2159 2160