Kacperek Michalik

Kacperek Michalik

0 lat

data urodzin:
14-12-2010
data śmierci:
24-04-2011
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Kacperek Michalik

mama Marka Nockowskiego

14 lat temu

Łzy są gorzkie, dzień jest długi,
noc bezsenna,a tęsknota taka wielka
NIEDZIELNE ŚWIATEŁKO PAMIĘCI

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

mama Szymka

14 lat temu

Śmierć,
to słowo,
które bolesny cios zadaje
kończy się życie
kończy się świat...
tylko pustka
tylko żal w duszy zostaje
a w sercu wieczny ślad.
Teraz drogami Boga Ojca kroczysz
na polanach boskich biegasz
na nasze zło przymykasz oczy
smutno nam, ze Cię z nami nie ma.
My z nadzieją w sercach czekamy,
że kiedyś na pewno się spotkamy...
Nadzieja spotkania łagodzi ból rozstanie

..........)
.........(,)
......._'!/'
.......(""""")
Spoczywaj w pokoju.....

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

Mama Pawła - Gliwice

14 lat temu

((*)) ((*)) ((*))

"Wspomnienia to jedyny wehikuł czasu, jakim dysponujemy."

Światełko na niedzielę. ((*))

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

Agnieszka

14 lat temu

Pamiętam... ((*))

Siostra śp. Marcina Malara

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

mamusia aniołka Nicole Gaszcz

14 lat temu

(*)

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

mama śp Kamilki

14 lat temu

Wzywam cię przyjdź umocnij mnie
Oddal mroku cień
Jasny rozpal dzień
Tu jest czas i świat
pełnio Boskich prawd
Tyś natchnieniem mym i przebudzeniem .
Duchu święty przyjdź
Wzywam Cię przyjdź umocnij mnie

kś Stefan Ceberek

ZAWSZE KIEDY BRAK MI SIŁ ,BRAK NADZIEJI SŁUCHAM WŁAŚNIE TEJ PIEŚNI

ŚWIATEŁKO PAMIĘCI Z MODLITWĄ

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

mamusia

14 lat temu

(*)

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

ciocia Daniela M....

14 lat temu

PAMIĘTAM KACPERUNIU
I ZAPALAM ŚWIATEŁKO
DOŁĄCZAJĄC MODLITWĘ
.....(\ ***/)
.....( \(_)/ )
.....(_ /|\ _)
......./___\.....((*)) ((*))


***************************
Pozdrawiam Tych, którym tak bardzo
CIEBIE brak -Ela
***************************

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

MAMA DANIELA MIODUSZEWSKIEGO

14 lat temu

Smutne są słowa , gdy giną bez końca . Smutne są oczy gdy nie widzą słońca .Smutne jest serce , gdy teskni bez końca . ✿✽,•*``*•,✽✿✽,•*``*•,✽ ✿ KASIU CIEPLUTKO PRZYTULAM I DZIEKUJE ŻE JESTEŚCIE Z NAMI ,A JA Z WAMI W TYCH CIEŻKICH DNIACH .

Zgłoś nadużycie

Kacperek Michalik

Anonim

14 lat temu

________<♥>__

_<♥> KACPERKU _<♥>

________<♥>__

Słyszę płacz głośny, czyjeś szlochanie,
podchodzę bliżej i widzę ostatnie pożegnanie.
Niebo okryło się chmurą w żałobie,
ja stoję przy pustym jeszcze grobie.
Tylko dzwon słychać,
ten dzwon, który prowadzi w drodze ostatniej
do ciemnej mogiły i do ziemi bratniej.
Deszcz zaczął padać, jakby świat opłakiwał
los nieboszczyka-rozłożę parasol-
z kaplicy płynie żałobna muzyka.
A może to sen? Może to tylko zwykły sen?
Uszczypnę się, boli!
Jednak naprawdę ktoś utknął w niedoli.
O! już widzę orszak żałobny zwłoki wyprowadza,
na przodzie rodzina, płacząc wniebogłosy
swoją rozpacz zdradza.
Już trumna wyłania się z murów kaplicy,
ja oczom nie wierzę,
w głowie mam straszne bicie dzwonnicy.
O Boże, to dziecko! Po trumnie poznaje,
oczy moje łzą zaszły, serce mi się kraje.
Jakie to nieszczęście, jaka straszna trwoga,
swe dziecko kochane oddać w ręce Boga.
Na zawsze stracić syna, lub córkę kochaną,
na zawsze stracić nadzieję przez lata budowaną.
Gardło żal mi przycisnął, jednak nie wytrzymałem,
ukryłem w dłoniach powieki i głośno zapłakałem.
Trumna w gotowości nad mogiłą ciąży,
by za krótką chwilę w nicość się pogrążyć.
Jeszcze ksiądz do Nieba modły swe zanosi,
teraz się pochyla, garść ziemi podnosi
i na drewno sypie......
Zaczyna opadać, schodzi, gdzie jej meta,
lecz z tłumu wybiega dość młoda kobieta
i nad grobem pada skubiąc włosy z głowy,
władzę nad nią sprawuje smutek betonowy.
Mąż odciąga ją, coś szepcze do ucha,
ona jest w amoku, wcale go nie słucha!
Jednak po chwili cofa się i klęka.....
Grabarze łopaty już dzierżą w swych rękach.
Potem krzyż wbijają, każdy wieniec składa,
teraz kondolencje od księdza, sąsiada.

Nagle się ocknąłem z mego zamyślenia,
cisza w uszach szumi, mrokiem zaszła ziemia.
Nigdzie już nie widzę śladu żywej duszy,
tylko podmuch wiatru liśćmi drzew poruszył.
Na chwilę przystanę, bo widzę gołębia,
wyfrunął z cmentarza, w ciemność się zagłębia.
Pewnie dusza mała wędruje do Pana,
by za chwile przed nim upaść na kolana.
Na zawsze w pamięci mojej pozostanie
dzień, w którym los dziecka nawet nie ocalił.

Krystian Kucia

DOBRANOC...RENIULEK
M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 690 691 692 693 694 ... 1094 1095 1096