Jaś Stępczyński
1 dzień
| data urodzin: | 01-04-2011 |
| data śmierci: | 01-04-2011 |
| krótki URL: |
*Mama Aniołka Tomaszka*
14 lat temu
Spoczywaj błogo
w tym cichym grobie
Jakże mi smutno
JASIU po Tobie.
I przyjdzie czas niedaleki,
że w tej ziemi złączym się na wieki...
____________ ✬✬
__________✬✬✬✬✬
________ ✬✬✬✬✬✬✬
______ ✬✬✬✬✬✬✬✬✬✬
____✬✬✬✬________✬✬✬✬
___✬✬✬✬____۩ ____✬✬✬✬
__✬✬✬✬_____۩ _____✬✬✬✬
__✬✬✬✬____۩ ۩ ____✬✬✬✬
___✬✬✬✬___۩ ۩ ___✬✬✬✬
_____✬✬✬✬__۩ __✬✬✬✬
_______✬✬✬✬!!✬✬✬✬
_____________!!
________████✬████
___✬___ █████████
________████✬████
___✬___ █████████
________████✬████
___✬___ █████████
________████✬████
___✬___ █████████
________████✬████
___✬___ █████████ 15.10 dzień Dziecka Utraconego.Pamiętam![*][*][*][*]
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Dzisiaj Dzień Dziecka Utraconego...[*]
Jasiu najjaśniejsze światełko ((*)) posyłam do nieba prościutko na Twoją chmurkę cieplutkie i pełne wiecznej pamięci z zapewniam o dzisiejszej szczególnej modlitwie.........
{*}{*}{*}{*}{*}{*}
*Mama Aniołka Tomaszka*
14 lat temu
ڰۣڿ◕ + ◕ڿڰۣڿڿڰۣڿ◕ + ◕ڿڰۣڿ
ڿڰۣڿ◕ + ◕ڿڰۣڿW ZADUMIE
ڿڰۣڿ◕ + ◕ڿڰۣڿ I CISZY!
ڿڰۣڿ◕ + ◕ڿڰۣڿڿڰۣڿ◕ + ◕ڿڰۣڿ
Życie i śmierć, zawsze razem,
tak blisko jak dzień i noc,
Lecz nie wiesz, kiedy ta druga,
pokaże Ci swoją moc.
Dlatego żyj jak najpiękniej,
by w chwili, gdy pęknie nić,
pozostać ciepłym wspomnieniem
dla tych, co mogą wciąż żyć.
╫╫ ███
╫╫ ███
█████████
╫╫ ███
╫╫ ███
╫╫ ███
▆▆▆▆▆▆▆▆▆▆▆▆
۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩ JASIUmalenki aniele światełko dla Ciebie za wczoraj i za dziś..[*][*][*][*][*][*]
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
"Kochana mamo,
wiem, że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć. Ale ja
jestem...istnieję ...w Twoim życiu, snach, Twoim sercu...Istnieję.
Kidy byłem tam na dole ,w Twoim ciepłym brzuchu godzinami
zastanawiałem się,
jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu o którym
powiadałaś
gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś zasnąć.
Ja wsłuchany w Twoje opowieści i kojący głos chłonąłem każde
słowo ,każdą
informację, a potem cichutko, że by Cię nie obudzić, kiedy wreszcie
zasypiałaś...marzyłem. Wyobrażałem sobie te wszystkie cudowne
miejsca i Ciebie
,jak wyglądasz...
Patrzyłem na swoje dziwne nóżki i rączki u których nie wiem czemu
było po
dziesięć palców i zastanawiałem się czy jestem do Ciebie podobny.
Chyba nie –
myślałem – bo Ty pewnie jesteś piękna, a ja taki dziwny..
pomarszczony...no i
po co mi te dziesięć palców?
A potem się wszystko jednego dnia zmieniło.
Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. "To nie
może być
prawda" -mówiłaś godzinami. Słuchałem teraz jak płaczesz, krzyczysz,
prosisz i
błagasz.. A ja nie wiedziałem o co i dlaczego?
Chciałem Cię bardzo pocieszyć więc wywracałem fikołki, żebyś
poczuła, że ja tu
jestem i Cię kocham. Ale wtedy ty płakałaś jeszcze bardziej.
A potem nadszedł tez straszny dzień. Zobaczyłem, że ktoś świeci mi
po oczach,
straszne światło wpadło w głąb Ciebie. I nagłe wszystko zrobiło się
czarne. A
mnie coś wyciągnęło. I zrobiło się cicho. Ktoś trzymał mnie na
rękach, ale to
nie byłaś Ty. A potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko
wokoło mnie
zalewał błękit we wszystkich odcieniach. Byłem ten sam, mały
pomarszczony, z
dziesięcioma palcami u rąk. Ale Ciebie nigdzie nie było.
Obok mnie siedział mały rudy chłopczyk. Witaj – powiedział i
uśmiechnął się do
mnie.
Gdzie moja mama? - zapytałem. On wtedy opowiedział mi wszystko. Że
nie każde
dziecko trafia do swoich rodziców. Że to nie ma związku z tym jak
bardzo mnie
chcieli i kochali, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych
małych Aniołków.
Że będzie mi teraz Ciebie Mamo, brakowało, ale musimy oboje nauczyć
się żyć
bez siebie. I musiałem nauczyć się tak żyć. Nie, nie było mi łatwo.
Płakałem
tak jak Ty. I cierpiałem tak jak Ty.
Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam tu wielu przyjaciół, wiele
zabawy i
radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy
starszym
ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich
rodziny,
mężów, dzieci, żeby mogli się spotkać tu w niebie. Możesz być ze
mnie dumna,
mamo. Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę. No...czasami tylko
robimy sobie
psikusy i troszkę rozrabiamy..
Wiesz kiedy się tu znalazłem jeden Aniołek ,mój Przyjaciel
wytłumaczył mi że
nie mogę się skontaktować z Tobą osobiście. Czasem tylko wolno mi
pojawić się
w Twoich snach ...nic więcej.
Ostatnio jednak zacząłem się robić przeźroczysty. I skrzydełka mi
nie działają
tak jak kiedyś. Mój Przyjaciel popatrzył na mnie smutny i...zabrał
mnie na
ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i nagle Cię zobaczyłem.
Wiedziałem że to
Ty. Poznałem Twój głos. Stałaś tam w deszczu i płakałaś. Powtarzałaś
ze bardzo
cierpisz...tęsknisz... Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i
powiedział że
musimy coś z tym zrobić, bo nie możesz tak dalej cierpieć. Musisz
żyć, bo
wobec Ciebie jest jeszcze wiele planów. Bo są gdzieś dzieci którym
musisz
pomóc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką, jak tą
która
powoduje teraz Twój wielki ból. Więc piszę, mamo ten list. Pierwszy
i ostatni.
Musisz wziąć się w garść, uśmiechać ,żyć. Ja Cię bardzo mocno kocham
i wiem że
to z mojego powodu płaczesz ale tak nie można. Każda Twoja łza
powoduje, że
moje skrzydełka znikają. Kiedy Ty się poddasz, ja też zniknę. Tu na
górze
istnieję dzięki tobie i Twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym
myślom. Mamo
uśmiechaj się częściej. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna
chwila. Dzięki
Tobie mogę jeszcze zrobić tyle dobrego.
Proszę, mamo, żyj dalej. Nie jesteś sama ...pamiętaj o tym. Nie smuć
się bo
smutek powoduje, że znikam. Pamiętaj, że ja jestem cały czas przy
tobie.
Kocham Cię mamo..."
Jasiu((*))
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Jasiu światełko na dobranoc...
((**))((**))((**))
Czuwaj nad bliskimi i ześlij im radość...
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Pytanie do Boga
A moje dziecko wśród Aniołów
A moje dziecko Święte
Są rzeczy tu i TAM są rzeczy
Wciąż dla mnie niepojęte
Karta szpitalna czy Różaniec
Ma mi wyjawić misterium?
Bo nie wiem Boże, naprawdę nie wiem
Jakie mam przyjąć kryterium
I jak mam żyć, jak kochać mam
Jak dobrem życie naznaczyć
Żeby na końcu drogi ciernistej
Mojego synka zobaczyć?
Jasiu światełko dla Ciebie((**))
Opiekuj się bliskimi aniołeczku....
*Mama Aniołka Tomaszka*
14 lat temu
Nikt nie umiera tak na śmierć
po każdym z nas coś pozostaje
grono przyjaciół trochę zdjęć
te kilka chwil spędzonych razem.
Wiązanki kwiaty zniczy blask
na twarzach grymas bólu
to świadczy, że żyjemy wciąż,
choć z innej strony muru...
........................)
.......................(,)
..........).........._'!/'_
.........(,).........(""""")
......._'!/'_.ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰۣڿ
.......(""""").......
....ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰۣڿ...........
Światełka na ten chłodny dzionek[*][*][*][*][*]
Kuzynka Aniołka Hubercika
14 lat temu
[*]
*Mama Aniołka Tomaszka*
14 lat temu
Ci, co odchodzą,
Wciąż z nami są..
I żyją sobie
Obok nas.
Patrzą z miłością
Na nasze dni
I Czasem się śmieją
Przez łzy.
Co tu jest jawą, co snem,
Kto tu istnieje, kto nie?
A może nas, tu nie ma nas,
A oni są??
Co tu jest prawdą, co nie,
Po której stronie jest sens?
Bo jeśli tam,
To po co jest
Ten nasz świat?
Ci, co odchodzą
Wciąż z nami są.
Czujesz ich pomoc,
Gdy jest źle..
Więc gdy z ciemnością
Rozmawiasz, to..
Oni Cię widzą,
Oni są..
Co tu jest jawą,
A co snem ??
(*) (*) (*) (*) (*) (*)
Płomykiem jak dłonią, dłonią ciepłą
i jasną, pozdrawiamy tych wszystkich,
których życie już zgasło.. Jasiu[*][*][*][*]
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
"Jest takie miejsce w sercu,
Gdzie myśli nikt nie słyszy...
Jest takie miejsce w sercu,
Gdzie mocno kocha się w ciszy...
Jest takie miejsce ,
Którego nie zburzy żadna zamieć...
Takie miejsce szczególne...
MIŁOŚĆ , WSPOMNIENIE ,
I WIECZNA PAMIĘĆ.....
Jasiu cieplutkie światełka i buziaki na dziś..((**))((**))((**))
e-Pamiątka

Jaś Stępczyński - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 17
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 233
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 059 164



