Jan Błoński

Jan Błoński

55 lat

data urodzin:
19-10-1947
data śmierci:
15-02-2003
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Jan Błoński

ciocia Mateuszka

14 lat temu

..........((
..........)
.........( ♥ )
......._ `|'_
.......( """" )
.......)/(/( |
.......() )()||
.......| () ||
.......|....||
.......|.....()
.......|.....|
.......|.....|
.......[|[¤]|]

"Miłość jest pradarem. Wszystko inne, co darmo otrzymaliśmy, dzięki niej staje się darem."
( św. Tomasz z Akwinu )

Jaśniutkie światełko mej pamięci niech nigdy nie gaśnie ((*)).

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

MARIA

14 lat temu

♥♥♥¸¸.•*´¯`❀
•*´¯`❀...♥ PAMIĘTAM


✿░``````(
✿░`````) )
✿░`````)))
✿░````( (, ))
✿░```( ( ,)) )
✿░```( ((, ) ))
✿░````[[][]]
✿░〚║◕ (✾)◕║〛
✿░〚║◕ (✾)◕║〛
✿░〚║◕ (✾)◕║〛
✿░〚║◕ (✾)◕║〛
˜”*°• ڰۣڿ ๑✾๑ ڰۣڿ •°*”˜


♥¸¸.•*´¯`❀
•*´¯`❀

W sercu tak markotnie, myśli ciche, smutne
Biegną gdzieś na oślep…


♥ ♥ ♥ ¸¸.•*´¯`✿
♥ •*´¯`✿

____________________________
c.ŚP.W.MAKOWIECKIEGO

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

Mama śp. Grzegorza

14 lat temu

Słowa nie wyrażą cierpienia,
łzy nie umniejszą bólu,
słońce nie rozjaśni twarzy,
nic już nie będzie takie jak było .
[*][*][*][*][*]

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

ciocia Daniela M....

14 lat temu

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

Zofia

14 lat temu

♥◕════ ❀♥❀ ════◕♥
Córka śp.Stefana Góral
synowa śp.Władysława
Kwiatkowskiego i bliska
Urszuli Urbaniak
♥◕════ ❀♥❀ ════◕♥
♥✿✿♥



````````````(
````````````) )
```````````( ((
```````````) ) )
``````````(❤) )) )
`````````( ((❤) )
````````( (( (( (❤) )
```````(( ((( ((❤) )))
``````(( ((❤) ) )) )) ))
`````((( ( (( (( ( (❤) ) ))
`````(( (( ( ( ((❤) )) ) )))
`````(( (( (❤)) ))) ) )) ) )
`````( (( ((( (❤)) ))) ))
`````````IIII I IIII
```[║█ ✿ ┗╰⌒╯┛ ✿ █║]
```[║█ ✿ ┗╰⌒╯┛ ✿ █║]
```[║█ ✿ ┗╰⌒╯┛ ✿ █║]
```[║█ ✿ ┗╰⌒╯┛ ✿ █║]
```[║█ ✿ ┗╰⌒╯┛ ✿ █║]
```[║█ ✿ ┗╰⌒╯┛ ✿ █║]
♥◕════ ❀♥❀ ════◕♥
`NAJJAŚNIEJSZE ŚWIATEŁKO`
````❤```PAMIĘCI```❤````
♥◕════ ❀♥❀ ════◕♥

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

rodzice śp. Mateuszka Mazek

14 lat temu

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

CÓRKA JADWIGI Z RODZINĄ!

14 lat temu

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

dziadk.Roberta Królikows.lat17

14 lat temu

((:.......)
((:......(,)
((:.....[__]
((:.....[__]
((:.....[__]
((:....(____)
((_,»*—*« »*—*«,_))
DROGI JANKU !!!
ŻYJESZ W NASZYCH MODLITWACH,
SERCACH,MYŚLACH I PAMIĘCI
WIERZYMY W TWOJE SZCZĘŚCIE,
W DOMU OJCA PEŁNYM MIŁOŚCI!!!
@@@@@@@@@@@@@@@@@
Smutno jest tu bez Ciebie.
Smutno do obłędu!
A wszystko co robię,
To siłą rozpędu.
Wciąż jeszcze świt jest szary,
Zmierzch niebiesko -złoty,
Dzień przechodzi na jedną,
Noc na drugą stronę - i róże
Zakwitają bez wielkiej ochoty:
Bo tak są już przyzwyczajone.
A jednak świat się skończył.
Świata nie ma i ja go nie stworzę.
Czas jest równy i cichy.
Lecz czekajcie... może -
Ja jestem już na tamtym świecie???
@@@@@@@@@@@@@@@@
/M.Pawlikowska/

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

Krystyna

14 lat temu

Cofnąć czas -
Zatrzymać wskazówki zegara Jesteś ciszą która śpi

Jesteś tęsknotą oczu we łzach wiatrem który ucieka

Jesteś spokojem przeszłych dni Na zawsze pozostaniesz w sercach bliskich

JESTEŚ choć już Cię tu nie ma...

[*][*][*][*] [*][*][*][*]

Zgłoś nadużycie

Jan Błoński

mama śp.Wojtka

14 lat temu

.....................)
.....)..............(,))
....(,).............[__]
...[__]............[__]
...[__]............[__]
.(____).........(____)
◄►*◄►*◄►*◄►
Kiedy odchodzi nagle ktoś bliski
i cząstka ciebie umiera z nim...
I pustka wokół i nicość wszystkim,
struna rozpaczy gdzieś w głębi drży.
Serce przebija ci ostry sztylet,
rozpruwa oddech powietrza łyk,
wspominasz zmarłe, minione chwile,
w gardło się wdziera żałosny krzyk.

W morzu tęsknoty, pytasz – dlaczego?
Próżno próbujesz ożywić sny.
Szczęście to tylko coś ulotnego -
mrok zawsze zdławi słoneczne dni.
Choć czas lekarzem, jednak zabija
coś, co by mogło wciąż jeszcze trwać.
Jak wąż się wokół szyi owija,
dusi nadzieję, rozsiewa strach.

Płonie przyjaciel w piekielnym raju.
Ktoś twarzy szuka w rozbitym szkle.
Przenika serca chłód w ciepłym maju,
gasną uczucia i stygnie krew.
Więdną rośliny bez wody życia.
W krąg się panoszy pustynny piach.
Wieczność już tylko w płonących zniczach
i na cokolwiek pozbawia szans.

Gdy ktoś odchodzi, bliski, kochany,
bezradność tłumi, odbiera głos,
jakby ktoś solą zasypał rany,
jakby w przełyku utkwiła kość...
Lecz przecież wszystko już wkrótce minie,
łzy na policzkach wyschną i znów
ktoś całkiem nowy film puści w kinie...
Potem nas wezwie do siebie Bóg.






Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 2099 2100 2101 2102 2103 ... 2707 2708 2709