Jakub Losek
1 dzień
| data urodzin: | 04-02-2011 |
| data śmierci: | 04-02-2011 |
| krótki URL: |
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Siedzi Aniołek na chmurce niebieskiej
I śle do Matki swe wielkie serce
Śle pocałunki , uśmiechów kilka ,
Śle buziak duży ? Przecież to chwilka
Przychodzi w nocy,gdy sen jest spokojny
Przychodzi do Mamy? wtedy jest wolny...
Razem się tulą i spacerują
Razem się bawią , razem malują
Razem w sklepiku zabawki kupują
Lub nad Bałtykiem bursztyny znajdują
Lecz sen kiedyś minie i Mama zostanie
Anioł odleci? Nie odchodź Kochanie!!
Zostań tu ze mną bym zawsze wiedziała,
Że nigdy Tobie już krzywda nie będzie się działa..
Ja mamo wrócę w Twój sen radosny,
Wrócę nim przyjdzie pierwszy dzień wiosny,
Wrócę i znów razem będziemy,
Robić te rzeczy, o których tylko My wiemy...........
Kubusiu cieplutkie swiatełko mojej wiecznej pamięci((**))((*))((**))
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Dzisiaj Dzień Dziecka Utraconego...[*]
Kubusiu najjaśniejsze światełko ((*)) posyłam do nieba prościutko na Twoją chmurkę cieplutkie i pełne wiecznej pamięci z zapewniam o dzisiejszej szczególnej modlitwie.........
{*}{*}{*}{*}{*}{*}
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
"Kochana mamo,
wiem, że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć. Ale ja
jestem...istnieję ...w Twoim życiu, snach, Twoim sercu...Istnieję.
Kidy byłem tam na dole ,w Twoim ciepłym brzuchu godzinami
zastanawiałem się,
jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu o którym
powiadałaś
gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś zasnąć.
Ja wsłuchany w Twoje opowieści i kojący głos chłonąłem każde
słowo ,każdą
informację, a potem cichutko, że by Cię nie obudzić, kiedy wreszcie
zasypiałaś...marzyłem. Wyobrażałem sobie te wszystkie cudowne
miejsca i Ciebie
,jak wyglądasz...
Patrzyłem na swoje dziwne nóżki i rączki u których nie wiem czemu
było po
dziesięć palców i zastanawiałem się czy jestem do Ciebie podobny.
Chyba nie –
myślałem – bo Ty pewnie jesteś piękna, a ja taki dziwny..
pomarszczony...no i
po co mi te dziesięć palców?
A potem się wszystko jednego dnia zmieniło.
Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. "To nie
może być
prawda" -mówiłaś godzinami. Słuchałem teraz jak płaczesz, krzyczysz,
prosisz i
błagasz.. A ja nie wiedziałem o co i dlaczego?
Chciałem Cię bardzo pocieszyć więc wywracałem fikołki, żebyś
poczuła, że ja tu
jestem i Cię kocham. Ale wtedy ty płakałaś jeszcze bardziej.
A potem nadszedł tez straszny dzień. Zobaczyłem, że ktoś świeci mi
po oczach,
straszne światło wpadło w głąb Ciebie. I nagłe wszystko zrobiło się
czarne. A
mnie coś wyciągnęło. I zrobiło się cicho. Ktoś trzymał mnie na
rękach, ale to
nie byłaś Ty. A potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko
wokoło mnie
zalewał błękit we wszystkich odcieniach. Byłem ten sam, mały
pomarszczony, z
dziesięcioma palcami u rąk. Ale Ciebie nigdzie nie było.
Obok mnie siedział mały rudy chłopczyk. Witaj – powiedział i
uśmiechnął się do
mnie.
Gdzie moja mama? - zapytałem. On wtedy opowiedział mi wszystko. Że
nie każde
dziecko trafia do swoich rodziców. Że to nie ma związku z tym jak
bardzo mnie
chcieli i kochali, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych
małych Aniołków.
Że będzie mi teraz Ciebie Mamo, brakowało, ale musimy oboje nauczyć
się żyć
bez siebie. I musiałem nauczyć się tak żyć. Nie, nie było mi łatwo.
Płakałem
tak jak Ty. I cierpiałem tak jak Ty.
Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam tu wielu przyjaciół, wiele
zabawy i
radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy
starszym
ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich
rodziny,
mężów, dzieci, żeby mogli się spotkać tu w niebie. Możesz być ze
mnie dumna,
mamo. Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę. No...czasami tylko
robimy sobie
psikusy i troszkę rozrabiamy..
Wiesz kiedy się tu znalazłem jeden Aniołek ,mój Przyjaciel
wytłumaczył mi że
nie mogę się skontaktować z Tobą osobiście. Czasem tylko wolno mi
pojawić się
w Twoich snach ...nic więcej.
Ostatnio jednak zacząłem się robić przeźroczysty. I skrzydełka mi
nie działają
tak jak kiedyś. Mój Przyjaciel popatrzył na mnie smutny i...zabrał
mnie na
ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i nagle Cię zobaczyłem.
Wiedziałem że to
Ty. Poznałem Twój głos. Stałaś tam w deszczu i płakałaś. Powtarzałaś
ze bardzo
cierpisz...tęsknisz... Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i
powiedział że
musimy coś z tym zrobić, bo nie możesz tak dalej cierpieć. Musisz
żyć, bo
wobec Ciebie jest jeszcze wiele planów. Bo są gdzieś dzieci którym
musisz
pomóc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką, jak tą
która
powoduje teraz Twój wielki ból. Więc piszę, mamo ten list. Pierwszy
i ostatni.
Musisz wziąć się w garść, uśmiechać ,żyć. Ja Cię bardzo mocno kocham
i wiem że
to z mojego powodu płaczesz ale tak nie można. Każda Twoja łza
powoduje, że
moje skrzydełka znikają. Kiedy Ty się poddasz, ja też zniknę. Tu na
górze
istnieję dzięki tobie i Twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym
myślom. Mamo
uśmiechaj się częściej. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna
chwila. Dzięki
Tobie mogę jeszcze zrobić tyle dobrego.
Proszę, mamo, żyj dalej. Nie jesteś sama ...pamiętaj o tym. Nie smuć
się bo
smutek powoduje, że znikam. Pamiętaj, że ja jestem cały czas przy
tobie.
Kocham Cię mamo..."
kubusiu((**))
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Światełko na dobranoc Kubusiu
((**))
Otul we śnie swoich rodziców...
Mama
14 lat temu
Kocham Cię mój maleńki Syneczku (*)
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Mamo, Mamusiu
Spójrz czasem w górę,
To dla Ciebie fruną buziaki zza chmurek
To dla Ciebie słońcem wschodzę rano
Mamo -uśmiechnij się-tak Cię kocham roześmianą.
Tato, Tatusiu
Kiedy czasem czujesz na ramieniu drgnięcie
To ja- Tato
To mojego paluszka muśnięcie
To do Ciebie we śnie biegnę po cichutku,
Abyś Tato rano nie czuł nigdy smutku.
Odwiedzam Was codziennie
Mamo-gładzę Twój policzek
Tato-przytulam się do Ciebie
Chwilę do spotkania liczę
Na szczęście życie mknie szybko
i wszyscy to mocno czujemy
Że już niedługo razem
Na długi spacer pójdziemy.
Kubusiu jaśniutkie światełka na sobotę posyłam do nieba((**))((**))
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Światełko na dobranoc Kubusiu((**))
Śpij spokojnie ,i śnij piękne bajecznie kolorowe sny((**))
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
" I po wielkim płaczu łza potrafi zakwitnąć i zapachnieć..."
Cieplutkie światełka na cały dzień((**))((**))((**))((**))((**))((**))
Kubusiu baw się wesoło w niebieskim przedszkolu z Julcią, Ewcią ,Jasiem i wszystkimi aniołeczkami[*]
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Światełko na dobranoc kochany aniołeczku
((**))((**))((**))((**))
Mama Ewci I Jasia Zaborowskich
14 lat temu
Dobranoc((**))
e-Pamiątka

Jakub Losek - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 16
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 224
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 027 362



