Jacek Rennwanz

Jacek Rennwanz

34 lata

data urodzin:
09-07-1974
data śmierci:
30-01-2009
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Jacek Rennwanz

żona śp. Bogusława

15 lat temu

(*)
''Odeszłeś w krainę ciemności
a Twój blask pozostanie z nami
na zawsze''
Światełko pamieci z modlitwą
(*)

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

Mama śp.Marcina Ch

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

mama Śp.Roberta N.

15 lat temu

<<<***>>>***<<<***>>>

BÓL ROZSTANIA ,JEST MIŁOŚCIĄ,POWROTEM,CZEKANIEM,WSPOMNIENIEM... O TOBIE ANIOŁKU...

<<<***>>>***<<<***>>>

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

mama Aniołka Przemusia

15 lat temu

Światełko Pamięci
(*)(*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

MAMA ŚP ŁUKASZA B

15 lat temu

A czas płynie...
płynie jak wody wielka rzeka,
milionami kropli,
co spłynęły łzą spod oka.

Smutku i radości łzy
pienią się i kłębią.
W górze niebo błękitem marzeń lśni.
Na dnie cierpień czarna wstęga.
..♥......) ..♥
.♥.♥...(,) ...♥
♥...♥.[__]..♥ ♥
.♥.♥..[__]...♥ ŚWIATEŁKO ♥
..♥....[__] .♥.♥ .PAMIĘCI♥.♥
......(____)
((_,»*¯**¯*«,_)) ((_,»*¯**¯*«,_))
♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~♥ ~ ♥

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

Mama Ś.P.Marcina Majgier

15 lat temu

☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ


„ Najlepsi z nas zawsze odchodzą pierwsi. Będą tam na nas czekać ”

☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ


_________ ¶
__________¶¶
_________¶¶¶¶
________¶¶__¶¶
_______¶¶____¶¶
________¶¶__¶¶
_________¶¶¶¶
__________¶¶
_______¶¶¶¶¶¶¶¶
__¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
_¶¶¶¶¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶¶¶¶¶
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
_¶¶¶¶¶¶________¶¶¶¶¶¶
__¶¶¶¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶¶¶¶
___¶¶¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶¶¶
_____¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶
______¶¶¶¶__¶¶¶¶
_______¶¶¶¶¶¶¶¶
___¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶

Śpij w spokoju

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

mama śp. Kubusia Piekarskiego

15 lat temu

['] ['] [']

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

..Córka śp.Stefana Dudzik..

15 lat temu

☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ

Na zawsze w mojej pamięci!

☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ—☸ڿڰۣ

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

córka śpBohdana T.

15 lat temu

Zgłoś nadużycie

Jacek Rennwanz

mama Roberta M 18 lat

15 lat temu

Załzawione oczy,
takie mokre aż się świecą,
wszedł we mnie smutek, ból,
po twarzy łzy mi lecą.

Wstrzymuję wtedy oddech,
nie mówię żadnego słowa,
siła płaczu raz się zmniejsza,
znów zwiększa się od nowa.

I szeptem - Boże pomóż mi,
po cóż ten płacz, łzawienie,
dałeś mi Panie nowy krzyż,
dasz mi też ukojenie...
(*)

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 215 216 217 218 219 ... 248 249 250