Ewa Pazdej

Ewa Pazdej

26 lat

data urodzin:
15-03-1974
data śmierci:
25-01-2001
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Ewa Pazdej

Urszula

12 lat temu


இڿڰۣ இڿڰۣ இڿڰۣ இڿڰۣ இڿڰۣ

ŚWIATEŁKO W NIEDZIELĘ ŚWIĘTEJ RODZINY

__________$$$$$$_$$`
___$$__$$$$$$$$__$$$$$$
___$$$$__$$$$__$$$$____$$
___$$$$$$$$__$$$$$$_____$$
____$$$$$$__$$$$$$$$$___$$
__$$$$$$$$$__$$$$$$$$$$$$
__$$$$$$__$$__$$$$$$$$_$$
____$$$$$__$$__$$$$$$_$$$$
____$$$$$$$$$$$_____$$$$$
_____$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
____`$_$$$$$$$$__$$$$$$$$$$
____$$$`__$$$$$__$$$$$$$$$
______$$$$`_______$$$$$$
________$$
_________`$$``•.,(—`•.•´—)
____________$$\'(—`•.•´—)
_____$$$$$$$$$$`•.,.•
___$$$$$$$$$$_$$
_$$$$____$$___$$`
$$$$$__$$_____$$__$$$$
$$$$$$$______`$$_$$$$$$
$$$$__________$$$_____$
$$___________` $$____$$
_____$$$_____$$`___$$$$
___$$$$$$___$$__$$$$$$
__$$$$$$$$_$$_$$___$$$
_$$$____$$$$_$$__$$$$
__$$_____$$_$$$$$$$
___$________$$
____________$$
____________$$
_..__________$$

W daleką podróż zabrał Was Bóg
Jedną nadzieję nam dając,
Że kiedyś przekroczą też Niebios próg,
Ci, którzy tutaj w bólu zostali...

இڿڰۣ இڿڰۣ இڿڰۣ இڿڰۣ இڿڰۣ

żona M MARKIEWICZA
bliska rodz.GOŁOWACZ

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

Wojtek bliski Eweliny Skw.

12 lat temu

Ewo

Na atlasie piękna , cicha
Ręce trzyma w krzyż
Przez sen do nas się uśmiecha
Och! Ty już nie śnisz!
Och! nie czujesz Ty już woni
Z wieńca białych róż
Całowaniem Twojej skroni
Nie zbudzimy Ciebie już.

Śpij snem Wiecznym

:((*)(*)(*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

mama śp. Konrada

12 lat temu

Klepsydra
„ Sypie dniami jak
ziarenka miałkie
Życie w kształcie klepsydry zaklęte
Przemijanie w tym pyle zawarte
Czas przetwarza na było i będzie…
Wartką strugą ziarenka dni spadają
Na nadzieje, które dawno zgasły
Nie odgadniesz, które w tym, co będzie
Spadnie cicho jako dzień ostatni…”

Pamięć o Tobie na zawsze zapisana w naszych sercach…
Śpij spokojnie.

• .
__ `•.,(¯`•♥•´¯)_
_____ `•.,(¯`•♥•´¯)
_________•*¸♥¸.•*´
.

♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥~♥

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

K

12 lat temu

____+_________+
___+____۩۩_____+
__+____۩__۩_____+
_+____۩____۩____+
_+___۩__۩۩__۩___+
_+____۩_۩۩_۩___+_
__+_____۩۩___+___
_____██████____
_____████+█_+__
_____███+██ ۩__+
_____██+██ ۩_۩__+
_____█+██ ۩___۩__+
_____█+██۩_ ۩__۩_+
_____██+█ ۩_۩_۩_+_
_____██████۩____
_____███▒▒▒▒▒▒_
__۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
۩۩۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
_۩۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
__۩۩ ███▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩
____۩۩۩۩▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩
__۩۩۩۩۩۩▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩۩

ღ ღ ღ ღ ღ ღ ღ ღ ღ ღ

ღღ ``NIEGASNĄCE
ღღღ ``ŚWIATEŁKO
ღღღღ ``MOJEJ PAMIĘCI

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

Rysiek

12 lat temu

(*)(*)(*)
|_||_||_|
MODLITWA W NIEDZIELĘ RODZINY ŚWIĘTEJ
tata śp Krzysztofa Jarczyk

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

Anonimowy

12 lat temu

“Stworzyliśmy w naszym życiu przestrzeń, która nigdy nie została zapełniona.” – czytam.
I myślę sobie, że ta przestrzeń straszy ogromną pustką i tak ciężko jest ją zapełnić. Można przyzwyczaić się do bólu. Poczucie straty i żalu towarzyszy zawsze i wszędzie. Ale ta pustka, która czasem jest tak namacalna, tak mocno trzyma w swoim uścisku, jest naprawdę nie do zniesienia. Myśl, że mogłabym teraz, w tę piękną pogodę, spacerować z moim aniołkiem, potęguje to uczucie i wzmaga uczucie samotności. Samotności najgorszej z możliwych.
Zewnętrzność jest uzbrojona w uśmiech, a wnętrze rozbrajane jest przez pustkę i tęsknotę. Plus ta okropna samotność…
»̯̆« \"
\" »̯̆«     I JAKŻE WARTO CZASAMI SIĘ ZATRZYMAĆ
»̯̆«   I ZŁAPAĆ W SKOSTNIAŁE RĘCE
\" »̯̆« OBRAZY SNÓW,WIDZIANE NA JAWIE......
»̯̆« \"___ANIOŁECZKU___

─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═

M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

TATA IZABELLI W.

12 lat temu

Najjaśniejsze światełka ... ((*))((*))((*)) pamiętam...

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

mama śp. Marka Cz.

12 lat temu

Jesteśmy na tyle blisko naszych zmarłych, na ile staramy się być blisko Boga. Także oni są tym bliżej nas, im bliżej są Niego.

Najjaśniejsze światełka nieba ((*))((*))((*))
Bądź szczęśliwa Ewuniu.

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

Rodzice Paulinki Zysk

12 lat temu

Zgłoś nadużycie

Ewa Pazdej

Anonimowy

12 lat temu

____ ANIELSKI PŁACZ _____

Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość,
płakał łzami, o których istnieniu wiedział,
pamiętał nawet ich smak z czasów gdy jeszcze aniołem nie był,
ale wyrzekł się ich oblekając świetliste pióra...

Pozwolił sobie na łzy wbrew regułom, którymi żyją aniołowie,
a raczej wbrew regułom, które sobie sam narzucił...
Z poczuciem winy z łamania anielskiego prawa, opuściwszy swą głowę ku ziemi,
skrapiał ziemię raz po raz łzę,
która zamiast dawać smak goryczy, ku jego zdziwieniu zamieniała się w kwiat,
o nieznanych kolorach,
którego pierwsze tchnienie zapachu sprawiało,
że w jego skrzydłach pojawiało się nowe świetliste pióro,
dając mu jednocześnie dziwne uczucie lekkości... to był zapach ulgi....
Płakał i płakał nie wiedząc nawet,
że jego skrzydła rozkwitają blaskiem tak jak łąka pod jego stopami kwiatami,
łąka, którą brał za smutny dowód swojego anielskiego występku - łez!

Nie rozumiał tylko lekkości... którą czuł... bo nie wiedział,
że dane było mu poznać ogromną tajemnicę.
Stawał się archaniołem... i oprócz radości będzie niósł już teraz zrozumienie...
A ludzie spotkawszy go dostrzegą w nim prócz radości mądrość,
mądrość którą dało mu podzielenie się swymi łzami z całym światem...
Każdy wędrowiec przechodząc przez łąkę pełną łzawych
anielskich kwiatów pomyśli \"chcę dotknąć jego skrzydeł,
bo on wie czym jest smutek, ulga, radość, łzy i mimo to
potrafi tym uskrzydlony latać tam gdzie inni nie potrafią...\".
A anioł spotkawszy tegoż wędrowca...
spojrzawszy w jego zatroskane ale pełne nadziei oczy...
zrozumie wreszcie tajemnicę... że dzieląc się smutkiem... pomnożył nadzieję...


A dlaczego usiadł skuliwszy swe skrzydła...
bo ciężar skrywanego niewypowiedzianego smutku nie pozwalał mu latać dalej, wyżej i piękniej...

•*”˜˜”*°• (¯`v´¯)•*”˜˜”*°•
ANIOŁECZKU Z TOBĄ OD ZAWSZE
•*”˜˜”*°•NA ZAWSZE•*”˜˜”*°•
•°*”˜.•°*”˜.•°* ”˜_˜”*°•.˜”*°•

M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 900 901 902 903 904 ... 1011 1012 1013