Dawidek Młynik Król
1 dzień
| data urodzin: | 09-01-2008 |
| data śmierci: | 10-01-2008 |
| krótki URL: |
mamusia
16 lat temu
kocham cie (*)(*)(*)
J .P.O Tomankiewicz
16 lat temu
mamusia Oliwci Sz.
16 lat temu
Gdzie nie ma łez,
....gdzie cierpień kres
i słońce zawsze świeci...
To właśnie tam,
u Nieba bram -
...spotkamy swoje Dzieci…
...
16 lat temu
Kochana Mamo" Wiem że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć... ale ja jestem.. istnieje.. w Twoim życiu, snach Twoich, Twoim sercu... Istnieje. Kiedy byłem tam na dole, w twoim ciepłym brzuchu godzinami zastanawiałem się jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu o którym opowiadałaś mi gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś spać. Ja wsłuchany w twoje opowieści i kojący Twoja głos chłonąłem każde słowo, każdą informacje a potem cichutko żeby Ciebie nie obudzić kiedy wreszcie usypiałaś marzyłem. Wyobrażałem sobie to cudowne miejsce i ciebie jak wyglądasz. Patrzyłem na swoje dziwne nożki i rączki u których nie wiem czemu było dziesięć palcówki i zastanawiałem się czy jestem do ciebie podobny... Chyba nie -myślałem- bo ty pewnie jestes piekna a ja taki dziwny, pomarszczony... no i po co mi dziesięć palcowa - myślałem? A potem nagle wszystko się jednego dnia zmieniło. Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i juz nie było opowieści. To nie może być prawda - mówiłaś - godzinami . Słuchałem teraz jak płaczesz, krzyczysz, prosisz i błagasz. A ja nie wiedziałem o co i dlaczego? Chciałem Cię bardzo pocieszyć więc wywracałem fikołki żebyś poczuła że ja tu jestem i cię kocham, ale wtedy ty płakałaś jeszcze bardziej. A potem nadszedł ten straszny dzień. Zobaczyłem ze ktoś świeci mi po oczach, straszne światło wpadało w głąb ciebie, nie wiem skąd a ty powtarzałaś ze będzie dobrze, musi być. Ale płakałaś - słyszałem. Kiedy nagle wszystko zrobiło się czarne a mnie wciągnęło coś i pchało mocno zrobiło się cicho. Ktoś już trzymał mnie na rękach ale to nie byłaś Ty. A potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko wkoło mnie zalewał błękit w każdych odcieniach. Byłem ten sam - mały, pomarszczony i z dziesięcioma palcami u rąk. Ale ciebie nigdzie nie było. Obok mnie siedział rudy chłopczyk i uśmiechnął Sie do mnie. Witaj - powiedział. Gdzie moja mama -zapytałem? I wtedy on opowiedział mi wszystko. Że nie każde dziecko trafia do swoich rodzicowi że nie niema związku jak bardzo oni kochali i chcieli, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych Małych Aniołków. Że biedzie mi ciebie mamo brakowało ale musimy oboje nauczyć Sie żyć bez siebie musiałem nauczyć Sie tak czy nie, nie było mi łatwo, plakałem tak jak ty wtedy i cierpiałem tak jak ty wtedy. Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam wielu przyjaciół, wiele zabawy, wiele radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy starszym ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich rodziny, mężów, żony, dzieci żeby mogli się z nimi spotkać. Możesz być ze mnie dumna, mamo. Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę. No..czasem tylko robimy sobie psikusy i troszkę narozrabiamy kiedy skrzydełkami zahaczamy o klomby kwiatów, ale wiesz... jak się bawimy w berka to czasem nas ponosi... Kiedy tu się znalazłem mój przyjaciel wytłumaczył mi też że nie mogę kontaktować Sie z torba osobiście.. czasem tylko pojawić Sie w twoich snach ale nic więcej. Ostatno jednak zacząłem robić Sie powoli przezroczysty i skrzydełka mi nie działają jak kiedyś. Przyjaciel popatrzył, pokiwał smutno głową i zabrał mnie na ziemię. Usiedliśmu na białym krzyżu i naglę CIĘ zobaczyłem, Wiedziałem że to ty, poznałem Twój głos.Stałaś tam w deszczu i płakałaś powtarzając że tak bardzo cierpisz, że tak bardzo tęsknisz, że nie chcesz już żyć.... Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i powiedział że musimy coś zrobić, żeby Ci pomóc. Bo nie możesz tak dalej cierpieć, musisz żyć bo wobec ciebie jest jeszcze wiele planów które musisz zrobić, że są gdzieś dzieci którym musisz pomoc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką jak tą która teraz powoduje Twoja wielki ból. Więc piszę do ciebie mamo ten list, pierwszy i ostatni. Musisz wziąć się w garść, musisz się uśmiechać, żyć, dzielić się radością z innymi.Ja Cię bardzo mocno kocham i wiem ze to mojego powodu płaczesz ale tak nie można.. Każda Twoja kolejna łza powoduje że moje skrzydełka znikają. Kiedy ty Sie poddasz ja tez zniknę, Tu na górze istnieje dzięki Tobie i twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym myślom. Bo kiedy będziesz cały czas tak strasznie rozpaczać to żal zaleje twoje serce, smutek przesłoni ci świat i będziesz tylko myślała o tym co straciłaś. Zapomnisz o mnie. Nie ,nie zaprzeczaj ze nigdy nie zapomnisz. Pamięć to zachowanie w sobie tych radosnych chwil a ciebie pogrąża smutek-on nie jest dobry. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna chwila. Dzięki tobie mogę zrobić jeszcze tyle dobrego. Żebyś widziała tą radość kiedy znajduję najbliższych ludziom którzy tu trafili... Z twojego szczęścia czerpie swoja sile. Prosze mamo żyj dalej i zachowaj mnie w sercu i myślach. Bo nie długo poza smutkiem nie będzie już tam miejsca dla mnie... Kocham Cię mamo.. I nie jesteś sama-pamiętaj. I nie mów że mnie już nie ma! JESTEM..Zobaczysz mnie w oczach swoich dzieci, usłyszysz w radosnym ich śmiechu, poczujesz kiedy przytulać je będziesz i kołysać do snu. Ja tam zawsze będę, zawsze przy tobie. Zawsze. Tylko proszę żyj mamo bo smutek powoduje że znikam... a wtedy nic już nie będzie.. mnie już nie będzie ,,Kocham Cię mamo." Aniołku miej w opiece Twoją mamusię
mama śp.Weroniki Z.
16 lat temu
m
16 lat temu
[******] Śpij słodko aniołku.
Anonim
16 lat temu
mama śp.Weroniki Z.
16 lat temu
mama śp.Weroniki Z.
16 lat temu
mamusia
16 lat temu
czasami wydaje sie ze juz jest lepiej, ale to tylko pozory.
kocham cie tak bardzo i tak bardzo tesknie
e-Pamiątka

Dawidek Młynik Król - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 13
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 224
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 027 188



