Żeby nie upaść,oparłam się o powietrze z oczyma rozmazanymi od tuszu
Wiem o bólu
Nie mogę spojrzeć Ci w oczy
Bolą od płaczu
Próbuję opowiedzieć ci różaną historię
Tłumię swój gniew i wszystko znoszę
Mówię sobie-widzisz nie jest tak źle...
Boże,to nie sen
Przetrzymam śmierć
Poddaję wszystkim nastrojom
Panie dlaczego już czas?
Czy tak długo lato trwało?
Mówię sobie:nie płacz
Jest Niebo tuż tuż
Róża rozkwita we mnie
Nie płacz-Niebo już...
Moje życie było jak róża-obrodziło czerwono
Moje życie posypało się płatkami w dół,
zostawiając pustą łodygę z kolcami,
zakorzenioną przy moim grobie...