Bartosz Zachęś

Bartosz Zachęś

8 lat

data urodzin:
17-03-2001
data śmierci:
30-12-2009
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Bartosz Zachęś

Tata Szymona Trafalskiego

14 lat temu

(*)

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

ciocia magda wuja pawel i vana

14 lat temu

KOCHAMY CIE!!!!

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

Anonim

14 lat temu

___♥.◕° ___
¯¯¯¯¯¯♥.◕°___
BARTOSZKU
NA ZAWSZE W MEJ PAMIĘCI
___♥.◕° ___
¯¯¯¯¯¯♥.◕°___

Bez mojej zgody

Nie miałeś prawa synu mój tak zostawić mnie,
bez pytania,
pożegnania, na które i tak nie zgodziłabym się.
Więc poszedłeś sam do Pana
o świcie,
po cichutku,
nikogo nie budząc
swoim kwileniem,
tak jak zawsze to robiłeś,
czekając na karmienie.
Nie zgadzam się na wspomnienie
na pustkę w łóżeczku,
brak wieczornych kąpieli
i bajeczkę.
Słyszysz co mówię,
zabraniam Ci,
byś miał zamknięte swe śliczne oczka,
zimne rączki.
i sine usteczka.
Nie masz prawa
zostawiać mnie samą
na tym łez padole,
obudź się mój synu, bramy nieba będą jeszcze długo otwarte,
a bez Ciebie moje życie jest nic nie warte.
autor...zapałka
___♥.◕° ___
¯¯¯¯¯¯♥.◕°___
NA TA PIEKNĄ NIEDZIELĘ...DUŻO SIŁY NIECH ONA DAJE NAM BY PRZETRWAC TEN CZAS BEZ NASZYCH ANIOŁKÓW
POZDRAWIAM .....M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

mama Mateusza Maliszewskiego

14 lat temu

PROMYCZKI PAMIECI
DO RAJU***

Posyłam kwiaty - niech powiedzą one
To, czego usta nie mówią stęsknione!
Co w serca mego zostanie skrytości
Wiecznym oddźwiękiem żalu i miłości.
✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ
✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ ✿ڿڰۣ


Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

mama Marka Nockowskiego

14 lat temu

Łzy są gorzkie, dzień jest długi,
noc bezsenna,a tęsknota taka wielka
NIEDZIELNE ŚWIATEŁKO PAMIĘCI

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

mama Ś.p. Olgusi Suter

14 lat temu

~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
ŚWIATEŁKO
PAMIĘCI
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~

♥```
♥```
♥```````)
♥```````((
♥```````)))
♥``````((())
♥``````(()))
♥``````((()))
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
♥`````[<^>]
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
SPOCZYWAJ
W POKOJU
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~
Ci,którzy są już w krainie ciszy
odchodząc kiedyś od nas ciałem
zostali duszą co wszystko słyszy
opiekując się nami przez dni całe.

Oni przekroczyli już życia próg
ten najwyższy,który i nas czeka
albowiem o tym postanowił Bóg,
że taki jest życia kres człowieka.
~♥~♥~♥~♥~♥~♥~

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

mama śp Tomka Konopskiego.

14 lat temu

Ja do Ciebie już nie wrócę
Chociaż bardzo chciałbym przyjść
Nie wyglądaj za mną oknem - nie otwieraj mamo drzwi
Ciągle stoisz przy tej bramce - jakby się zatrzymał czas
Jakbyś wciąż oczekiwała - że mnie ujrzysz jeszcze raz
Kładziesz dłonie na swym sercu - i kierujesz w niebo wzrok
Mnie przy Tobie Mamo nie ma - to już minął 2 rok...[*]...

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

Anonim

14 lat temu

________<♥>__

_<♥> BARTOSZKU _<♥>

________<♥>__

Słyszę płacz głośny, czyjeś szlochanie,
podchodzę bliżej i widzę ostatnie pożegnanie.
Niebo okryło się chmurą w żałobie,
ja stoję przy pustym jeszcze grobie.
Tylko dzwon słychać,
ten dzwon, który prowadzi w drodze ostatniej
do ciemnej mogiły i do ziemi bratniej.
Deszcz zaczął padać, jakby świat opłakiwał
los nieboszczyka-rozłożę parasol-
z kaplicy płynie żałobna muzyka.
A może to sen? Może to tylko zwykły sen?
Uszczypnę się, boli!
Jednak naprawdę ktoś utknął w niedoli.
O! już widzę orszak żałobny zwłoki wyprowadza,
na przodzie rodzina, płacząc wniebogłosy
swoją rozpacz zdradza.
Już trumna wyłania się z murów kaplicy,
ja oczom nie wierzę,
w głowie mam straszne bicie dzwonnicy.
O Boże, to dziecko! Po trumnie poznaje,
oczy moje łzą zaszły, serce mi się kraje.
Jakie to nieszczęście, jaka straszna trwoga,
swe dziecko kochane oddać w ręce Boga.
Na zawsze stracić syna, lub córkę kochaną,
na zawsze stracić nadzieję przez lata budowaną.
Gardło żal mi przycisnął, jednak nie wytrzymałem,
ukryłem w dłoniach powieki i głośno zapłakałem.
Trumna w gotowości nad mogiłą ciąży,
by za krótką chwilę w nicość się pogrążyć.
Jeszcze ksiądz do Nieba modły swe zanosi,
teraz się pochyla, garść ziemi podnosi
i na drewno sypie......
Zaczyna opadać, schodzi, gdzie jej meta,
lecz z tłumu wybiega dość młoda kobieta
i nad grobem pada skubiąc włosy z głowy,
władzę nad nią sprawuje smutek betonowy.
Mąż odciąga ją, coś szepcze do ucha,
ona jest w amoku, wcale go nie słucha!
Jednak po chwili cofa się i klęka.....
Grabarze łopaty już dzierżą w swych rękach.
Potem krzyż wbijają, każdy wieniec składa,
teraz kondolencje od księdza, sąsiada.

Nagle się ocknąłem z mego zamyślenia,
cisza w uszach szumi, mrokiem zaszła ziemia.
Nigdzie już nie widzę śladu żywej duszy,
tylko podmuch wiatru liśćmi drzew poruszył.
Na chwilę przystanę, bo widzę gołębia,
wyfrunął z cmentarza, w ciemność się zagłębia.
Pewnie dusza mała wędruje do Pana,
by za chwile przed nim upaść na kolana.
Na zawsze w pamięci mojej pozostanie
dzień, w którym los dziecka nawet nie ocalił.

Krystian Kucia

DOBRANOC...RENIULEK
M.JARECZKA PYRSAKA

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

rodzice śp. Mateuszka Mazek

14 lat temu

CZASEM ODCHODZĄ NASZE ANIOŁY
I NAGLE W MIEJSCU STAJE CZAS,
A Z NIMI CZĄSTKA NAS ODCHODZI,
WIELKI SMUTEK MARSZCZY TWARZ...
Sobotnie światełko pamięci Aniołku.

Zgłoś nadużycie

Bartosz Zachęś

brat Tobiasz

14 lat temu

kocham Cię bracie***tęsknię za Tobą****tyle chciałbym Ci powiedzieć i pokazać, ale mam nadzieję, że mnie widzisz, że jesteś mym aniołem stróżem!!!!kocham Cię!!!

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 1079 1080 1081 1082 1083 ... 1782 1783 1784