Ania Lewosińska
17 lat
| data urodzin: | 02-04-1992 |
| data śmierci: | 27-01-2010 |
| krótki URL: |
Janka
12 lat temu
Na szlaku
Pomóż mi Panie, bo nie dam rady
Jestem dopiero u jej stóp
Szlak ten pewnie ma swe wady
Nie żałuje jednak prób.
Wejdę dalej, lecz bądź przy mnie
Powiedz słowo, trzymaj dłoń
Maszerować będę w nocy we dnie
Gdy się zmęczę, otrzyj skroń.
Ty przebyłeś już tę drogę
Pokonałeś już ten szlak
Byłeś tutaj, szedłeś w górę
Pofrunąłeś tak jak ptak.
Kiedyś zbliżę się do szczytu
Chcę byś czekał na mnie tam
Gdybym musiała użyć skrótu
Gdy mnie wcześniej wezwie Pan.
Dalej chyba pójdę sama
Gdy na górze spotkam Cię
Wiem, że będę już u Pana,
Że mój szlak zakończył się.
ŚWIATEŁKO Z MODLITWĄ ANIOŁKU,
DZIEKUJĘ ZA PAMIĘĆ O CHŁOPCACH. NIEUBŁAGALNIE NADCHODZI LUTY, MIESIĄC KTÓRY ZMIENIŁ CAŁE NASZE ŻYCIE...
JESTEM W MIARĘ MOŻLIWOŚCI.
POZDRAWIAM CIEPŁO, BLISKA BRACI BURCZYŃSKICH (*)
Rysiek
12 lat temu
()
[.]
tata śp Krzysztofa Jarczyk
Rodzice Paulinki Zysk
12 lat temu
Światełko na dobranoc Aniu [*]
mama śp. Romana Ch
12 lat temu
Jest taka chwila ,o ktorej myślimy,
ktora na pewno nadejdzie,
ale zawsze nie w porę
i zawsze za wcześnie.
(*)(*)(*)
JESTEŚ ANIOŁKU KAŻDEGO DNIA W MEJ MODLITWIE I PAMIĘCI...
ODPOCZYWAJ W KRAINIE WIECZNEJ RADOŚCI...
tata Michała Ruta
12 lat temu
Rysiek
12 lat temu
(*)(*)(*)
|_||_||_|
MODLITWA W NIEDZIELĘ RODZINY ŚWIĘTEJ
tata śp Krzysztofa Jarczyk
Anonimowy
12 lat temu
“Stworzyliśmy w naszym życiu przestrzeń, która nigdy nie została zapełniona.” – czytam.
I myślę sobie, że ta przestrzeń straszy ogromną pustką i tak ciężko jest ją zapełnić. Można przyzwyczaić się do bólu. Poczucie straty i żalu towarzyszy zawsze i wszędzie. Ale ta pustka, która czasem jest tak namacalna, tak mocno trzyma w swoim uścisku, jest naprawdę nie do zniesienia. Myśl, że mogłabym teraz, w tę piękną pogodę, spacerować z moim aniołkiem, potęguje to uczucie i wzmaga uczucie samotności. Samotności najgorszej z możliwych.
Zewnętrzność jest uzbrojona w uśmiech, a wnętrze rozbrajane jest przez pustkę i tęsknotę. Plus ta okropna samotność…
»̯̆« \"
\" »̯̆« I JAKŻE WARTO CZASAMI SIĘ ZATRZYMAĆ
»̯̆« I ZŁAPAĆ W SKOSTNIAŁE RĘCE
\" »̯̆« OBRAZY SNÓW,WIDZIANE NA JAWIE......
»̯̆« \"___ANIU___
─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─ ─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═
M.JARECZKA PYRSAKA
mama śp. Romana Ch
12 lat temu
Tak trudno się pogodzić ze zwykłą codziennością,
z jej bólem,chłodem,znojem,udręką i szarością.
Tak łatwo się zagubić gdzieś na rozstajnych drogach,
tak łatwo jest się poddać gdy serce ściska trwoga.
Co dzień myśląc o Tobie,rozpływam się w błękicie,
uśmiecha się do wspomnień to moje szare życie.
(*)(*)(*)
TYSIĄCE ŚWIATEŁEK MEJ PAMIĘCI,NIECH NIGDY NIE GASNĄ...
A MOJA CODZIENNA MODLITWA, NIECH DA TOBIE SPOKÓJ WIECZNY..
m.i t.
12 lat temu
Kochamy i Tęsknimy Nasz Najdroższy Aniołku....
Anonimowy
12 lat temu
____ ANIELSKI PŁACZ _____
Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość,
płakał łzami, o których istnieniu wiedział,
pamiętał nawet ich smak z czasów gdy jeszcze aniołem nie był,
ale wyrzekł się ich oblekając świetliste pióra...
Pozwolił sobie na łzy wbrew regułom, którymi żyją aniołowie,
a raczej wbrew regułom, które sobie sam narzucił...
Z poczuciem winy z łamania anielskiego prawa, opuściwszy swą głowę ku ziemi,
skrapiał ziemię raz po raz łzę,
która zamiast dawać smak goryczy, ku jego zdziwieniu zamieniała się w kwiat,
o nieznanych kolorach,
którego pierwsze tchnienie zapachu sprawiało,
że w jego skrzydłach pojawiało się nowe świetliste pióro,
dając mu jednocześnie dziwne uczucie lekkości... to był zapach ulgi....
Płakał i płakał nie wiedząc nawet,
że jego skrzydła rozkwitają blaskiem tak jak łąka pod jego stopami kwiatami,
łąka, którą brał za smutny dowód swojego anielskiego występku - łez!
Nie rozumiał tylko lekkości... którą czuł... bo nie wiedział,
że dane było mu poznać ogromną tajemnicę.
Stawał się archaniołem... i oprócz radości będzie niósł już teraz zrozumienie...
A ludzie spotkawszy go dostrzegą w nim prócz radości mądrość,
mądrość którą dało mu podzielenie się swymi łzami z całym światem...
Każdy wędrowiec przechodząc przez łąkę pełną łzawych
anielskich kwiatów pomyśli \"chcę dotknąć jego skrzydeł,
bo on wie czym jest smutek, ulga, radość, łzy i mimo to
potrafi tym uskrzydlony latać tam gdzie inni nie potrafią...\".
A anioł spotkawszy tegoż wędrowca...
spojrzawszy w jego zatroskane ale pełne nadziei oczy...
zrozumie wreszcie tajemnicę... że dzieląc się smutkiem... pomnożył nadzieję...
A dlaczego usiadł skuliwszy swe skrzydła...
bo ciężar skrywanego niewypowiedzianego smutku nie pozwalał mu latać dalej, wyżej i piękniej...
•*”˜˜”*°• (¯`v´¯)•*”˜˜”*°•
ANIU Z TOBĄ OD ZAWSZE
•*”˜˜”*°•NA ZAWSZE•*”˜˜”*°•
•°*”˜.•°*”˜.•°* ”˜_˜”*°•.˜”*°•
M.JARECZKA PYRSAKA
e-Pamiątka

Ania Lewosińska - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 142
Imiennicy
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 251
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 209 223



