Andrzej Wójcik
21 lat
| data urodzin: | 08-03-1992 |
| data śmierci: | 15-09-2013 |
| krótki URL: |
Beata mama Aniołka Emilki
12 lat temu
…..............…,•’``’•,•’``’•,
...........…...…’•,`’•,*,•’`,•’
..............……....`’•,,•’`
…...…,•’``’•,•’``’•, ŚWIATEŁKO
…...…’•,`’•,*,•’`,•’
...……....`’•,,•’` PAMIĘCI
Anonimowy
12 lat temu
Delikatnie jak kochanek
obieła płaczącą duszę,
wyjęła z pościeli
jak dziecko i
pieściła w swych dłoniach
kołysząc do wiecznego snu.
Potem...
alejką
oświetląną światłem
pozaziemskiego życia,
wprowadziła tam
gdzie nie ma łez,
gdzie nic
już nie boli,
gdzie zegar
w miejscu stoi.
Tam dusze
w oceanie radości pływają i
czekają...
ztęsknione za bólem,
za czasem,by
znów powrócić,
w niepewność
ziemskiego życia.
I tak przez wieki aż
do skończenia świata.
((♥,»*¯*♥*¯*«,♥)) ((♥,»*¯*♥*¯*«, ♥))
║════((¯`•»*(`•♫•´)*«•´¯))═══╗
║•♫•PAMIĘTAM ANIOŁKU;)))•♫•
║════((¯`•»*(`•♫•´)*«•´¯))═══╝
((♥,»*¯*♥*¯*«,♥)) ((♥,»*¯*♥*¯*«, ♥))
Z SERCEM NA DŁONI ,UŚMIECHEM NA TWARZY ,SZEDŁEŚ PRZEZ ŻYCIE KOCHANY .DLACZEGO TWÓJ UŚMIECH ZGASŁ I ZOSTAWIŁ NAS W OBDARTYCH Z MARZEŃ DNIACH.
彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦ 彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦ 彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'\'彡❦\'\'\'\'\'
M.JARECZKA PYRSAKA
Rodzice Justynki Cuber
12 lat temu
Światełko na mrożną sobotę.Niech Cie ogrzewa.
siostra Ania, mama Emilka A
12 lat temu
Braciszku wiem, że jesteś obok nas, choć nie z nami...
{***}
siostra Ania, mama Emilka A
12 lat temu
I nie zawiodłeś i byłeś u Ninki, bo jak wytłumaczyć to, że kalendarz ze zdjęciem dzieci wieczorem spadał kilka razy, a dziś wisi tak samo i nie spadł ani razu?
Przytulam Cię braciszku {***}
Anonimowy
12 lat temu
I nadszedł czas, nadeszła godzina
Zebrała się cała jego rodzina
Choć wszyscy wiedzieli, to nikt nie wierzył
Chłopiec niestety tego nie przeżył
Więc ciało jego w trumnie umieszczą
Choć ludzie płaczą, choć ludzie wrzeszczą
Blade lica, twarz tak młoda
Życia cała w nim uroda
Śmierć jednak inne plany miała
We własnych ramionach go utulała
Jak matka dziecko po włosach gładziła
Jak matka, która dziecko zabiła
Zebrani wokół grobu przyszłego
Patrzyli wszyscy na zmarłego
Spokoju szukali na jego twarzy
Spokoju, który wszystkim się marzy
Wierzyć, by chcieli, że nadzieja istnieje
Że i ich twarz w spokoju kiedyś stężeje
Lecz bardziej brutalna prawda była
Twarz jego nic nie wyraziła
W niemym bezruchu, śnie już wiecznym
Tak bezpiecznym, niebezpiecznym
I choć w głąb ziemi nikt nie chciał patrzeć
Bo takiego wspomnienia nie da się zatrzeć
To wszyscy wiedzieli lecz nikt nie wierzył
Że chłopiec niestety tego nie przeżył
A jego ciało w trumnie umieszczą
Choć ludzie płaczą, choć ludzie wrzeszczą.
)
(,)
_\'\\!/\'_
.(\"\"\"\"\").
♥\"*†*♥
___ANIOŁECZKU___....PRZEZNACZENIE ODEBRAŁO CIĘ MOIM UCZUCIOM
ALE NIGDY NIE ODBIERZE CIĘ MOJEJ PAMIĘCI I MOJEMU SERCU.
───────═*◦हैै♥ैहै◦*═────── ───────═*◦हैै♥ैहै◦*═──────
RENIA M.JARECZKA PYRSAKA
Beata mama Aniołka Emilki
12 lat temu
♥ NAJJAŚNIEJSZE ♥
♥ ŚWIATEŁKO ♥
♥ PAMIĘCI ♥
`````)
`````)
`````( (
````(()))
```( ( ( ))
``(( ( ))) ))
`( (( () ) ))
`((( () )) )))
`(( ( ( ,) ))))
```IIIIIII
[[[▲▒▲]]]
[[[▲▒▲]]]
[[[▲▒▲]]]
[[[▲▒▲]]]
[[[▲▒▲]]]
[[[▲▒▲]]]
siostra Ania, mama Emilka A
12 lat temu
Tak bardzo dziś brakowało mi Ciebie i Emusia na pierwszych urodzinkach Ninki. Wierzę, że złożyłeś/złożysz życzenia swojej chrześnicy. Wiem jak bardzo ją kochałeś i byłeś dumny, że to Ciebie wybraliśmy na chrzestnego.
TO CO NAJDROŻSZE ŚMIERĆ
NAM ZABRAŁA.
W SERCACH NASZYCH
WIELKA PUSTKA ZOSTAŁA....
____¶¶¶¶¶¶______¶¶¶¶¶¶
__¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
_¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶____¶¶¶¶
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶____¶¶¶¶
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶__¶¶¶¶¶
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶ _¶¶¶¶¶
_¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
___¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
_____¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
_______¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
_________¶¶¶¶¶¶¶¶
___________¶¶¶¶
____________¶¶
_____________¶
✿_✿__✿_✿_✿_✿
Rodzice śp. Artura Marchwet
12 lat temu
Dziś moją duszę w ręce Twe powierzam,
Mój Stworzycielu i najlepszy Ojcze.
Do domu wracam jak strudzony pielgrzym,
____________*
A Ty z miłością przyjmij mnie z powrotem.
Wstyd mnie ogarnia, że przed Tobą stanę
Tak niepodobny, Boże mój, do Ciebie.
Nie karz mnie za to zbyt surowym sądem.
Rozpoznaj, Ojcze, swoje dziecko we mnie.
___________*
Tułaczka moja już dobiegła kresu,
Dla moich oczu słońce ziemi zgasło.
W Tobie, mój Panie, znajdę pokój wieczny,
Ty będziesz dla mnie nie gasnącym światłem.
____________*
Boże Wszechmogący błagam Cię wysłuchaj próśb naszych
i przyjmij nasze dzieci do swojego Królestwa Niebieskiego
daj Im pokój i szczęście wieczne przy Twoim boku ...amen
....a łzy płyną cichutko....
Anonimowy
12 lat temu
Kiedy tęsknota rozdziera serce, kiedy brak sił by iść dalej przez życie, by nadążyć za biegnącą na oślep codziennością, zamykam powieki, biorę głęboki oddech oczyszczający płuca i myśli, zamykam je z nadzieją że w głębi duszy ujrzę Cię SYNECZKU, zamykam powieki i jesteś kochany Aniele…
Niestety coraz częściej wspomnienie i wyobrażenie przestają mi wystarczać, kiedy próbuję wziąć głęboki oddech, zamiast poczuć rześką bryzę łaskoczącą mile moje myśli, czuję pustkę ziejącą z dna płuc, ogarnia mnie panika, rozglądam się nerwowo, łapczywie próbuję zaczerpnąć powietrza….
Oczy szeroko otwarte, , martwe spojrzenie, wilgoć, napływają gorące, piekące łzy, spływają po szklanych źrenicach, żłobią bruzdy na wyschniętych policzkach, spływają już wartką rzeką po dekolcie…
I ten wydobywający się z samego wnętrza krzyk, głośny zawodzący krzyk, cierpienie próbuję wydostać się na zewnątrz, lecz ginie w odgłosach codzienności, staje się cichutki jak szelest liścia tańczącego przy akompaniamencie letniego wietrzyka, staje się bezgłośny przy miarowym tykaniu ściennego zegara….
A dłonie, gdzie schować dłonie, podrygujące nerwowo, jak opanować pragnienie dotyku, jak zabronić im błądzić po omacku w nadziei że odnajdą ciepło Twego ciała dziecino…
Jak poluźnić potężny uścisk bólu, jak wyślizgnąć moją wymęczoną już postać z tego paraliżującego uścisku, jak zminimalizować odczuwanie, jak uśmiercić zakończenia nerwowe….
Bezsenność wróciła, nadchodzi, chowam ciężką głowę pod kołdrą, to na nic i tak słyszę jej kroki, są coraz głośniejsze, przedzierając się przez ciemność potęgują odczuwanie bólu… głowa mi pęka od natłoku myśli, natłoku słów świdrujących mój zmęczony umysł, słów których nie było mi dane wypowiedzieć…
I ten uśmiech, o który mam do siebie żal, ostatnio za bardzo się tu panoszył, muszę go zmyć razem z wieczornym makijażem, kąciki ust powinny spadać pod naporem żalu i smutku, starałam się je podnosić na siłę, wbrew sobie, co okupiłam potwornymi wyrzutami sumienia, maska to przecież nie był mój uśmiech to maska…
Rozsypuję się, kawałek po kawałku, dławi mnie strach, ile jeszcze jestem w stanie udźwignąć SYNECZKU…
⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯⋱⋱☀⋰⋰
_____⋱⋱☀⋰⋰
¯¯¯¯¯¯¯¯⋱⋱☀ANDRZEJKU,PRZYTULAM TWOJA DUSZYCZKĘ ANIOŁA
«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬«♥» ▬▬ «•*•» ▬▬▬ «•*•» ▬▬
POZDRAWIAM SERDECZNIE
M.JARECZKA PYRSAKA
e-Pamiątka

Andrzej Wójcik - Pamięć o Tobie pozostanie na zawsze.
Jak to działa? Dedykowany kod QR umieszczony na tabliczce pogrzebowej lub nagrobku umożliwia szybki i wygodny dostęp do Strony Upamiętniającej.
Ilość pobrań: 8039
STATYSTYKI NEKROLOGÓW
DODANE NEKROLOGI:
9 247
ŚWIECZKI PAMIĘCI:
11 198 681



