Adrianka Marczak

Adrianka Marczak

2 dni

data urodzin:
12-05-2004
data śmierci:
14-05-2004
krótki URL:
Zgłoś nadużycie
Zapal świeczkę

Adrianka Marczak

twoja mama

14 lat temu

:O matko!jam zmęczony,a dzien juz przy skonie. Pozwól mi teraz zasnąć na twem drogiem łonie. Lecz ukryj te łzy rzewne i te niepokoje. Bo smutne twe spojrzenie,palące łZy twoje. Jakze zimno!o patrzaj jak czarno wokoło! A gdy zasypiam anioł staje przed mym wzrokiem. Co nademna swietliste wznosi czoło. I widzę jak promienie złote mkną potokiem. Matko!słyszysz tych spiewów harmonijne tony? Ach!takiem pieniem w niebie będę uniesiony. On juz przy nas,czy słyszysz?Patrz na ten blask czoła! Patrz!W około z cudownych barw tęcz sie plecie. Anioł z złotemi skrzydły rzuca na mnie kwiaty. Mamo!czy takie skrzydła będe miał w tym świecie? Lub umrzec,by jak anioł ten stac się skrzydlaty. Co tak mnie obejmujesz smutnie w twe ramiona.? Powiedz,czemu jęk cichy rewie sie z twego łona/? I czemu ta łza rzewna po twym licu płynie? Zaprzestan mamo płakać i nie smuć się dłużej. Bo gdy cierpisz i płaczesz,ja cierpię tak samo. Słabne,a ból ciężarem me powieki mruży Żegnaj!Anioł mnie objął,żegnaj biedna mamo.

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

twoja mama

14 lat temu

:O matko!jam zmęczony,a dzien juz przy skonie. Pozwól mi teraz zasnąć na twem drogiem łonie. Lecz ukryj te łzy rzewne i te niepokoje. Bo smutne twe spojrzenie,palące łZy twoje. Jakze zimno!o patrzaj jak czarno wokoło! A gdy zasypiam anioł staje przed mym wzrokiem. Co nademna swietliste wznosi czoło. I widzę jak promienie złote mkną potokiem. Matko!słyszysz tych spiewów harmonijne tony? Ach!takiem pieniem w niebie będę uniesiony. On juz przy nas,czy słyszysz?Patrz na ten blask czoła! Patrz!W około z cudownych barw tęcz sie plecie. Anioł z złotemi skrzydły rzuca na mnie kwiaty. Mamo!czy takie skrzydła będe miał w tym świecie? Lub umrzec,by jak anioł ten stac się skrzydlaty. Co tak mnie obejmujesz smutnie w twe ramiona.? Powiedz,czemu jęk cichy rewie sie z twego łona/? I czemu ta łza rzewna po twym licu płynie? Zaprzestan mamo płakać i nie smuć się dłużej. Bo gdy cierpisz i płaczesz,ja cierpię tak samo. Słabne,a ból ciężarem me powieki mruży Żegnaj!Anioł mnie objął,żegnaj biedna mamo.

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

twoja mama

14 lat temu

:O matko!jam zmęczony,a dzien juz przy skonie. Pozwól mi teraz zasnąć na twem drogiem łonie. Lecz ukryj te łzy rzewne i te niepokoje. Bo smutne twe spojrzenie,palące łZy twoje. Jakze zimno!o patrzaj jak czarno wokoło! A gdy zasypiam anioł staje przed mym wzrokiem. Co nademna swietliste wznosi czoło. I widzę jak promienie złote mkną potokiem. Matko!słyszysz tych spiewów harmonijne tony? Ach!takiem pieniem w niebie będę uniesiony. On juz przy nas,czy słyszysz?Patrz na ten blask czoła! Patrz!W około z cudownych barw tęcz sie plecie. Anioł z złotemi skrzydły rzuca na mnie kwiaty. Mamo!czy takie skrzydła będe miał w tym świecie? Lub umrzec,by jak anioł ten stac się skrzydlaty. Co tak mnie obejmujesz smutnie w twe ramiona.? Powiedz,czemu jęk cichy rewie sie z twego łona/? I czemu ta łza rzewna po twym licu płynie? Zaprzestan mamo płakać i nie smuć się dłużej. Bo gdy cierpisz i płaczesz,ja cierpię tak samo. Słabne,a ból ciężarem me powieki mruży Żegnaj!Anioł mnie objął,żegnaj biedna mamo.

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

twoja mama

14 lat temu

:O matko!jam zmęczony,a dzien juz przy skonie. Pozwól mi teraz zasnąć na twem drogiem łonie. Lecz ukryj te łzy rzewne i te niepokoje. Bo smutne twe spojrzenie,palące łZy twoje. Jakze zimno!o patrzaj jak czarno wokoło! A gdy zasypiam anioł staje przed mym wzrokiem. Co nademna swietliste wznosi czoło. I widzę jak promienie złote mkną potokiem. Matko!słyszysz tych spiewów harmonijne tony? Ach!takiem pieniem w niebie będę uniesiony. On juz przy nas,czy słyszysz?Patrz na ten blask czoła! Patrz!W około z cudownych barw tęcz sie plecie. Anioł z złotemi skrzydły rzuca na mnie kwiaty. Mamo!czy takie skrzydła będe miał w tym świecie? Lub umrzec,by jak anioł ten stac się skrzydlaty. Co tak mnie obejmujesz smutnie w twe ramiona.? Powiedz,czemu jęk cichy rewie sie z twego łona/? I czemu ta łza rzewna po twym licu płynie? Zaprzestan mamo płakać i nie smuć się dłużej. Bo gdy cierpisz i płaczesz,ja cierpię tak samo. Słabne,a ból ciężarem me powieki mruży Żegnaj!Anioł mnie objął,żegnaj biedna mamo.

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

twoja mama

14 lat temu

:O matko!jam zmęczony,a dzien juz przy skonie. Pozwól mi teraz zasnąć na twem drogiem łonie. Lecz ukryj te łzy rzewne i te niepokoje. Bo smutne twe spojrzenie,palące łZy twoje. Jakze zimno!o patrzaj jak czarno wokoło! A gdy zasypiam anioł staje przed mym wzrokiem. Co nademna swietliste wznosi czoło. I widzę jak promienie złote mkną potokiem. Matko!słyszysz tych spiewów harmonijne tony? Ach!takiem pieniem w niebie będę uniesiony. On juz przy nas,czy słyszysz?Patrz na ten blask czoła! Patrz!W około z cudownych barw tęcz sie plecie. Anioł z złotemi skrzydły rzuca na mnie kwiaty. Mamo!czy takie skrzydła będe miał w tym świecie? Lub umrzec,by jak anioł ten stac się skrzydlaty. Co tak mnie obejmujesz smutnie w twe ramiona.? Powiedz,czemu jęk cichy rewie sie z twego łona/? I czemu ta łza rzewna po twym licu płynie? Zaprzestan mamo płakać i nie smuć się dłużej. Bo gdy cierpisz i płaczesz,ja cierpię tak samo. Słabne,a ból ciężarem me powieki mruży Żegnaj!Anioł mnie objął,żegnaj biedna mamo.

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

mama

14 lat temu

anioleczku (*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

mama

14 lat temu

anioleczku (*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

mama

14 lat temu

anioleczku (*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

mama

14 lat temu

anioleczku (*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Adrianka Marczak

mama

14 lat temu

anioleczku (*)(*)(*)(*)

Zgłoś nadużycie

Poprzednia 1 2 3 ... 23 24 25 26 27 ... 274 275 276